Piekarnik z termoobiegiem
40-50°C, 3-8 godz.
Polecany
Plastry leżą luźno na blasze z papierem do pieczenia lub na kratce, a pod kratką warto postawić naczynie, żeby nic nie spadło na dno piekarnika.
W skrócie Borowiki najlepiej suszyć pokrojone w równe plastry, w piekarniku z termoobiegiem w 40-50°C przez 3-8 godzin, przy uchylonych drzwiczkach i bez wcześniejszego mycia.
Borowiki zazwyczaj suszy się albo marynuje w zalewie octowej, żeby cieszyć się nimi zimą. Wybieraj okazy duże i średnie, bo susz bardzo traci objętość. Kapelusze pokrój na równe plastry, a trzonki wysusz razem z nimi, pamiętając, że są dość twarde.
O czasie decyduje grubość plastrów i wilgotność borowików. Gotowy susz łamie się po naciśnięciu palcem, a ten, który kruszy się w palcach, jest przesuszony. Przed suszeniem nie myj i nie moczyj borowików, bo obniża to ich smakowitość i wydłuża schnięcie.
Spis treści
Borowiki suszy się najczęściej w piekarniku w 40-50°C przez 3-8 godzin, z uchylonymi drzwiczkami i włączonym termoobiegiem. Alternatywą jest suszarka elektryczna, a bez prądu nitka w przewiewnym miejscu. Dla borowików obowiązują te same zasady co dla grzybów w ogóle.
40-50°C, 3-8 godz.
Polecany
Plastry leżą luźno na blasze z papierem do pieczenia lub na kratce, a pod kratką warto postawić naczynie, żeby nic nie spadło na dno piekarnika.
35-45°C, potem 50-60°C
Polecany
Zacznij od niższej temperatury, a gdy borowiki nieco podeschną, podnieś ją, żeby dokończyć suszenie.
35-50°C, ok. 6 godz.
Polecany
Kilka pięter pozwala wysuszyć sporą porcję naraz, a ryzyko przypalenia jest mniejsze niż w piekarniku.
kilka dni
Można też
Rozwiązanie dla osób bez piekarnika, krótsze niż schnięcie na słońcu czy nitce nad kuchenką.
Borowiki psuje głównie pośpiech i woda: zbyt gorący piekarnik, zbyt drobne kawałki i kąpiel przed suszeniem. Oto błędy, które warto wykluczyć, zanim włączysz piekarnik.
Tak. W piekarniku można suszyć praktycznie wszystkie grzyby jadalne, ale najlepsze efekty dają borowiki, podgrzybki i koźlarze.
Tak, trzonki doskonale się suszą, choć są dość twarde. Możesz też zrobić inaczej: kapelusze wykorzystać do zupy, a trzonki wysuszyć.
Tak, w suszarce też trzeba je przekręcać. Sprzęt ma kilka pięter, więc wysuszysz większą ilość naraz.
Nie dłużej niż 24 godziny, bo nie warto przesadzać z czasem podpiekania darów lasu.