Katechiny
bardzo dużo, głównie EGCG
Na plus
Sproszkowana forma zawiera bardzo dużą koncentrację katechin, czyli polifenoli o działaniu antyoksydacyjnym. Najwięcej jest wśród nich galusanu epigallokatechiny (EGCG).
W skrócie Zdrowa z umiarem: matcha to sproszkowana zielona herbata z dużą ilością katechin, ale ma kofeinę jak filiżanka kawy i nie każdemu służy, szczególnie w ciąży i przy chorobach tarczycy.
Matcha to japońska zielona herbata w postaci drobnego proszku. Krzewy przez większość okresu wzrostu przykrywa się matami bambusowymi, dzięki czemu liście mają więcej aminokwasów i związków bioaktywnych, a ty pijesz je w całości, rozmieszane w wodzie.
W sklepach znajdziesz matchę ceremonialną z wczesnego, wiosennego zbioru, tradycyjną z drugiego zbioru i kulinarną z ostatniego, najbardziej gorzką. Wątpliwości budzą kofeina i polifenole, więc sprawdzamy, co w tym napoju jest na plus, a na co uważać.
Spis treści
Na plus przeważa skład: duża koncentracja katechin i innych polifenoli oraz pobudzenie, które utrzymuje się dłużej niż po kawie. Na minus liczą się kofeina i wpływ polifenoli na wchłanianie żelaza.
bardzo dużo, głównie EGCG
Na plus
Sproszkowana forma zawiera bardzo dużą koncentrację katechin, czyli polifenoli o działaniu antyoksydacyjnym. Najwięcej jest wśród nich galusanu epigallokatechiny (EGCG).
jak w filiżance kawy
Z umiarem
Zawartość kofeiny w filiżance matchy może być porównywalna z filiżanką kawy. Zależy od terminu zbioru, bo im starsze liście, tym więcej kofeiny.
pobudzenie trwa dłużej
Na plus
Po matchy pobudzenie kofeiną i poprawa koncentracji mogą utrzymywać się dłużej niż po kawie. Za łagodzący stres efekt odpowiada głównie aminokwas teanina i jej proporcja do kofeiny oraz katechin.
kwasy fenolowe, rutyna, kwercetyna
Na plus
Matcha zawiera też kwasy fenolowe, w tym chlorogenowy, a także rutynę, mirycetynę i kwercetynę, związki o działaniu przeciwutleniającym.
polifenole je hamują
Z umiarem
Polifenole z kawy i herbaty hamują wchłanianie żelaza z diety, więc nie popijaj matchą głównych posiłków ani preparatów z żelazem.
Matcha nie jest napojem dla każdego. Szkodzi głównie przez kofeinę i polifenole, dlatego więcej ostrożności potrzebują osoby wrażliwe na kofeinę, kobiety w ciąży i karmiące oraz osoby z chorobami tarczycy.
Dla zdrowych dorosłych tak, jeśli pijesz ją z umiarem: dostarcza katechin i innych polifenoli, ale też kofeiny. Ocena zmienia się w ciąży, przy chorobach tarczycy i u dzieci.
Lepiej jej nie podawać. Napoje z dużą ilością kofeiny nie powinny trafiać do dzieci, a przyjmuje się nie więcej niż 2,5 mg kofeiny na kilogram masy ciała dziennie. Filiżanka matchy może mieć tyle kofeiny co filiżanka kawy.
Zdrowym dorosłym pijącym ją z umiarem zwykle nie. Szkodzi osobom wrażliwym na kofeinę, a w ciąży, w czasie karmienia i przy chorobach tarczycy wymaga ostrożności, o czym piszemy wyżej.
Macza i macha to błędne zapisy słowa matcha, czyli japońskiej, sproszkowanej zielonej herbaty. Ocena zdrowotna jest więc taka sama.
Nie ma wyraźnego zwycięzcy. Kofeiny bywa podobnie, matcha daje więcej katechin, a kawa ma kwasy chlorogenowe i diterpeny. Wybierz napój, który lepiej tolerujesz.
Samo połączenie proszku z mlekiem nie jest problemem. O wartości napoju decydują dodatki, więc jeśli słodzisz cukrem lub syropem, dolicz go do dziennej puli słodkości.