W cieście z kruszonką
Kawałki rabarbaru na cieście drożdżowym, ucieranym albo na serniku, przykryte kruszonką, to klasyka polskiej wiosny.
Rabarbar to wieloletnia roślina z rodziny rdestowatych, spokrewniona ze szczawiem. Jadalne są tylko jego grube, mięsiste łodygi w kolorze czerwonym, różowym albo zielonym, zależnie od odmiany i nasłonecznienia. W Polsce uznaje się go za warzywo, choć w kuchni traktuje jak owoc, a w Stanach Zjednoczonych bywa zaliczany do owoców.
Sezon na rabarbar zaczyna się w połowie kwietnia, a najdelikatniejsze łodygi zbiera się do połowy czerwca. Kupisz go wtedy na targach i w supermarketach, a wielu Polaków ma go we własnym ogródku, bo jedna kępa plonuje nawet kilkanaście lat. W Wielkiej Brytanii zimą uprawia się też pędzony, różowy rabarbar.
Rabarbar najczęściej jesz po upieczeniu albo ugotowaniu, bo surowy dla większości osób jest zbyt kwaśny. Łodygi kroi się w kawałki 1-2 cm i dodaje surowe albo podprażone z cukrem do ciasta, kompotu, dżemu czy musu. Najlepiej łączyć go z czymś słodkim, zwłaszcza z truskawkami i jabłkami, a w daniach wytrawnych z tłustym mięsem, które jego kwasowość przyjemnie równoważy.
Kawałki rabarbaru na cieście drożdżowym, ucieranym albo na serniku, przykryte kruszonką, to klasyka polskiej wiosny.
Rabarbar gotowany kilka minut z cukrem daje orzeźwiający kompot do niedzielnego obiadu i na upalne dni.
Upieczony z truskawkami lub jabłkami pod kruszonką tworzy prosty deser, a sam pieczony rabarbar pasuje do owsianki i lodów.
Łodygi smażone z cukrem, na przykład z dodatkiem imbiru, zamieniają się w kwaskowy dżem do naleśników i rogalików.
Kwaskowy sos albo drobno posiekana surowa salsa z rabarbaru dobrze równoważą schab i pierś z kaczki.
Młode, cienkie łodygi można chrupać na surowo, maczając je w cukrze.
Rabarbar smakuje intensywnie kwaśno i orzeźwiająco, z lekko cierpkim, czasem gorzkawym posmakiem. Surowa łodyga jest soczysta, chrupiąca i włóknista, a wyglądem i chrupkością przypomina seler naciowy. Po upieczeniu z cukrem mięknie, rozpada się w mus i nabiera owocowego, słodko-kwaśnego smaku, który wiele osób kojarzy z ciastem z dzieciństwa. W parze z truskawkami albo imbirem jego kwaskowość łagodnieje i staje się bardziej owocowa.
Kwasowość jest tak wyraźna, że rabarbar prawie zawsze łączy się z cukrem, miodem albo słodkimi owocami.
Skórka wzmacnia rabarbarowy, lekko gorzki smak, a obrany rabarbar jest łagodniejszy i bardziej mięsisty.
Wiosenne łodygi są delikatniejsze, a zbierane latem grubsze, bardziej włókniste i intensywniejsze w smaku.
Młodego rabarbaru, zebranego do połowy czerwca, nie trzeba obierać, bo jego skórka jest miękka. Starsze, grube łodygi warto obrać z twardych, włóknistych pasków, które psują konsystencję ciasta i dżemu. Wystarczy mały nóż albo obieraczka do warzyw.
Tak, łodygi rabarbaru są jadalne na surowo, choć bardzo kwaśne, więc zwykle je się je z cukrem. Gotowanie i pieczenie łagodzą smak i obniżają zawartość szczawianów, dlatego częściej wybiera się rabarbar po obróbce.
Tak, liście zawierają bardzo dużo kwasu szczawiowego i nie nadają się do jedzenia. Odcinaj je i wyrzucaj, a do kuchni bierz tylko łodygi.
Do kompotu obieranie to strata czasu, bo skórka wzmacnia smak wywaru. Do ciasta i dżemu obierz grube, letnie łodygi, jeśli zależy ci na gładkiej konsystencji bez wyczuwalnych włókien.
Kolor łodyg zależy od odmiany i nasłonecznienia, a oba rodzaje jada się tak samo. Czerwone łodygi dają za to piękniejszy, różowy kolor kompotu i dżemu.