Łyżeczką z połówki
Bardzo miękki owoc przekrój wzdłuż na pół i wyjadaj kremowy miąższ prosto ze skórki, tak jak jesz kiwi.
Kaki, nazywane też persymoną albo hurmą, to owoc hebanowca wschodniego (Diospyros kaki). Pochodzi z Chin, gdzie uprawiano go już ponad 2000 lat temu, a dziś rośnie także w Japonii, Korei, Brazylii, Hiszpanii, Włoszech i Izraelu. Kształtem przypomina lekko spłaszczonego pomidora z czterema zielonymi listkami kielicha, a jego skórka ma kolor od żółtego po pomarańczowoczerwony.
W polskich sklepach najwięcej kaki pojawia się późną jesienią i zimą. Na półkach spotkasz dwa typy: klasyczne odmiany cierpkie, na które trzeba poczekać, aż całkiem zmiękną, oraz sharon, który nadaje się do jedzenia jeszcze twardy.
Sposób jedzenia kaki zależy od tego, jak bardzo owoc jest miękki. Kaki o konsystencji galaretki traktuj jak gotowy deser zamknięty w skórce, a jędrnego sharona jak jabłko do krojenia. Najlepiej smakuje lekko schłodzone, prosto z lodówki. Zanim ugryziesz pierwszy kęs, zawsze odetnij zielony kielich razem z twardą końcówką szypułki.
Bardzo miękki owoc przekrój wzdłuż na pół i wyjadaj kremowy miąższ prosto ze skórki, tak jak jesz kiwi.
Jędrne kaki pokrój w cząstki jak pomarańczę albo w cienkie plastry i połóż na kanapce z masłem lub twarożkiem.
Kostki kaki dobrze grają z rukolą, kozim serem albo fetą, orzechami włoskimi i pestkami granatu pod cytrusowym winegretem.
Dodaj pokrojony owoc do owsianki, jaglanki, skyru albo puddingu chia, a przejrzały miąższ zmiksuj z jogurtem na koktajl.
Słodkie kaki z kwaśną żurawiną to dobry farsz do schabu, pasuje też do nadziewanych piersi kurczaka i łagodnego curry.
Suszone plastry kaki jedz jak bakalie albo dodawaj do musli i domowych batonów zbożowych.
Dojrzałe kaki jest słodkie, soczyste i miodowe, a jego smak najczęściej porównuje się do bardzo dojrzałej śliwki albo moreli. Aromat ma pełny i owocowy, ale nienachalny, więc owoc nie przytłacza innych składników deseru. Najwięcej zależy od chwili, w której go zjesz: ten sam egzemplarz zjedzony za wcześnie potrafi rozczarować, a po pełnym zmięknięciu staje się jednym z najsłodszych owoców, jakie kupisz zimą.
Bardzo wyraźna, miodowa. Sharon ma jedną z najwyższych zawartości cukru wśród wszystkich odmian kaki.
Niska, to tylko lekki kwaskowaty akcent w tle, który nie przebija słodyczy.
Miękkie kaki ma miąższ gładki jak budyń albo satynowa galaretka, a sharon jest soczysty i lekko chrupki.
Taniny dają suche, ściągające, jakby futrzaste uczucie w ustach, podobne do surowego kasztana jadalnego ze skórką.
Suszenie zagęszcza słodycz, a smak zbliża się wtedy do suszonych moreli.
Obieranie ma sens przy jędrnych owocach, które kroisz do sałatki, na półmisek albo do ciasta. Cienką skórkę kaki zdejmiesz obieraczką do warzyw lub małym nożem, tak samo jak skórkę jabłka. Bardzo miękkiego owocu nie obieraj nożem, bo miąższ rozpadnie się w dłoniach.
Skórka kaki jest jadalna, więc dobrze umyty, jędrny owoc możesz zjeść w całości. Wiele osób ją jednak zdejmuje, bo jest twardsza od miąższu i bywa lekko cierpka, zwłaszcza gdy owoc nie dojrzał do końca.
Owoce odmian cierpkich jedz dopiero wtedy, gdy są miękkie na całej powierzchni, bo rozpuszczalne taniny znikają dopiero podczas dojrzewania. Jeśli po pierwszym kęsie czujesz suchość, odłóż resztę na kilka dni w ciepłe miejsce.
To ten sam gatunek: persymona i hurma to inne nazwy kaki. Sharon to handlowa nazwa izraelskiej odmiany Triumph, którą przed sprzedażą pozbawia się cierpkości dwutlenkiem węgla, ma kanciasty kształt i twardszą skórkę.
Większość kaki ze sklepu nie ma pestek, ale w owocu może trafić się do ośmiu płaskich, brązowych nasion. Wystarczy je wyjąć czubkiem noża albo wypluć.
Można je upiec w cieście, dodać do muffinów albo farszu, jednak pod wpływem wysokiej temperatury jego aromat wyraźnie słabnie. Dlatego kaki najczęściej je się na surowo.
Tak, nawet jeśli zamierzasz je obrać albo wyjadać łyżeczką, bo nóż i palce przenoszą zabrudzenia ze skórki na miąższ.