Z pitą jak na Bliskim Wschodzie
Rozsmaruj hummus na talerzu, zrób łyżką zagłębienie, wlej oliwę, posyp papryką i natką pietruszki, połóż kilka całych ziaren ciecierzycy. Nabieraj go kawałkami ciepłej pity.
Hummus to gęsta pasta z ugotowanej ciecierzycy, zmiksowanej z tahini, czyli pastą z prażonego sezamu, sokiem z cytryny i czosnkiem. Pochodzi z kuchni Lewantu, gdzie od wieków należy do codziennych potraw, a dziś jest znany na całym świecie.
W Polsce hummus kupisz w niemal każdym sklepie, w wersji klasycznej i smakowej, na przykład z suszonymi pomidorami, burakiem albo pieczoną papryką. Domowy przygotujesz w blenderze z ciecierzycy z puszki w kilkanaście minut, a z suchej po nocnym moczeniu i gotowaniu.
Na Bliskim Wschodzie hummus nie jest dodatkiem do kanapki, tylko pełnoprawnym daniem, jedzonym na śniadanie, obiad i kolację. W Europie traktujemy go głównie jako przekąskę i pastę do pieczywa. Sprawdza się też jako gęsty sos do warzyw, naleśników, tortilli i placków ziemniaczanych, bo dobrze łączy się zarówno z wytrawnymi, jak i łagodnymi smakami.
Rozsmaruj hummus na talerzu, zrób łyżką zagłębienie, wlej oliwę, posyp papryką i natką pietruszki, połóż kilka całych ziaren ciecierzycy. Nabieraj go kawałkami ciepłej pity.
Słupki marchewki, ogórka, papryki i selera naciowego albo krakersy i nachos zanurzaj w misce hummusu. To dobra przekąska na spotkanie ze znajomymi.
Posmaruj hummusem pieczywo zamiast masła i dołóż pomidora, rukolę lub pieczone warzywa. Sprawdzi się też we wrapach.
Hummus podaje się obok falafela, grillowanego kurczaka, ryby albo pieczonego bakłażana, zwykle jako część zestawu przystawek meze.
Łyżka hummusu na kaszy, komosie lub pieczonych warzywach zastępuje dressing i łączy wszystkie składniki.
Ciecierzyca zmiksowana z kakao, masłem orzechowym, mlekiem kokosowym i cynamonem daje deserowy hummus do owoców i biszkoptów.
Klasyczny hummus smakuje łagodnie i pełno: po części jak kremowa fasola, po części jak sezam, a czosnek dodaje mu wyraźnej, pikantnej nuty. Dobrze zrobiony rozpływa się w ustach i ma gładką, puszystą konsystencję bez grudek. Hummusy różnią się między sobą bardziej, niż się wydaje, bo każdy producent i kucharz inaczej dobiera proporcje tahini, cytryny i czosnku.
Pochodzi z tahini, czyli pasty z prażonego sezamu. Im więcej tahini, tym hummus jest bardziej wytrawny i lekko gorzkawy.
Sok z cytryny rozjaśnia smak ciecierzycy. Bez niego pasta wydaje się ciężka i płaska.
Kumin, wędzona papryka, mięta i natka pietruszki nadają hummusowi korzennego lub świeżego charakteru, zależnie od kraju i przepisu.
Nie potrzebujesz sztućców: odrywasz kawałek pity, nabierasz nim hummus z talerza i jesz, zbierając przy okazji oliwę i przyprawy. Widelec przyda się tylko do dodatków ułożonych na wierzchu, na przykład kawałków mięsa.
Najczęściej w temperaturze pokojowej lub lekko schłodzony. W krajach Lewantu popularny jest też hummus podawany na ciepło, zwłaszcza z mięsem lub całymi ziarnami ciecierzycy na wierzchu.
Pełna nazwa to hummus bi tahini, czyli ciecierzyca z tahini, i to właśnie pasta sezamowa odróżnia prawdziwy hummus od zwykłej pasty z ciecierzycy. Bez tahini smak jest prostszy i mniej orzechowy.
Najczęściej winna jest tahini: stara, zjełczała albo dodana w zbyt dużej ilości. Goryczkę złagodzi dodatkowy sok z cytryny i szczypta soli.