Konfitura i dżem
Kostki pigwy prażysz z wodą do miękkości, dodajesz cukier i sok z cytryny, a potem gotujesz do zgęstnienia. Pektyny sprawiają, że nie potrzeba żelfiksu.
Pigwa to owoc niewielkiego drzewa z rodziny różowatych, spokrewnionego z jabłonią i gruszą. Owoce mają kształt jabłka albo gruszki, złocistożółtą skórkę pokrytą meszkiem i bardzo twardy miąższ. Pochodzi z Azji Mniejszej i Kaukazu, a w Polsce rośnie w sadach, ogrodach i parkach.
Dojrzewa od końca września do końca października, wtedy znajdziesz ją na targach i w warzywniakach. Często myli się ją z pigwowcem, czyli niskim krzewem o owocach średnicy około 5 cm, twardszych i jeszcze kwaśniejszych, które w kuchni wykorzystuje się podobnie.
Pigwa jest tak twarda i cierpka, że prawie nikt nie je jej prosto z drzewa. Pod wpływem temperatury mięknie, słodnieje i zmienia kolor na złotoróżowy. Dzięki dużej ilości pektyn świetnie żeluje, więc robi się z niej konfitury, galaretki i gęstą pastę. Kawałki pigwy pieczesz jak jabłka, dodajesz do ciast, duszonego mięsa i herbaty.
Kostki pigwy prażysz z wodą do miękkości, dodajesz cukier i sok z cytryny, a potem gotujesz do zgęstnienia. Pektyny sprawiają, że nie potrzeba żelfiksu.
Hiszpańska, zwarta pasta z pigwy i cukru krojona w plastry. Podaje się ją z dojrzałym serem owczym, na przykład manchego.
Pokrojone owoce zasypane cukrem albo miodem puszczają po 2 do 3 dniach aromatyczny sok, który dolewasz do herbaty i wody.
Ćwiartki pigwy piecze się razem z gęsią, kaczką, wieprzowiną albo w gulaszu z jagnięciny. Owoc przejmuje sos i łagodzi tłustość mięsa.
Tartą albo prażoną pigwą zastąpisz część jabłek w szarlotce, tarcie lub cieście drożdżowym.
Plasterki gotowane w syropie cukrowym, a potem podsuszone, to domowe łakocie do ciast, deserów i sera.
Surowy miąższ pigwy przypomina twarde, niedojrzałe jabłko: jest suchy, ziarnisty, bardzo kwaśny i tak cierpki, że ściąga język. Po długim gotowaniu albo pieczeniu dzieje się przemiana, bo owoc staje się miękki, słodki i nabiera różowego lub bursztynowego koloru. Smak przypomina wtedy skrzyżowanie gruszki, jabłka i cytrusa z nutą miodu i kwiatów. Zapach czuć w całej kuchni jeszcze przed krojeniem.
Bardzo intensywny, kwiatowo cytrusowy. Kilka owoców w misce potrafi perfumować cały pokój.
Wysoka i orzeźwiająca, zostaje nawet w słodkich przetworach i nalewkach.
Mocno wyczuwalna na surowo przez garbniki, po obróbce cieplnej wyraźnie łagodnieje.
Surowa twarda i drewniasta, po ugotowaniu miękka i kremowa, a w paście zwarta jak galaretka.
Połączenie gruszki i jabłka z cytrynowym akcentem, w przetworach skojarzenie z miodem.
Skórka pigwy jest twarda i pokryta szarym meszkiem, a miąższ stawia opór jak surowy ziemniak. Do obierania potrzebujesz ostrego noża szefa kuchni i stabilnej deski, obieraczka poradzi sobie tylko z mniejszymi owocami. Obrany miąższ szybko ciemnieje, więc trzymaj go w wodzie z cytryną.
Można, ale mało kto to robi, bo jest twarda, kwaśna i gorzkawa. Surowe cienkie plasterki czasem trafiają do herbaty jako zamiennik cytryny.
Pigwa to drzewo o dużych owocach wielkości jabłka, a pigwowiec to niski krzew z owocami o średnicy około 5 cm. Owoce pigwowca są twardsze i kwaśniejsze, ale przerabia się je tak samo.
Owoce pigwowca kroi się w cienkie plasterki, wydrąża nasiona i zasypuje cukrem na syrop albo robi nalewkę i konfiturę. Ze względu na małą wielkość zwykle się ich nie obiera.
Najpierw pokrój owoc na ćwiartki i wytnij gniazda, dopiero potem obieraj mniejsze kawałki. Cała pigwa jest zbyt twarda, żeby sprawnie zdjąć z niej skórkę obieraczką.
Nie trzeba, jeśli owoce są dokładnie umyte i odarte z meszku. Skórka dodaje aromatu, wystarczy usunąć gniazda nasienne.