Smażone z czosnkiem i masłem
Wrzuć krewetki na rozgrzane masło z czosnkiem i odrobiną chili, smaż po około półtorej minuty z każdej strony i skrop cytryną. Sos zbierz kawałkiem bagietki.
Krewetki to skorupiaki żyjące głównie w słonych wodach mórz i oceanów, jedne z najpopularniejszych owoców morza na świecie. Jada się tylko odwłok, czyli mięsistą tylną część, a głowotułów z większością narządów trafia co najwyżej do wywaru. W sklepach spotkasz krewetki argentyńskie, białe, tygrysie z ciemnymi paskami na pancerzu i duże królewskie.
W Polsce najłatwiej kupić krewetki mrożone: surowe, które mają szarawy kolor, albo obgotowane, różowe, w pancerzu lub już obrane. Świeże przypływają do nas głównie z Tajlandii i Japonii, a ich sezon trwa od sierpnia do października.
Krewetki jada się prawie zawsze po obróbce cieplnej, która trwa bardzo krótko: wystarczy, że mięso zmieni kolor na różowy i zwinie się w kształt litery C. Przetrzymane na ogniu robią się twarde. Obrane krewetki jesz widelcem, a te podane w pancerzu albo z ogonkiem możesz jeść palcami, także w eleganckiej restauracji.
Wrzuć krewetki na rozgrzane masło z czosnkiem i odrobiną chili, smaż po około półtorej minuty z każdej strony i skrop cytryną. Sos zbierz kawałkiem bagietki.
Podsmaż krewetki z szalotką i czosnkiem, podlej białym winem i wymieszaj z makaronem, szparagami albo sosem pomidorowym. Obrane jesz widelcem razem z makaronem.
Obtocz krewetki w mące, jajku i bułce tartej, a potem smaż w głębokim oleju około 5 minut. Chwyć za wystający ogonek, odgryź mięso, a ogonek odłóż na talerz.
W tajskiej zupie albo curry krewetki jesz łyżką. Te w pancerzu zostaw na koniec lub przełóż na talerzyk, obierz i wrzuć z powrotem.
Ugotowane i schłodzone krewetki podaje się w pucharku z sosem albo z rukolą, pomidorami i oliwą. Do koktajlu przyda się mały widelczyk.
Tygrysie i królewskie grilluje się w skorupce, dzięki której mięso nie wysycha w środku. Obierasz je dopiero na talerzu.
Dobrze przyrządzona krewetka smakuje czysto i świeżo, jak łagodny kęs morza. Sama w sobie nie jest ani ostra, ani tłusta, dlatego łatwo przejmuje aromat ziół i przypraw, z którymi trafia na patelnię. Duża część smaku siedzi w pancerzu, więc krewetki pieczone i grillowane w skorupce smakują pełniej niż gotowane po obraniu. Przesmażone tracą soczystość, a ich smak robi się płaski.
Delikatna, naturalna słodycz, najwyraźniejsza w świeżych krewetkach krótko smażonych na maśle.
Lekko słony akcent morza, który dobrze podkreślają sok z cytryny i świeża kolendra.
Jędrna i sprężysta, lekko chrupiąca przy pierwszym gryzie; po zbyt długiej obróbce gumowata.
Małe krewetki koktajlowe są najłagodniejsze, a tygrysie i królewskie bardziej mięsiste i wyraziste.
Z krewetek zdejmuje się głowę, nóżki i pancerz, a z grzbietu usuwa ciemne jelito. Surowe obiera się przed obróbką, bo łatwiej wtedy o dokładne czyszczenie; z ugotowanych pancerz odchodzi sam, ale ich mięso szybciej się rwie. Tygrysie mają grubszą skorupkę, więc przydadzą się nożyczki do owoców morza.
Jelito to przewód pokarmowy krewetki, który może zawierać piasek i resztki pokarmu. Nie jest trujące, ale psuje wygląd i smak, dlatego usuwa się je zwłaszcza z dużych krewetek, a przy drobnych bywa pomijane.
Mrożone krewetki gotowane, na przykład białe, rozmroź w lodówce albo pod zimną wodą w woreczku; skorupka odchodzi od nich łatwiej niż od surowych. Są już ugotowane, więc po obraniu tylko je podgrzej przez chwilę na patelni albo podaj na zimno.
Ogonek służy za uchwyt: trzymasz za niego, odgryzasz mięso, a pusty ogonek odkładasz na talerz. Jest jadalny, ale zwykle się go nie je; w makaronie odetnij go nożem i widelcem.
W Japonii surowe krewetki trafiają do sushi, ale w domu lepiej tego unikać. Mogą przenosić bakterie, wirusy i pasożyty, które giną dopiero podczas obróbki cieplnej.
Paluszki surimi to pasta z białej ryby, najczęściej mintaja, uformowana na wzór mięsa kraba i sprzedawana jako gotowy produkt. Mrożone wystarczy rozmrozić i jeść na zimno, w sałatce, sushi albo w cieście; smakują łagodnie, lekko słodko i rybnie.
Krewetki, raki i kraby w pancerzach można jeść palcami, ostrygi i małże z pomocą małego widelczyka. Skorupki zawsze odkłada się na osobny talerz podstawiony przez obsługę.