Na grzance
Połóż sardynki na chrupiącym pieczywie posmarowanym masłem lub przetartym czosnkiem. Skrop cytryną i posyp szczypiorkiem albo czerwoną cebulą.
Sardynki to małe, tłuste ryby morskie z rodziny śledziowatych, które żyją w ławicach u wybrzeży Atlantyku i w Morzu Śródziemnym. Nazwa pochodzi prawdopodobnie od Sardynii, wokół której kiedyś łowiono ich bardzo dużo. Najwięcej sardynek jedzą Portugalczycy, Hiszpanie i Marokańczycy.
W Polsce kupisz je głównie w puszkach: w oleju, oliwie, wodzie albo w sosie pomidorowym, czasem z chili lub cytryną. Świeże sardynki pojawiają się w dobrych sklepach rybnych, zwłaszcza latem, kiedy ryby są najbardziej tłuste. Pod nazwą sardynek bywają też sprzedawane szproty i młode śledzie.
Konserwowe sardynki są gotowe do jedzenia od razu po otwarciu puszki, bo w fabryce ryby się gotuje lub smaży. Ości zmiękły podczas obróbki i nie trzeba ich wyjmować. Świeże sardynki najczęściej grilluje się w całości albo smaży. W obu wersjach ryba dobrze znosi towarzystwo kwaśnych i ostrych dodatków: cytryny, cebuli, kaparów, pomidorów i czosnku.
Połóż sardynki na chrupiącym pieczywie posmarowanym masłem lub przetartym czosnkiem. Skrop cytryną i posyp szczypiorkiem albo czerwoną cebulą.
Rozgnieć rybę widelcem z jajkiem na twardo, twarożkiem lub majonezem i odrobiną musztardy. Pasta nadaje się na kanapki i do nadziewania jajek.
Dodaj sardynki do sałaty z pomidorami, oliwkami, fasolką szparagową i ugotowanymi ziemniakami, podobnie jak tuńczyka w sałatce nicejskiej.
Podgrzej rybę na patelni z czosnkiem, chili i oliwą z puszki, a następnie wymieszaj ze spaghetti, natką i skórką z cytryny.
Świeże sardynki posól grubą solą i grilluj w całości po kilka minut z każdej strony. Portugalczycy podają je na kromce chleba, który wchłania soki.
Sardynki w sosie pomidorowym wyłóż na gorące ziemniaki z wody i posyp posiekaną cebulą. To szybki, sycący obiad.
Sardynki mają wyrazisty, pełny smak ryby morskiej, wyraźniejszy niż dorsz czy mintaj. Mięso jest tłuste, miękkie i rozpływa się w ustach, a ości są tak kruche, że prawie ich nie czuć. W oliwie smakują łagodnie i maślanie, w sosie pomidorowym słodko-kwaśno. Świeże sardynki z grilla są delikatniejsze i mniej słone od konserwowych, z lekko dymną nutą. Smakiem przypominają śledzia i makrelę.
Rybny smak jest wyraźny i długo zostaje w ustach, dlatego sardynki lubią kwaśne dodatki, które go równoważą.
Mięso jest soczyste i oleiste, szczególnie w konserwach z oliwą. Tłuszcz niesie aromat i łagodzi słoność.
Miękka, lekko rozpadająca się, z ośćmi tak delikatnymi, że rozgniatają się pod zębami.
Konserwy są wyraźnie słone, świeże ryby dużo mniej. Ilość soli zależy od zalewy.
Najbliżej im do śledzia i makreli, ale są łagodniejsze od wędzonej makreli i mniej słone od matiasów.
Obierania wymagają tylko świeże sardynki: przed pieczeniem usuwa się łuski, głowę i wnętrzności. Ryby są małe i delikatne, więc wszystko zrobisz palcami i małym nożem, bez specjalnych narzędzi. Sardynek z puszki nie trzeba czyścić, bo zwykle trafiają do niej już bez głów i wnętrzności.
Wyjmij rybę widelcem, odsącz nadmiar zalewy i jedz ją w całości. Konserwy są już ugotowane, więc nie trzeba ich podgrzewać, choć ciepłe świetnie smakują z makaronem.
Tak, ości sardynek w puszce są miękkie i zjada się je razem z mięsem. To dzięki nim konserwa jest źródłem wapnia.
Nie trzeba. Jeśli jednak wolisz gładszą pastę, przekrój rybę wzdłuż i wyciągnij środkową ość jednym ruchem.
Tak, skórka sardynek jest cienka i jadalna. W niektórych sklepach kupisz też filety bez skóry i ości, jeśli wolisz łagodniejszą wersję.
Najłagodniejsze są sardynki w oliwie z oliwek albo w wodzie. Wersje w sosie pomidorowym są słodkawe, a te z chili wyraźnie pikantne.