Kalorie
230 kcal w małej porcji
Na minus
Mała porcja z baru to 230 kcal, a duża 470 kcal, czyli ponad dwa razy więcej, więc wielkość porcji liczy się tu najbardziej.
W skrócie Okazjonalnie: frytki to ciężkostrawne danie bogate w tłuszcz, a smażenie w wysokiej temperaturze tworzy w nich akryloamid, więc lepiej jeść je rzadko, w małej porcji i złote, a nie mocno przyrumienione.
Frytki to pokrojone w słupki ziemniaki, najczęściej smażone w głębokim tłuszczu. Podaje się je jako samodzielny posiłek typu fast food albo dodatek do ryby, pieczonego kurczaka czy wołowiny. Dziś równie popularne są wersje mrożone, z piekarnika i z airfryera.
Wątpliwości dotyczą dwóch rzeczy: ilości tłuszczu oraz akryloamidu, substancji powstającej w wysokiej temperaturze w produktach skrobiowych. Pytanie brzmi więc nie tylko, czy frytki są zdrowe, ale też jak i jak często je jemy.
Spis treści
Przeważają minusy: duża kaloryczność, tłuszcz poddany wysokiej temperaturze, sól i akryloamid. Szkody da się jednak realnie zmniejszyć, wybierając małą porcję, odpowiedni kolor i sposób przygotowania.
230 kcal w małej porcji
Na minus
Mała porcja z baru to 230 kcal, a duża 470 kcal, czyli ponad dwa razy więcej, więc wielkość porcji liczy się tu najbardziej.
dużo, po wysokiej temperaturze
Na minus
Frytki zawierają dużo tłuszczu, który został poddany wysokiej temperaturze smażenia. W gastronomii stosuje się do tego czasem łój albo utwardzane oleje roślinne, bo wytrzymują wielokrotne smażenie.
główne źródło dla dorosłych
Na minus
EFSA uznaje smażone produkty ziemniaczane, w tym frytki, za najważniejsze dla dorosłych źródło akryloamidu w diecie. Eksperci Urzędu uważają, że na podstawie badań na zwierzętach akryloamid w żywności potencjalnie zwiększa ryzyko nowotworów u konsumentów w każdym wieku.
wyższe ryzyko o 10% na 100 g
Na minus
W analizie badań obserwacyjnych każde 100 g frytek dziennie wiązało się z wyższym o 10% ryzykiem cukrzycy typu 2. To związek statystyczny, ale zgodny z zaleceniem, by jeść je rzadko.
dodawana na końcu
Z umiarem
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej radzi, by kupując frytki poprosić o niesolone i samemu kontrolować ilość soli.
wyniki badań różne
Z umiarem
W badaniu na mrożonych frytkach głębokie smażenie dało 526,7-829,6 µg/kg akryloamidu, piekarnik 285,5-480,6 µg/kg, a airfryer 272,1-673,6 µg/kg. W innym badaniu różnice między metodami nie były istotne statystycznie.
Frytki szkodzą najbardziej wtedy, gdy są codziennym dodatkiem, podawanym w dużej porcji, mocno przysmażonym i solonym. Szczególnej ostrożności wymagają dzieci, osoby z cukrzycą, nadciśnieniem i problemami trawiennymi.
Nie jest to danie do codziennego jedzenia, bo zawierają dużo tłuszczu i powstaje w nich akryloamid. Raz na jakiś czas, w małej porcji i złote, mieszczą się w rozsądnej diecie.
W badaniu na mrożonych frytkach piekarnik dawał 285,5-480,6 µg/kg akryloamidu wobec 526,7-829,6 µg/kg przy głębokim smażeniu. Nadal jest to jednak ziemniak poddany wysokiej temperaturze.
Airfryer wymaga mniej tłuszczu, ale akryloamid i tu powstaje: w jednym badaniu jego poziom mieścił się w zakresie 272,1-673,6 µg/kg. W innym badaniu airfryer miał najwyższy wynik z trzech metod, choć różnice nie były istotne statystycznie.
O ich wartości decydują porcja, sól z etykiety i sposób obróbki, czyli złoty kolor, a nie ciemnobrązowy. Mrożonka nie jest ani lepsza, ani gorsza sama w sobie.
Frytkownica beztłuszczowa działa jak airfryer: zużywa mniej oleju, ale akryloamid nadal się tworzy. Obowiązują więc te same zasady, czyli mała porcja i złoty kolor.
Szkodliwe jest przyzwyczajenie, a nie pojedyncza porcja. Najbardziej uważać powinny dzieci, osoby z cukrzycą i nadciśnieniem, a każdy może ograniczyć szkody małą porcją i niesolonymi frytkami.