Kotlety z kani jak schabowe
30 min
4 rozłożone kapelusze zanurzasz w 3 rozbełtanych jajkach, obtaczasz w bułce tartej z solą, pieprzem i tymiankiem i smażysz na rumiano z obu stron.
W skrócie Z kani zrobisz panierowane kotlety jak schabowe w 30 minut, jajecznicę z cebulką, grzybowe flaczki na bulionie, kapelusze faszerowane i zapiekane, a nadmiar ususzysz i usmażysz zimą.
Kania, czyli czubajka kania, to grzyb o kapeluszu rozłożonym jak parasol, który potrafi mieć nawet 30 cm średnicy. Jej jędrny, puszysty miąższ sprawia, że całe kapelusze smaży się jak mięso, a pokrojone w paski zastępują flaki w zupie.
Grzyby szybko tracą konsystencję i smak, więc pełny koszyk trzeba przerobić zaraz po powrocie z lasu. Kilka ładnych kapeluszy wystarczy na obiad, mniejsze i starsze okazy trafiają na patelnię z jajkami, do sosów, zapiekanek, pierogów i krokietów. W kuchni używa się samych kapeluszy, bez trzonów.
Spis treści
Najszybszy z 9 pomysłów to kotlety z kani: 10 minut przygotowania i 20 minut smażenia. Jeśli szukasz czegoś poza patelnią i panierką, na liście są zupa, zapiekane kapelusze z farszem, marynata oraz suszenie na cały rok.
30 min
4 rozłożone kapelusze zanurzasz w 3 rozbełtanych jajkach, obtaczasz w bułce tartej z solą, pieprzem i tymiankiem i smażysz na rumiano z obu stron.
do 30 min
Pokrojony kapelusz i małą cebulkę podsmażasz kilka minut na 2 łyżkach masła, wbijasz 5 jajek i mieszasz do ścięcia.
30-60 min
Paski z 2-3 dużych kani rumienisz na maśle, dusisz 15 minut, a potem gotujesz pół godziny w litrze bulionu z marchewką, majerankiem, ostrą papryką i czosnkiem.
15-20 min zapiekania
Pół kilograma małych kapeluszy wypełniasz farszem z innych grzybów uduszonych z cebulą i połączonych z beszamelem, po czym zapiekasz w natłuszczonym naczyniu.
5-8 godz.
Oczyszczone na sucho kapelusze, duże pokrojone na połówki lub ćwiartki, suszysz w suszarce elektrycznej albo w uchylonym piekarniku w około 60 stopniach.
Suszone kapelusze moczysz w mleku, aż zmiękną, panierujesz w mące, jajku i bułce tartej i smażysz na złoto.
Kapelusz maczasz w cieście i smażysz. To proste danie na jedną dorodną kanię znalezioną na polanie.
Usmażoną kanię zalewasz aromatyczną marynatą z octu, ziela angielskiego, liści laurowych, gorczycy i kolorowego pieprzu.
Kanie nadają się na nadzienie do pierogów i krokietów oraz jako dodatek do sosów, zapiekanek i potraw mięsnych.
Najpoważniejszy błąd popełnia się jeszcze w lesie, bo kanię można pomylić ze śmiertelnie trującym grzybem. W kuchni kłopoty sprawiają głównie suszenie i nadgorliwe szorowanie delikatnych kapeluszy pod kranem.
Zupę na wzór flaczków, kapelusze faszerowane innymi grzybami i zapiekane, marynatę w occie oraz farsz do pierogów i krokietów. Kanie można też dodać do sosów, zapiekanek i dań mięsnych.
Wysuszyć. Młode i nierobaczywe kapelusze schną w suszarce elektrycznej 5-7 godzin, a w lekko uchylonym piekarniku nastawionym na około 60 stopni 6-8 godzin. Na wolnym powietrzu suszenie trwa 2-3 dni.
Poza suszeniem sprawdza się marynowanie usmażonych grzybów w zalewie z octu i przypraw. Suszone kapelusze przechowasz w szczelnym słoiku przez cały rok.
Namoczyć w mleku do miękkości i usmażyć w panierce z mąki, jajka i bułki tartej. Wychodzą chrupiące kotlety, takie same jak ze świeżych grzybów.
Trzon kani wypełnia łykowaty, zdrewniały miąższ, a u starszych okazów jest pusty, dlatego przed gotowaniem się go odcina. Do kotletów, jajecznicy i faszerowania idą same kapelusze.
Pojedynczy, niezbyt ładny kapelusz najlepiej pokroić na małe kawałki i usmażyć z cebulką w jajecznicy. Wcześniej trzeba usunąć łuski z wierzchu i umyć grzyb.
Klasyką są kotlety w panierce, 4 kapelusze dają 4 porcje. Na pierwsze danie pasują flaczki: z 2-3 dużych kani i litra bulionu wychodzą 4 talerze zupy.