Cukry dodane
WHO: poniżej 10% energii
Na minus
WHO zaleca obniżyć spożycie cukrów wolnych do poniżej 10% energii z całego dnia, optymalnie do 5%. Syropy należą do cukrów dodanych, więc liczą się do tego limitu.
W skrócie Okazjonalnie: syrop glukozowo-fruktozowy to cukier dodany, który według dostępnych danych działa podobnie jak zwykły cukier, więc nie jest trucizną, ale jego ilość w diecie warto ograniczać.
Syrop glukozowo-fruktozowy to oczyszczony i zagęszczony wodny roztwór glukozy i fruktozy, uzyskiwany z hydrolizy skrobi, w Europie głównie pszennej, a w USA kukurydzianej. Występuje też jako izoglukoza, syrop wysokofruktozowy i HFCS, a przemysł spożywczy lubi go za to, że jest tańszy od cukru, wygodny w użyciu i stabilny.
Wątpliwości biorą się z internetowych zarzutów, że to wyjątkowo szkodliwa trucizna. Dostępne dane nie wskazują, by był groźniejszy od zwykłego cukru, ale to nadal cukier dodany, którego sporo jest w napojach i słodyczach, dlatego ocena zależy od ilości.
Spis treści
Na minus przeważa to, że jest cukrem dodanym, ukrytym w napojach i słodyczach, na plus to, że nie ma jednoznacznych dowodów, by był groźniejszy od zwykłego cukru. Ocena zależy więc od ilości, a nie od samej nazwy.
WHO: poniżej 10% energii
Na minus
WHO zaleca obniżyć spożycie cukrów wolnych do poniżej 10% energii z całego dnia, optymalnie do 5%. Syropy należą do cukrów dodanych, więc liczą się do tego limitu.
42-55% fruktozy w HFCS
Z umiarem
W popularnych odmianach HFCS-42 ma 42% fruktozy, a HFCS-55 ma 55%. Zwykły cukier składa się z glukozy i fruktozy w równych częściach.
fruktoza podnosi jego stężenie
Na minus
Spożycie fruktozy powoduje wzrost stężenia kwasu moczowego we krwi, co może prowadzić do dny moczanowej i kamicy nerkowej.
sprzyjają otyłości
Na minus
Otyłości sprzyja zwłaszcza spożywanie napojów zawierających syrop wysokofruktozowy. Syrop trafia też do lodów, mrożonych deserów, słodyczy, produktów mlecznych i dżemów.
brak dowodów, że gorszy
Z umiarem
Nie ma jednoznacznych dowodów, że syrop powoduje cukrzycę, a amerykańska FDA nie zna dowodów, by był mniej bezpieczny niż sacharoza czy miód. Słodkość jest zbliżona do cukru, więc obowiązuje ta sama zasada umiaru.
Syrop glukozowo-fruktozowy szkodzi przede wszystkim wtedy, gdy jest pity i jedzony w dużych ilościach w napojach i słodyczach, a także osobom z nietolerancją fruktozy, dną moczanową i chorobami wątroby wymagającymi diety.
Nie jest wartościowym składnikiem diety: to cukier dodany, który warto ograniczać. Nie ma jednak jednoznacznych dowodów, że jest groźniejszy od zwykłego cukru.
W dużych ilościach tak, jak każdy cukier dodany. Szkodzi osobom z nietolerancją fruktozy i hiperurykemią, a w napojach sprzyja otyłości.
Konsumenci często je mylą. Nazwa glukozowo-fruktozowy dotyczy syropów, w których przeważa glukoza, a gdy fruktozy jest ponad 50%, mówi się o syropie fruktozowo-glukozowym.
Ze skrobi: w Europie głównie pszennej, w USA głównie kukurydzianej. Skrobię rozkłada się do glukozy, a część glukozy zamienia w fruktozę.
Wysokofruktozowy syrop kukurydziany, czyli HFCS, to jedna z odmian takich syropów. Inne powstają na przykład ze skrobi pszennej.
W napojach, lodach, mrożonych deserach, słodyczach, produktach mlecznych, dżemach i owocach kandyzowanych.