Jako przekąska
Garść orzechów jedz prosto z miseczki, samą albo z rodzynkami, suszoną żurawiną i kawałkami gorzkiej czekolady.
Orzechy włoskie to owoce orzecha włoskiego, drzewa, które od stuleci rośnie w polskich sadach i przydomowych ogrodach. Dojrzewają wczesną jesienią, kiedy zielona łupina pęka i odsłania twardą, pomarszczoną skorupkę. W środku kryje się jądro o charakterystycznym kształcie, porównywanym często do mózgu.
Kupisz je przez cały rok w dwóch postaciach: w skorupkach, na targach i w warzywniakach, oraz już łuskane, pakowane albo na wagę w dziale z bakaliami. Świeżo zebrane orzechy trzeba wysuszyć, zanim trafią do spiżarni, bo w wilgotnych skorupkach szybko pojawia się pleśń.
Spis treści
Orzechy włoskie jesz zawsze bez skorupy, na surowo albo po krótkim uprażeniu. Cienką brązową skórkę większość osób zjada razem z jądrem, a zdejmuje ją dopiero wtedy, gdy orzechy mają trafić do delikatnego deseru. Całe połówki sprawdzają się jako przekąska i dekoracja, posiekane jako dodatek do śniadań i ciast, a zmielone jako baza kremów i farszy.
Garść orzechów jedz prosto z miseczki, samą albo z rodzynkami, suszoną żurawiną i kawałkami gorzkiej czekolady.
Posiekane orzechy dosyp do owsianki, granoli, jogurtu albo sałatki owocowej.
Orzechy włoskie trafiają do keksów, rolad, drożdżówek, ciasteczek i puddingów, a całe połówki zdobią wierzch ciasta.
Pasują do sałatek z serem kozim, serem pleśniowym albo wędzonym łososiem, a także z jajkiem.
Zmielone na gładką masę dają krem do tostów, rogalików, przekładanych ciast i tortów.
Dodaj je do makaronu ze szpinakiem, farszu do mięsnej rolady, pasztetu albo bruschetty z gorgonzolą.
Orzechy włoskie mają pełny, wyrazisty smak, w którym łagodna słodycz miesza się z tłustą, maślaną nutą i delikatną goryczką. To jeden z najbardziej aromatycznych orzechów, dlatego nawet niewielka garść wyraźnie zaznacza się w cieście czy sałatce. Smak zależy mocno od świeżości: stare, źle przechowywane jądra jełczeją i nabierają nieprzyjemnego, stęchłego posmaku.
Cienka brązowa skórka daje gorzko-cierpki, czasem lekko piekący posmak na języku; obrane jądra są wyraźnie słodsze.
Suszone orzechy są chrupiące i kruche, a świeżo zebrane, jeszcze niewysuszone jądra są miękkie i kremowe.
Na suchej patelni lub w piekarniku orzechy stają się bardziej chrupiące, a ich aromat się pogłębia.
Smakiem najbliżej im do pekanów, choć orzechy włoskie są bardziej wytrawne i mniej słodkie.
Obieranie orzechów włoskich ma dwa etapy: rozłupanie twardej skorupy i zdjęcie cienkiej, gorzkawej skórki z jądra. Skorupę najłatwiej otworzyć dziadkiem do orzechów, a skórka schodzi szybko po krótkim prażeniu jąder w piekarniku, bo wysoka temperatura oddziela ją od miąższu.
Nie trzeba, bo jest jadalna. Obiera się ją głównie do jasnych kremów, mas i deserów, w których goryczka i ciemne drobinki zepsułyby smak i kolor.
Zalej łuskane orzechy wrzątkiem, po chwili odlej wodę, osusz je ręcznikiem papierowym i zdejmij skórkę małym nożykiem. Możesz też uprażyć jądra na rozgrzanej suchej patelni i potrzeć je po ostudzeniu.
Zielona łupina dojrzałych orzechów pęka sama, a resztę zdejmiesz nożykiem. Pracuj w gumowych rękawiczkach, bo sok z łupiny na długo barwi skórę dłoni na brązowo.
Niedojrzałe, zielone orzechy nie nadają się do jedzenia na surowo. Zbiera się je wczesnym latem, całe, razem z miękką jeszcze łupiną, głównie do domowych nalewek.