Z grilla
Plastry grubości około 1,5 cm posmaruj oliwą z ziołami prowansalskimi i grilluj w 200 stopniach po 2 do 3 minuty z każdej strony.
Halloumi to tradycyjny cypryjski ser półtwardy z mleka owczego albo z mieszanki mleka owczego, koziego i krowiego. Masę serową podgrzewa się, formuje, składa na pół i przez kilka dni trzyma w słonej serwatce, często z listkami mięty. Nazwa jest w Unii Europejskiej chroniona, więc prawdziwe halloumi pochodzi wyłącznie z Cypru.
Statystyczny Cypryjczyk zjada go około 8 kilogramów rocznie. W Polsce halloumi kupisz w większości supermarketów, w sklepach z produktami greckimi i śródziemnomorskimi oraz na targach żywności, zwykle w kostkach po około 250 gramów.
Halloumi można jeść prosto z opakowania, ale prawdziwy charakter pokazuje dopiero na ciepło. Ma wysoką temperaturę topnienia, więc na grillu i patelni nie rozpływa się jak inne sery, tylko rumieni się z zewnątrz i mięknie w środku. Dlatego w restauracjach często zastępuje mięso w makaronach, na pizzy i w burgerach, a na grillu jest pewniakiem dla wegetarian.
Plastry grubości około 1,5 cm posmaruj oliwą z ziołami prowansalskimi i grilluj w 200 stopniach po 2 do 3 minuty z każdej strony.
Usmażone na złoto plastry połóż na świeżym szpinaku z oliwkami i suszonymi pomidorami.
Na zimno albo prosto z ognia pasuje do sałatek ze świeżych warzyw oraz z grillowanego bakłażana i cukinii.
Gruby plaster zastąpi kotlet w burgerze, a w ciabatcie dobrze łączy się z pieczonym burakiem.
Kostki sera nabite na patyczki na przemian z papryką i cukinią tworzą bezmięsny szaszłyk na ruszt.
Pokruszone halloumi dodaje plackom z cukinii słonego akcentu, więc nie trzeba ich mocno solić.
Halloumi ma wyrazisty, wytrawny smak, zdecydowanie bardziej słony niż mozzarella czy twaróg. Na zimno jest zwarty i dość gumowaty, dlatego większość osób woli go podgrzanego, kiedy smak staje się pełniejszy i bardziej mleczny. Słony ser świetnie równoważy słodkie i soczyste dodatki, takie jak pieczone buraki, dojrzałe pomidory czy grillowana papryka.
Wynika z przechowywania sera w słonej serwatce; to najmocniejszy akcent halloumi.
Zwarta i sprężysta jak gumka, a przy gryzieniu charakterystycznie skrzypi.
Z zewnątrz złocista, lekko chrupiąca skórka, w środku miękki, ciepły ser, który trzyma kształt.
Mleczny, z owczą nutą, a w tradycyjnych wersjach także ze świeżym akcentem mięty.
Tak, halloumi jest gotowe do jedzenia bez obróbki i możesz pokroić je do sałatki prosto z opakowania. Większość przepisów zakłada jednak smażenie lub grillowanie, bo wtedy ser smakuje najlepiej.
Ma bardzo wysoką temperaturę topnienia, więc na patelni i ruszcie tylko się rumieni i mięknie, zachowując kształt.
Od mozzarelli jest wyraźnie bardziej słony i zwarty, a od fety bardziej elastyczny i nie kruszy się. Żaden z tych serów nie zniesie grillowania tak dobrze jak halloumi.
Nie trzeba, wystarczy odlać solankę, osuszyć ser i pokroić. Jeśli wolisz łagodniejszy smak, pomiń dosalanie potrawy, bo sam ser wnosi dużo soli.
Około 321 kcal w 100 g, czyli podobnie jak inne sery półtwarde.