Tradycyjnie z matero
Susz w tykwie, ceramicznym albo drewnianym naczyniu zalewasz ciepłą wodą i pijesz przez bombillę, dolewając wodę po każdym opróżnieniu.
Yerba mate to napar z wysuszonych i rozdrobnionych liści oraz młodych gałązek ostrokrzewu paragwajskiego, wiecznie zielonego drzewa z Ameryki Południowej. Tradycja jej picia wywodzi się od Indian Guarani, a dziś mate jest codziennym napojem w Argentynie, Paragwaju, Urugwaju i południowej Brazylii, gdzie nazywa się ją erva-mate.
W Polsce susz kupisz przez cały rok w sklepach specjalistycznych, internetowych i coraz częściej w supermarketach: klasyczny, łagodny, mocny, z dodatkiem owoców i ziół albo w saszetkach. Yerba naturalnie zawiera kofeinę, nazywaną czasem potocznie mateiną, choć to ta sama substancja co w kawie.
Yerba mate pije się inaczej niż herbatę: susz nie trafia do dzbanka, tylko wypełnia naczynie, a napar sączysz przez bombillę, czyli rurkę zakończoną sitkiem. Tę samą porcję suszu zalewasz raz za razem, dopóki napar nie straci smaku. Woda nie może być wrzątkiem, a w Ameryce Południowej matero często krąży w towarzystwie od osoby do osoby.
Susz w tykwie, ceramicznym albo drewnianym naczyniu zalewasz ciepłą wodą i pijesz przez bombillę, dolewając wodę po każdym opróżnieniu.
Paragwajski sposób: od drugiego zalania lejesz lodowatą wodę albo zasypujesz susz kostkami lodu, często z cytryną i miętą.
Drobno zmielony susz z przewagą liści zalewa się wodą o temperaturze około 75°C i czeka 3-5 minut, aż się zaparzy.
Wersja do kubka, parzona podobnie jak herbata; wygodna na start, zanim kupisz matero i bombillę.
Yerba z owocami, ziołami albo guaraną ma łagodniejszą goryczkę i dodatkowy aromat.
Klasyczna yerba mate ma wyraźny, ziemisty i roślinny smak z wyczuwalną goryczką. Na jej charakter wpływa kraj pochodzenia, sposób suszenia, czas leżakowania, stopień rozdrobnienia i proporcje liści, patyczków i pyłu. Aromat bywa świeży i trawiasty albo bardziej wytrawny, a mieszanki z owocami i ziołami dokładają własnych nut. Pierwsze zalania są najmocniejsze, kolejne coraz łagodniejsze.
Delikatniejsza, z lekką goryczką i jaśniejszym naparem.
Mocniejsza, o ciemniejszym naparze, dymnym charakterze i wyraźnie gorzkich nutach.
Zielona, drobno zmielona, z przewagą liści, o świeżym i roślinnym aromacie.
Naturalna cecha każdej klasycznej yerby; najsłabiej czuć ją w łagodnych mieszankach typu suave i w wersjach smakowych.
Od kilku do nawet kilkunastu razy, zależnie od jakości suszu. Yerba jest zużyta, gdy po zalaniu listki nie pływają, tylko opadają na dno, a na powierzchni zostaje kilka patyczków.
Przygotowana jako tereré jest wyraźnie orzeźwiająca. Cytryna, mięta albo sok owocowy dodają jej kwaskowatej, owocowej świeżości.
Dymny charakter wynika ze sposobu suszenia liści i najczęściej mają go intensywne yerby paragwajskie. W sklepach znajdziesz też susze suszone bez dymu, o czystszym, roślinnym smaku.
Tak, naturalnie. Jej ilość w naparze nie jest stała: zależy od suszu, wielkości porcji, temperatury wody, czasu parzenia i liczby zalań.