Na grzance z miodem
Rozsmaruj ricottę na chrupiącej grzance, polej miodem i posyp orzechami albo figami. Na wytrawnie dodaj oliwę, sól i skórkę z cytryny.
Ricotta to włoski ser zwarowy, czyli wytwarzany z serwatki, która zostaje po produkcji serów podpuszczkowych. Serwatkę podgrzewa się ponownie niemal do wrzenia, a wytrącone drobne grudki odsącza przez płótno. Stąd nazwa, która po włosku znaczy „ponownie gotowana”. Robi się ją z mleka krowiego, owczego, koziego, a nawet bawolego.
Świeża ricotta jest podstawą kuchni południowych i środkowych Włoch. W Polsce kupisz ją w większości supermarketów, zwykle w plastikowych kubełkach po 250 g, w dziale z serami świeżymi obok mascarpone i mozzarelli.
Ricotta nie wymaga żadnego przygotowania, więc możesz jeść ją łyżeczką prosto z kubełka albo rozsmarować na chlebie. Jej łagodny smak sprawia, że pasuje zarówno do dań słodkich, jak i wytrawnych. We Włoszech ubija się ją na gładki krem do deserów, miesza ze szpinakiem jako farsz do makaronu i dodaje do ciast. Przed pieczeniem warto ją odsączyć, żeby nadzienie nie było wodniste.
Rozsmaruj ricottę na chrupiącej grzance, polej miodem i posyp orzechami albo figami. Na wytrawnie dodaj oliwę, sól i skórkę z cytryny.
Wymieszaj ricottę z podsmażonym szpinakiem, czosnkiem i parmezanem. Nadziej nią muszle makaronowe, cannelloni lub ravioli i zapiecz w sosie pomidorowym.
Kilka łyżek ricotty wymieszaj z gorącym makaronem i odrobiną wody z gotowania. Powstanie lekki, kremowy sos bez śmietany.
Ubij ricottę z cukrem i cynamonem, dodaj truskawki albo wiórki czekolady. Taki krem to też klasyczne nadzienie sycylijskich cannoli.
Ricotta nadaje się do sernika, placuszków i naleśników, którym daje puszystość.
Łyżki ricotty połóż na sałatce z rukolą, pomidorami lub pieczonym burakiem i orzechami.
Świeża ricotta smakuje bardzo delikatnie: mlecznie, lekko słodkawo i czysto. Nie jest słona, bo zwykle się jej nie soli. W ustach jest wilgotna, lekka i puszysta, z drobnymi, miękkimi grudkami, które rozpływają się na języku. Dojrzewające odmiany smakują zupełnie inaczej: ricotta salata jest twarda i słona, ricotta pieczona ma przyrumienioną skórkę, a ricotta forte z Apulii to ostra, pikantna pasta.
Delikatna, mleczna, bez kwasowości.
Prawie żadna w świeżej ricotcie, wyraźna w dojrzewającej ricotcie salata.
Wilgotna, puszysta i drobnoziarnista. Po ubiciu robi się gładka jak krem.
Z wyglądu i struktury twaróg, ale znacznie lżejszy i bardziej kremowy.
Tak, ricotta ze sklepu jest gotowa do jedzenia bez gotowania czy pieczenia. Możesz ją jeść łyżką, z pieczywem albo jako dodatek do owoców.
Twaróg jest kwaskowy i zwarty, a ricotta łagodna i lekko słodka. W sernikach i naleśnikach daje przez to delikatniejszy, bardziej mleczny smak.
Mascarpone robi się ze śmietany, więc jest gęste, tłuste i maślane. Ricotta powstaje z serwatki, dlatego jest lżejsza, bardziej ziarnista i mniej kaloryczna.
Najprościej z miodem, owocami i orzechami albo ubitą z cukrem pudrem i skórką pomarańczy jako krem do naleśników. Świetnie smakuje też z konfiturą z fig.
To prasowana, solona i suszona ricotta, która dojrzewa nawet pół roku. Jest twarda, więc ściera się ją lub strużkuje na makaron i sałatki.