Pudding z mlekiem
Wymieszaj 3-4 łyżki nasion z 250 ml mleka krowiego lub roślinnego, dosłódź miodem i odstaw na noc do lodówki. Rano podaj z owocami i orzechami.
Chia to drobne, czarno-szare albo białe nasionka szałwii hiszpańskiej, jednorocznej rośliny z Meksyku i Gwatemali. Uprawiali ją już Aztekowie, dla których była jedną z najważniejszych roślin obok kukurydzy i fasoli.
W Polsce kupisz je przez cały rok w każdym większym supermarkecie, w sklepach ze zdrową żywnością i w internecie, zwykle w torebkach od 100 g do 1 kg. Ziarna nie wymagają żadnej obróbki przed użyciem, więc trafiają prosto z opakowania do miski, szklanki albo ciasta.
Nasiona chia możesz jeść suche albo namoczone, ale najwygodniej łączyć je z czymś wilgotnym. W płynie pęcznieją nawet kilkukrotnie i tworzą żel, dlatego najpopularniejsza forma to pudding przygotowany wieczorem i zjedzony rano. Na sucho wystarczy łyżka rozsypana na jogurcie, owsiance lub kanapce. Chia pasuje zarówno do słodkich śniadań, jak i do wytrawnych dań oraz wypieków.
Wymieszaj 3-4 łyżki nasion z 250 ml mleka krowiego lub roślinnego, dosłódź miodem i odstaw na noc do lodówki. Rano podaj z owocami i orzechami.
Wsyp 1-2 łyżki chia do jogurtu naturalnego, wymieszaj i odczekaj 15-20 minut, aż zgęstnieje. Dodaj owoce sezonowe albo granolę.
Łyżkę nasion zalej szklanką wody lub soku, zamieszaj kilka razy i wypij po kilkunastu minutach, gdy napój zrobi się lekko kisielowaty.
Posyp suchymi ziarnami sałatkę, owsiankę, smoothie bowl albo kanapkę z masłem orzechowym. Dają delikatne chrupnięcie bez zmiany smaku dania.
Dodaj chia do ciasta na chleb, muffiny lub naleśniki. Łyżka nasion z trzema łyżkami wody tworzy żel, który w wegańskich przepisach zastępuje jajko.
Namoczone ziarna zagęszczą krem z warzyw, sos albo domowy dżem owocowy bez użycia mąki czy żelatyny.
Same nasiona chia prawie nie mają smaku. Na sucho przypominają drobny mak albo sezam: chrupią pod zębami i zostawiają ledwie wyczuwalną, orzechową nutę. Po namoczeniu wokół każdego ziarenka powstaje przezroczysta, śliska otoczka, a ich łagodny posmak staje się nieco wyraźniejszy. Ponieważ chia chłonie płyn jak gąbka, pudding na mleku kokosowym smakuje kokosem, a ten na soku malinowym malinami. Właśnie dlatego tak łatwo dopasować ją do każdego przepisu.
Neutralny, z delikatną nutą orzechową. Nie jest ani słodki, ani gorzki.
Twarde, drobne ziarenka, które lekko trzeszczą przy gryzieniu.
Galaretowata i śliska, z miękkim środkiem ziarna. Gęsty pudding ma strukturę zbliżoną do kaszki z drobnymi perełkami.
Na sucho mak lub sezam, a po namoczeniu drobne perełki w słodkim kisielu.
Najprościej po namoczeniu: jako pudding na mleku lub jogurt z chia. Namoczone ziarna są łatwiejsze do jedzenia i dają kremową konsystencję, a suche sprawdzają się jako posypka w małej ilości.
Na kubek jogurtu (150-200 g) wystarczą 1-2 łyżki nasion. Po wymieszaniu odczekaj kwadrans; jeśli lubisz gęstszą masę, zostaw jogurt z chia na noc w lodówce.
Zalej nasiona zimnym albo letnim mlekiem, dobrze zamieszaj i wstaw do lodówki na co najmniej 2 godziny. Tak przygotowany pudding możesz zjeść na zimno albo lekko podgrzać zimą.
Nie ma takiego obowiązku. Moczenie zmienia jednak strukturę ziaren na żelową i sprawia, że są przyjemniejsze w jedzeniu, zwłaszcza w większej porcji.
Tak. Łyżka chia w szklance wody po kilkunastu minutach tworzy lekko gęsty napój, który możesz doprawić sokiem z cytryny, miętą albo odrobiną miodu.
Chia sama w sobie jest prawie bez smaku, z delikatną orzechową nutą. O tym, jak smakuje gotowe danie, decydują płyn i dodatki, bo nasiona przejmują ich aromat.
Pora dnia nie ma znaczenia kulinarnego. Najczęściej je się je rano, bo pudding przygotowany wieczorem jest gotowy na śniadanie.