Mucca

Blog przez żołądek do serca

Maciej

Niezły obżartuszek, ale tylko i wyłącznie w dobrej wierze! Pasjonata dobrego obiadu i krótkiej siesty. Laureat nagrody #mamOplaijobla
Mucca

Postanowiliśmy oderwać się od niedzielnej rutyny i wybraliśmy się na burgera. Pierwszym trafem było Rynek 19, ale ze względu na zapełnione stoliki, nie mielibyśmy możliwości tam usiąść. Znaleźliśmy innego burgera, który nie będzie pochodzić z fast fooda typu McDonald – Mucca. Jest to restauracja, która znajduje się na drugim końcu rynku w Żywcu.

Prawie wszystkie stoliki były zajęte, ale znaleźliśmy miejsca dla siebie. Podeszła do nas kelnerka, po czym poinformowała nas o dłuższym czasu oczekiwania – ponad godzina. Okej. W brzuchu nam burczy co nie miara, ale poczekamy, nie ma problemu. Z nerwów zamówiliśmy od razu karafkę wody, którą chcieliśmy zapełnić brzuszki. W menu biało na czarnym była informacja, że można wybrać dowolny sos do burgera. Nas o to nie zapytano.

Zamówiliśmy burgera farmera oraz mucca.

mucca żywiec

Burger mucca nie był zbyt szczególny. Trochę dużo było tutaj sosu, mocno wyczuwalna musztarda. W burgerze farmer mieliśmy za to sos czosnkowy, którego nie do końca lubimy. Mimo tego, porcje były naprawdę solidne i dało się tym najeść. Na ogromny plus wyszły frytki opruszone papryką. Dla przełamania rutyny niedzielnego obiadu to bardzo dobre miejsce. Mówią o sobie, że mają najprawdopodobniej najlepsze burgery w Żywcu. Najprawdopodobniej następnym razem pójdziemy do konkurencji z drugiego końca rynku, żeby to sprawdzić, wtedy będziemy mogli potwierdzić ich tezę!

4 / 5
Dwóch grubasków zagłosowało!

Jak się dostać w to miejsce?