Surówka na surowo
Starty na tarce topinambur połącz z jabłkiem, orzechami i odrobiną miodu. Wnosi do surówki chrupkość i lekko orzechowy smak.
Topinambur, nazywany też słonecznikiem bulwiastym albo karczochem jerozolimskim, to roślina z rodziny astrowatych, krewna słonecznika i cykorii. Jadalne są jego guzowate bulwy o jasnobrązowej lub różowawej skórce, kształtem przypominające korzeń imbiru. Pochodzi z Ameryki Północnej, gdzie uprawiali go Indianie, a do Polski dotarł w XVIII wieku.
Przez długi czas był zapomniany, bo wyparły go ziemniaki, ale dziś wraca na targi i do sklepów ze zdrową żywnością. Bulwy zbiera się od października do pierwszych przymrozków oraz wczesną wiosną. W Polsce spotkasz dwie cenione odmiany: białą Albik o maczugowatych bulwach i fioletową Rubik o nieregularnym kształcie.
Spis treści
Topinambur przyrządzasz podobnie jak ziemniaki czy pasternak, tylko gotujesz go nieco krócej, żeby się nie rozpadł. Świetnie sprawdza się pieczony, smażony, duszony i zmiksowany na krem. Młode bulwy o cienkiej skórce możesz jeść na surowo, pokrojone w plasterki albo starte na tarce. W daniach głównych z powodzeniem zastępuje ziemniaki, a w kuchni włoskiej trafia nawet do risotto z parmezanem.
Starty na tarce topinambur połącz z jabłkiem, orzechami i odrobiną miodu. Wnosi do surówki chrupkość i lekko orzechowy smak.
Ugotowane bulwy zmiksuj z bulionem warzywnym na gładki krem. Dobrze smakuje z kminem rzymskim, sezamem albo chrzanem.
Kawałki lub całe bulwy piecz w 180°C około 40 minut z oliwą, tymiankiem i czosnkiem. Pieczenie wydobywa z nich naturalną słodycz.
Ugotowany w osolonej wodzie i zmiksowany z masłem zastąpi puree ziemniaczane przy rybie lub mięsie.
Słupki usmażone w głębokim oleju to frytki o wyraźniejszym smaku niż ziemniaczane. Cienkie plasterki wysuszone w piekarniku zamienią się w chipsy.
Nieobrane bulwy zalane solanką w słoiku ukiszą się w kilka dni.
Topinambur ma delikatny, słodkawy smak z wyraźną nutą orzechową, dlatego często porównuje się go do połączenia ziemniaka z orzechami. Kremowobiały miąższ po ugotowaniu robi się miękki jak ziemniak, ale smakuje wyraźniej i ciekawiej. Łagodny charakter sprawia, że dobrze znosi zarówno masło i zioła, jak i ostrzejsze dodatki, na przykład chrzan albo kmin rzymski.
Subtelna i przyjemna, najmocniej wyczuwalna po upieczeniu, gdy bulwy lekko się karmelizują.
Surowe bulwy są twarde, soczyste i wyraźnie chrupiące, dlatego dobrze sprawdzają się w surówkach i na kanapkach.
Ugotowany łatwo rozgniata się widelcem i daje aksamitne puree bez grudek.
Topinambur nie zawsze trzeba obierać: młode bulwy wystarczy dokładnie wyszorować szczoteczką, a najwięcej wartościowych składników kryje się tuż pod skórką. Jeśli chcesz go obrać, rób to cienko, a obrane kawałki od razu wkładaj do zakwaszonej wody, bo miąższ szybko ciemnieje na powietrzu.
Tak, najlepiej nadają się do tego młode bulwy o delikatnej skórce, cienko pokrojone albo starte. Surowy topinambur bywa też dodawany do herbaty zamiast cytryny.
Po kilku dniach w solance topinambur zachowuje chrupkość, a do swojej orzechowej słodyczy dokłada kwaskowaty smak kiszonki. Kiszony podaje się jak ogórki, jako dodatek do kanapek i obiadu.
Nie trzeba. Wystarczy dokładnie wyszorować skórkę, która po ugotowaniu lub upieczeniu jest miękka i jadalna.
Topinambur kupisz jesienią i zimą na targach, w sklepach ze zdrową żywnością i w większych marketach. Wciąż bywa trudniej dostępny i droższy od ziemniaków.
Bulwy zawierają dużo inuliny, około 16 g na 100 g, a przy większej porcji może ona powodować wzdęcia. Dlatego lepiej zaczynać od niewielkich ilości.