Pyszna Fabryka – opinie

Blog przez żołądek do serca

Maciej

Niezły obżartuszek, ale tylko i wyłącznie w dobrej wierze! Pasjonata dobrego obiadu i krótkiej siesty. Laureat nagrody #mamOplaijobla
Pyszna Fabryka – opinie

Pyszna fabryka wydaje się być jednym z bardzo popularnych cateringów dietetycznych i chciałem go w końcu wypróbować. Obchodzili ostatnio swoje trzecie urodziny, dlatego przygotowali dla swoich klientów specjalny kod rabatowy na 33%. Skorzystałem z niego i stąd ta opinia!

Pyszna Fabryka chwali się tym, że robi co dwa tygodnie dni dedykowane danej kuchni. W mojej torbie trafiłem akurat na kuchnię chińską. Sprawdź, czy z tej Fabryki rzeczywiście wychodzą takie pyszności!

Zasady podobne, jak w pozostałych testach cateringów dietetycznych – 5 dni zamówienia, dieta 1800 kcal z wyborem menu. Pięć dni diety z rabatem 33% – 304,52 zł, czyli 60,90 zł dziennie. Bez promocji – 90,90 zł za dzień.

Pyszna Fabryka – kod rabatowy

Z kodem JwiKDY 5% zniżki! Kod rabatowy działa tylko na pierwsze zamówienie!

Dzień I

Pierwszego dnia Pyszna Fabryka przywitała mnie posiłkami:

  • pasta jajeczna ze szczypiorkiem podana z pieczywem i ogórkiem kiszonym,
  • brownie z fasoli z pieczoną śliwką,
  • polędwiczka wieprzowa z sosem demi glace podana z puree z batata oraz surówka z pora,
  • dyniowe placuszki wytrawne z kozim jogurtem,
  • makaron penne w kremowym sosie pieczarkowym.

Posiłki całkiem przyjemne, co mnie najbardziej zaskoczyło to to, że jogurt kozi naprawdę był jogurtem kozim, a nie żadnym podrabiańcem.

Do obiadu było dołączone osobne plastikowe opakowanie na surówkę z pora (która swoją drogą smakowała nieco jak sklepowa). Tutaj według mnie plus, bo to opakowanie można użyć wielokrotnie po dokładnym umyciu.

Dzień II

Drugi dzień to:

  • gofr podany z dżemem i owocami,
  • koktajl burak – gruszka – maliny – truskawki,
  • makaron spaghetti z chorizo w sosie pomidorowym,
  • guacamole z mango podane z nachosami,
  • zapiekanki na bagietce z kurczakiem i kukurydzą podane z pomidorem.

Wszystkie posiłki – składniki świeżutkie. Szczególnie patrzyłem na owoce podane do gofra. Dobrze przemyślane, że właśnie w śniadaniu owoce podane jako dodatek nie walały się w tej większej części opakowania, a zamiast tego, zostały dodane do osobnego kontenerka. Gdyby nie to – owoce byłyby wszędzie, a gofr byłby rozciapkany.

Dzień III

Trzeciego dnia w paczce dostałem:

  • tosty francuskie z serem i szynką z ketchupem i warzywami,
  • sernik krakowski,
  • makaron chow mein z warzywami po singapursku i marynowanym tofu,
  • kakaowy budyń jaglany z klonowo-pomarańczową polewą,
  • pitzza (tak nazywa się posiłek w panelu) z salami, pieczarkami i serem podana z sosem jogurtowym.

Oj Pyszna Fabryka, bardzo ryzykownie! Przy samej nazwie „sernik krakowski” powinien być w panelu wielki dopisek na czerwono „UWAGA, ZAWIERA RODZYNKI”. Nie każdy sprawdzi składniki (ja tego nie zrobiłem i na języku poczułem rodzynki). Wydaje mi się to być rzadkością wśród serników w cateringach, że dodają rodzynki. Zazwyczaj spotykam się z tym, że właśnie nie ma w serniku rodzynek – w końcu jest o to tak wielka wojna.

Wege obiad i podwieczorek były bardzo dziwne, najprawdopodobniej nie moje smaki. Warzywa po singapursku z bardzo mocnym smakiem a makaron i tofu totalnie bez smaku. Na szczęście po dodaniu pieprzu cayenne dało się jakoś szybko pochłonąć obiad.

Pitzza z kolacji to najprawdopodobniej zwykła literówka, mimo że przez chwilę miałem nadzieję, że będzie coś innowacyjnego. Ona skradła moje serce, zdecydowanie.

Dzień IV

Na czwarty dzień przygotowane dla mnie były:

  • pudding ryżowy z pistacjami,
  • paszteciki z pieczarkami i cebula z sosem serowym,
  • kurczak generała Tso w sosie chińskim z ryżem i brokułem,
  • ciasto greckie,
  • krewetki w sosie słodko-krwaśnym z makaronem ryżowym.

Kaszka manna na śniadanie, paszteciki, które okazały się być jedną maluteńką sztuką, ciasto z rodzynkami (dzień po dniu!) i dobre pozostałe posiłki.

Dzień V

Ostatni dzień przygody z Pyszną Fabryką to:

  • bułgarskie smarowidło z pieczywem,
  • jogurt leśny z miodową granolą z kawałkami czekolady,
  • makaron tagliatelle z szynką parmeńską w sosie pomidorowym z czosnkiem, oregano i bazylią oraz pieczony kalafior,
  • ciasto jogurtowe ze śliwką,
  • kanapki z pesto rukolowym, mozzarellą i pomidorem.

Bułgarskie smarowidło powinno raczej nosić nazwę „strach Draculi”, bo tyle czosnku w paście już od dawna nie czułem. No ale cóż – jesień, to trzeba zwiększać odporność.

Pozostałe posiłki całkiem dobre, świeże i be zastrzeżeń. Tylko to pesto rukolowe tak gorzkie, że aż nieprzyjemne. Nie skupiam się na smaku w opiniach, ale to nie jest możliwe, żeby komuś smakowało tak gorzkie pesto.

Czy warto zamówić Pyszną Fabrykę?

Na temat Pysznej Fabryki mam kilka przemyśleń. Poniżej trochę je opiszę.

Różnorodność menu

Zdecydowanie to plus Pysznej Fabryki. Każdy znajdzie jakiś posiłek dla siebie przy wyborze diety. W ciągu tygodnia nie pojawiają się też powielone posiłki czy składniki posiłków. Codziennie do wyboru coś bardziej wege, coś bardziej proteinowego itd. Czasem nawet wege posiłki brzmią w Pysznej ciekawe, przez co osoby, które nie są typowo wege, mogą wybrać całkowicie wege posiłek (jak np. u mnie w środę obiad). Nie powtarza się też pierś z kurczaka na obiad, co jest zmorą w dużej ilości cateringów.

Pojemniki

Duży plus dla Pysznej Fabryki, o czym zapominają inne catering. To, czego nie musimy grzać jest w osobnych, białych pojemniczkach, które można wyciągnąć lub w oddzielnej części pojemnika, którą łatwo oderwać. Dzięki temu podgrzewamy tylko i wyłącznie to, co musimy podgrzać bez konieczności przekładania do osobnych miseczek czy na talerz.

torby pysznej fabryki

Cena a jakość

Tutaj zastanawiałem się nad tym przez cały tydzień trwania diety.

Catering bez promocji, w mojej wersji to 90,90 zł za dzień. Przy rabacie 33% – 60,90 zł. Jeśli takie jedzenie otrzymywałbym za 60 zł dziennie, to jest to dobra cena za ten catering. Jeśli jeden dzień wychodził by 90 zł, to mówilibyśmy o cateringu premium, a wydaje mi się, że Pyszna Fabryka do takich nie należy.

Tylko, że no właśnie – Pyszna Fabryka rabaty na 27% czy 30% puszcza bardzo często. Można nawet powiedzieć, że taka zniżka na kodzie rabatowym jest dla nich normalna i stała. Co za tym idzie – skoro catering jest w stanie wrzucać notorycznie kody rabatowe obniżające koszt diety do 60 zł za dzień, to i tak na pewno na tym muszą zarobić. Więc dla nich „normalne” i „bezproblemowe” będzie zamawianie w tej niższej cenie, a w wyższej – dodatkowa marża za dzień.

Przy tych kodach trzeba jednak zastanowić się nad jeszcze jedną rzeczą – częstotliwość zmiany tych kodów rabatowych. Jeśli catering zmienia kod co tydzień – można bez problemu co tydzień zamawiać dietę taniej. Jeśli jednak zmieniają kody rabatowe co miesiąc, to tym samym forsują albo zamawianie na dłużej (czyli na około miesiąc, zanim zmienią jeszcze raz kod rabatowy) lub zamówienie diety drożej, jeśli zamówimy na krótszy okres czasu i nie zdążą zmienić kodu rabatowego.

Na urodziny mieli kod 33%, po urodzinach 32% (poprawiny, dostępny kod tylko na stronie) i 27% (poprawiny, tylko dostępny na Dietly).

Pyszna Fabryka – opinia

Tak więc podsumowując – czy polecam Pyszną Fabrykę? Tak, ale tylko jeśli uda się zamówić ich dietę za około 60 zł za dzień. Za 90 zł za dzień (czyli bez promocji) znajdziemy lepsze cateringi dietetyczne.