Ugotowana kasza gryczana
Z umiarem
Rozgotowana, bez przypraw i w małej ilości jest lepiej strawna; nie podawaj jej codziennie.
Z umiarem Z umiarem: pies może czasem zjeść łyżkę ugotowanej kaszy gryczanej bez przypraw, ale nie jako stały składnik domowej diety, bo badanie wiąże ją z chorobami wątroby.
Pies może zjeść odrobinę ugotowanej kaszy gryczanej, ale nie warto robić z niej codziennej podstawy jego posiłków. Polskie poradniki żywieniowe uznają kaszę gryczaną za bezpieczną, a zagraniczni weterynarze coraz częściej zalecają ostrożność.
Kasza gryczana nie ma glutenu, zawiera błonnik, magnez, żelazo i fosfor. To jednak przede wszystkim źródło węglowodanów, których pies nie potrzebuje w dużej ilości, a zastępowanie nią mięsa łatwo prowadzi do nadwagi i niedoboru białka.
Powodem ostrożności jest badanie Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium z 2019 roku. Wśród niemieckich psów karmionych domowymi posiłkami z gryką choroby wątroby wystąpiły u 32%, a w grupie porównawczej u 3,5%. W Rosji takiej różnicy nie stwierdzono, a przyczyna wciąż jest niejasna.
Spis treści
Kasza gryczana nadaje się dla psa tylko ugotowana, najlepiej na miękko, bez soli i tłuszczu. Źródła różnią się w ocenie: psy.pl i wamiz.pl uznają ją za nieszkodliwą, a Hepper, z recenzją weterynarza, radzi jej nie podawać. Wybieramy ostrożniejszą drogę: najwyżej okazjonalnie i w małej ilości.
Z umiarem
Rozgotowana, bez przypraw i w małej ilości jest lepiej strawna; nie podawaj jej codziennie.
Z umiarem
Źródła nie oceniają jej osobno, więc obowiązują te same zasady: tylko ugotowana i tylko od czasu do czasu.
Z umiarem
Ma łagodniejszy smak, ale to wciąż gryka, więc dawaj ją równie rzadko i w równie małej porcji.
Nie
Surowe ziarno jest trudne do strawienia; kaszę podaje się psu wyłącznie ugotowaną.
Nie
Tłuszcz, sól i przyprawy z ludzkiego talerza mogą rozstroić psu żołądek.
Źródła nie podają bezpiecznej porcji kaszy gryczanej dla psa. Jak każdy dodatek spoza pełnoporcjowej karmy, nie powinna ona przekraczać 10% dziennych kalorii. Jeśli gotujesz psu domowe posiłki, ustal ich skład z lekarzem weterynarii lub dietetykiem zwierzęcym i nie opieraj ich na gryce.
Jednorazowa łyżka kaszy nie jest zatruciem. Problemem może być częste karmienie gryką, które badanie z Monachium wiąże z chorobami wątroby. Wamiz.pl radzi iść do weterynarza, gdy przy domowej diecie pojawią się poniższe objawy, a Hepper opisuje objawy nadwrażliwości na słońce, wywoływanej przez fagopirynę, którą zawiera głównie roślina, a ziarno tylko śladowo.
Gdy pies zjadł coś, co mu szkodzi, albo ma niepokojące objawy, od razu zadzwoń do lekarza weterynarii. Nie wywołuj wymiotów na własną rękę.
Może zjeść odrobinę ugotowanej kaszy gryczanej od czasu do czasu. Nie powinna być stałym składnikiem diety, bo badanie z Monachium wiąże częste karmienie gryką z chorobami wątroby u psów.
Źródła nie odróżniają kaszy prażonej od białej, więc obowiązują te same zasady: tylko ugotowana, bez przypraw, w małej ilości i nie codziennie.
Tak, na tych samych zasadach co prażoną: ugotowaną, bez soli i tłuszczu, jako okazjonalny dodatek. To nadal gryka, więc nie nadaje się na codzienną bazę posiłków.
Nie ma glutenu i zawiera minerały, ale psu dostarcza głównie węglowodanów. Minerały takie jak żelazo pies lepiej przyswaja z mięsa i podrobów.
Wybór dodatku do domowej diety najlepiej ustalić z weterynarzem. Wamiz.pl odradza kaszę jęczmienną, bo pęcznieje w żołądku i jest ciężkostrawna.
Jednorazowa porcja ugotowanej kaszy nie jest powodem do paniki. Jeśli pojawi się biegunka, ból brzucha albo zmiany na skórze, skontaktuj się z weterynarzem.