Daifuku z anko
Klasyczna kulka nadziewana słodką pastą z czerwonej fasoli, podawana do zielonej herbaty.
Mochi to japońskie ciastko z kleistego ryżu mochigome. Tradycyjnie ugotowany ryż ubija się w drewnianej stępie drewnianym młotem, aż powstanie gładka, elastyczna masa. Dziś częściej robi się je z mąki ryżowej mochiko albo shiratamako, gotowanej z wodą i cukrem na kuchence lub w mikrofalówce.
W Japonii mochi to ważny przysmak Nowego Roku, a najpopularniejszą słodką odmianą jest daifuku z pastą z czerwonej fasoli anko. W Polsce mochi kupisz w sklepach azjatyckich, w delikatesach, a coraz częściej w dyskontach, zwykle jako mrożone mochi lodowe w kilku smakach.
Mochi je się na zimno albo w temperaturze pokojowej, najczęściej jako deser do herbaty. Kulkę bierzesz w palce, bo jest oprószona skrobią i nie klei się do dłoni, i odgryzasz małe kawałki, dokładnie przeżuwając. Świeżo zrobione mochi warto schłodzić co najmniej 20 minut, bo inaczej za mocno lepi się do podniebienia. Wytrawne kawałki mochi dodaje się też do zup i zapieka.
Klasyczna kulka nadziewana słodką pastą z czerwonej fasoli, podawana do zielonej herbaty.
Cienkie ciasto ryżowe wokół kulki lodów, na przykład waniliowych, mango albo matcha, jedzone prosto z opakowania po krótkim rozmrożeniu.
Mochi z całą truskawką otuloną pastą fasolową, popularne wiosną.
Opieczone kawałki mochi zanurzone w wodzie i obtoczone w cukrze z prażoną mąką sojową kinako.
Kawałki mochi gotuje się w noworocznej zupie ozoni albo w słodkiej zupie z czerwonej fasoli zenzai.
Kostki mochi opiekane na grillu puchną i robią się chrupiące z zewnątrz, a w środku ciągną się jak ser.
Samo ciasto mochi ma bardzo delikatny smak: lekko słodki, ryżowy i mleczny, prawie neutralny. Najważniejsza jest konsystencja, miękka, gładka, sprężysta i ciągnąca, którą Japończycy nazywają mochi mochi. Przy gryzieniu stawia lekki opór, a potem rozciąga się jak pianka marshmallow lub gumowata klucha. Całą resztę smaku daje nadzienie: słodka, ziemista pasta z fasoli, owoce albo zimne lody, które kontrastują z miękkim ciastem.
Miękka, elastyczna i ciągnąca, gumowata jak pianka lub leniwa klucha.
Subtelna w samym cieście, wyraźna w nadzieniu z anko i lodach.
Łagodny, ryżowy i lekko mleczny, bez wyraźnego aromatu.
Połączenie pianki marshmallow i klusek, a mochi lodowe dodatkowo lody w cienkiej, miękkiej osłonce.
Palcami albo małym widelczykiem, odgryzając niewielkie kawałki i dokładnie przeżuwając. Najlepiej smakuje z zieloną herbatą, która równoważy słodycz.
Wyjmij je z zamrażarki kilka minut wcześniej, żeby ciasto zmiękło, i jedz w dłoni jak cukierek albo pokrój na połówki. Prosto z zamrażarki osłonka jest twarda i gumowata.
Zwykle są to mrożone mochi lodowe, więc postępujesz jak z lodami: kilka minut w temperaturze pokojowej i od razu do jedzenia. Niemrożone mochi z pastą zjadasz w temperaturze pokojowej przed upływem daty na opakowaniu.
Słodkich daifuku zwykle nie. Zwykłe, twarde bloczki mochi bez nadzienia opieka się na grillu, w piekarniku lub na patelni, aż napuchną i zmiękną.
Niewielki, jest lekko słodkie i ryżowe. Smak zależy głównie od nadzienia i posypki.