W sosie chrzanowym
Plastry ozorów podgrzane w sosie z zasmażki na wywarze, chrzanu i śmietany podaje się z ziemniakami i wyrazistą surówką.
Ozory to języki zwierząt rzeźnych, zaliczane do podrobów. W polskich sklepach najczęściej kupisz ozory wieprzowe, ważące zwykle od 250 do 500 g, a rzadziej większe wołowe i małe cielęce. Pokrywa je twarda, szorstka skóra, a u nasady mają gruczoły ślinowe, które wycina się przed gotowaniem.
To tradycyjny składnik kuchni polskiej, wspominany nawet w Panu Tadeuszu. Z ozorów robi się dania obiadowe, przystawki na zimną płytę i wędliny, jak salceson ozorkowy z Wąchocka, wpisany na listę produktów tradycyjnych. Kupisz je przez cały rok w sklepach mięsnych i większych supermarketach, świeże albo mrożone.
Ozory zawsze najpierw się gotuje, długo i na małym ogniu, w wywarze z warzywami i przyprawami. Po obraniu kroi się je ukośnie w plastry grubości około pół centymetra, bo takie nie rozpadają się w sosie. Delikatne mięso najlepiej smakuje z wyrazistymi dodatkami: chrzanem, musztardą, grzybami albo kaparami. Możesz je podać od razu na ciepło, podsmażyć albo schłodzić i podać na zimno.
Plastry ozorów podgrzane w sosie z zasmażki na wywarze, chrzanu i śmietany podaje się z ziemniakami i wyrazistą surówką.
Ozorki ułożone z plasterkami marchewki i groszkiem, zalane wywarem z żelatyną, to klasyczna przystawka na zimną płytę.
Do ozorów pasuje też sos pieczarkowy albo pomidorowy z kaparami, a jako dodatek kasza gryczana.
Ugotowane i obrane plastry krótko podsmażone na maśle zyskują rumianą skórkę i świetnie smakują z musztardą.
Zimne plastry ozorków to dodatek do kanapek i sałatek, a pokrojone drobno trafiają do farszu na pierogi.
Ozory z wątróbką i skórkami wieprzowymi to podstawa tradycyjnej wędliny, którą kroi się w plastry na chleb.
Dobrze ugotowane ozory mają delikatny, a zarazem głęboki mięsny smak, który koneserzy uważają za trudny do porównania z czymkolwiek innym. Samo mięso jest łagodne, więc wiele zależy od wywaru z włoszczyzną, liściem laurowym i zielem angielskim, w którym się gotuje, oraz od sosu. Źle przygotowane, zbyt krótko gotowane ozory bywają za to gumowate i nijakie, co zniechęca wiele osób po pierwszej próbie.
Miękkie ozory są kruche i dają się kroić nawet tępym nożem, a w ustach niemal się rozpływają.
Ozory zawierają sporo tłuszczu, który sprawia, że mięso jest soczyste i lekko kremowe.
Schłodzone ozory są bardziej zwarte, łatwo kroją się w cienkie plastry i dobrze komponują z galaretą.
Ozory obiera się dopiero po ugotowaniu, gdy są jeszcze ciepłe. Krótka kąpiel w zimnej wodzie sprawia, że twarda, szorstka skóra odstaje od mięsa i schodzi płatami, a do resztek wystarczy mały nóż albo obieraczka do warzyw.
Obieraj je jeszcze ciepłe, zaraz po krótkim schłodzeniu, bo wystygła skóra przywiera do mięsa. Jeśli ozory zdążyły wystygnąć, zanurz je na kilka minut w gorącym wywarze i spróbuj ponownie.
Mocno trzymająca się skóra zwykle oznacza, że ozory są niedogotowane. Włóż je z powrotem do wywaru na 20-30 minut i sprawdź jeszcze raz.
Surowych ozorów praktycznie nie da się obrać, bo skóra ściśle przylega do mięsa. Niektórzy zdejmują ją po krótkim, 5-10 minutowym blanszowaniu, ale najpewniej schodzi po pełnym ugotowaniu.
Ozorki wieprzowe gotuje się zwykle 2-3 godziny na małym ogniu, większe nawet dłużej, a w szybkowarze około 45-60 minut. Czas zależy od ich wielkości.