Schłodzone łódki
Łódki ze skórką podane prosto z lodówki to najprostszy letni deser. Trzymasz je w dłoni jak kawałek arbuza i odgryzasz miąższ.
Melon to jadalna roślina z rodziny dyniowatych, bliska krewna ogórka i dyni. Pochodzi najpewniej z Azji lub Afryki, a znali go już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Botanicy zaliczają go do warzyw, ale w kuchni od zawsze traktujemy go jak owoc deserowy.
Większość melonów trafia do Polski z Hiszpanii, Włoch i Turcji, choć coraz częściej rosną też pod osłonami w cieplejszych rejonach kraju, gdzie dojrzewają w sierpniu i wrześniu. W sklepach znajdziesz kantalupę, galię, żółty melon miodowy, zielonkawy piel de sapo i małe odmiany handlowe, takie jak Little Planet.
Melon smakuje najlepiej na surowo i po kilku godzinach w lodówce, bo chłód podkreśla jego słodycz. Jadalny jest tylko miąższ: pestki i skórkę zostawiasz na desce. Słodycz owocu dobrze znosi słone towarzystwo, dlatego melon sprawdza się zarówno na deser, jak i w przystawce do wina czy grilla. Rzadko trafia za to do ciast pieczonych na ciepło, bo traci w piekarniku soczystość.
Łódki ze skórką podane prosto z lodówki to najprostszy letni deser. Trzymasz je w dłoni jak kawałek arbuza i odgryzasz miąższ.
Plastry kantalupy owinięte cienką szynką dojrzewającą to klasyczna włoska przystawka. Słona szynka wydobywa z owocu jeszcze więcej słodyczy.
Kostki melona z fetą, kaparami i rukolą tworzą słono-słodką sałatkę do grilla. Skrop ją oliwą z odrobiną miodu.
Zmiksuj miąższ z jogurtem, miętą albo borówkami, a dostaniesz gęsty koktajl lub owocowy chłodnik. Najlepiej wychodzi z bardzo dojrzałych, pachnących owoców.
Łyżeczką do kulek wydrążysz z miąższu zgrabne kule. Wyglądają efektownie w pucharkach z truskawkami, arbuzem i jogurtem greckim.
Zmiksowany i zamrożony miąższ zamienia się w lekki sorbet bez śmietanki. Podczas mrożenia przemieszaj go kilka razy widelcem.
Dobry melon jest słodki, choć zwykle łagodniejszy od arbuza, i tak soczysty, że sok spływa po palcach. Smak zależy przede wszystkim od odmiany i stopnia dojrzałości, dlatego dwa melony z tej samej skrzynki potrafią smakować zupełnie inaczej. Niedojrzały owoc bywa twardy, wodnisty i mdły, a przejrzały zaczyna pachnieć fermentacją i traci sprężystość miąższu. Sezonowe melony z lata zwykle wygrywają z tymi kupionymi zimą.
Cukry stanowią od 5 do 15 procent miąższu, dlatego słodycz jest wyraźna, ale nie mdląca. Najsłodsza bywa kantalupa zebrana w pełni lata.
Miąższ w około 90 procentach składa się z wody, jest miękki i rozpływa się w ustach, a przy tym mocno orzeźwia.
Dojrzały owoc intensywnie pachnie od strony ogonka. Najmocniejszą, lekko piżmową woń mają kantalupa i melon piżmowy.
Kantalupa kojarzy się z brzoskwinią z nutą wanilii, a melon miodowy, zgodnie z nazwą, z miodem.
Większość odmian jest niemal pozbawiona kwasowości. Wyjątkiem jest galia, w której słodycz przełamuje lekko orzeźwiająca, kwaskowa nuta.
Melona najwygodniej obrać dopiero po przekrojeniu, bo na całym, okrągłym owocu twarda skórka ślizga się pod nożem. Potrzebujesz dużej deski, ostrego noża i zwykłej łyżki. Tak samo obierzesz żółtego melona miodowego, galię i kantalupę, zmienia się tylko grubość skórki.
Żółty melon, sprzedawany też jako miodowy, ma gładką, twardą skórkę i jasnozielony miąższ. Jesz go na surowo po schłodzeniu, a obierasz tak samo jak kantalupę czy galię.
Hiszpański producent opisuje Little Planet jako bardzo słodkiego melona o owocowym aromacie, tak słodkiego, że przypomina cukierek. Radzi podawać go prosto z lodówki, z jogurtem, w smoothie albo na szaszłykach owocowych.
Galia to krzyżówka kantalupy i melona kasaba z jasnozielonym, soczystym miąższem. Świetnie sprawdza się w sałatkach owocowych i koktajlach, bo jej smak jest zrównoważony i nie dominuje reszty składników.
Kantalupę rozpoznasz po szarozielonej, siatkowatej skórce i pomarańczowym miąższu. To odmiana najczęściej wybierana do przystawek z szynką dojrzewającą, bo jej gęsty miąższ trzyma kształt po pokrojeniu w plastry.
Piel de sapo, czyli po hiszpańsku ropucha skóra, ma zieloną, nakrapianą skórkę i bladozielony miąższ. Smakuje łagodnie, a jego słodycz jest zbliżona do melona miodowego. Dobrze znosi przechowywanie, stąd angielska nazwa melon świętego Mikołaja.
Skórki melona się nie je, bo jest twarda i włóknista. Odcinasz ją przed podaniem albo zostawiasz na talerzu, jeśli podajesz owoc w łódkach.
Gorzki melon, czyli przepękla ogórkowata, to inny gatunek niż melon deserowy: przypomina brodawkowatego ogórka i jest intensywnie gorzki. W kuchni azjatyckiej dodaje się go do potraw smażonych i duszonych, gdzie równoważy inne smaki. Kupisz go w sklepach z żywnością azjatycką.