Nigiri
Paluszek ryżu przykryty plastrem ryby. Maczaj w sosie sojowym stronę z rybą, żeby ryż nie nasiąkł i się nie rozpadł.
Sushi to japońskie danie z krótkoziarnistego ryżu doprawionego octem ryżowym, cukrem i solą, łączonego z rybą, owocami morza, warzywami albo omletem. Jego korzenie sięgają dawnego sposobu konserwowania ryb w fermentującym ryżu, a dzisiejszą formę z ryżem zakwaszonym octem Japończycy znają od XVIII wieku.
W Polsce najczęściej zamawia się maki, czyli rolki zawinięte w nori, uramaki z ryżem na zewnątrz, nigiri z plastrem ryby na ryżowym paluszku oraz sashimi, czyli samą surową rybę. Gotowe zestawy sprzedają też supermarkety i dyskonty.
Sushi możesz jeść pałeczkami albo palcami. W Japonii nigiri tradycyjnie bierze się w dłoń, a pałeczek używa się zawsze do sashimi. Każdy kawałek jest pomyślany na jeden kęs, więc nie przegryzaj go na pół. Sos sojowy nalewasz do małej miseczki, a nie na ryż. Kawałki marynowanego imbiru jesz pomiędzy rodzajami sushi, żeby odświeżyć smak przed następnym kęsem.
Paluszek ryżu przykryty plastrem ryby. Maczaj w sosie sojowym stronę z rybą, żeby ryż nie nasiąkł i się nie rozpadł.
Rolki w nori jesz pałeczkami w całości. W sosie zanurz tylko brzeg kawałka.
Rolki z ryżem na zewnątrz, często obtoczone sezamem lub ikrą. Łatwiej je chwycić pałeczkami niż palcami.
Rożek z nori wypełniony ryżem i dodatkami jesz rękami, od razu po podaniu, zanim wodorosty zmiękną.
Plastry surowej ryby bez ryżu. Zawsze je się je pałeczkami, z odrobiną sosu sojowego i wasabi.
W Japonii do sushi niemal zawsze podaje się zieloną herbatę, która dobrze oczyszcza smak między kęsami.
Dobre sushi smakuje świeżo i łagodnie. Ryż jest lekko kleisty, delikatnie słodki i kwaskowaty od octu ryżowego. Surowy łosoś czy tuńczyk mają miękki, maślany miąższ i czysty smak ryby, bez rybiego zapachu. Nori dodaje morskiej, lekko słonej nuty, a sos sojowy wyraźnej słoności. Wasabi daje krótką, ostrą falę, która uderza w nos jak chrzan, a marynowany imbir jest słodko-kwaśny i odświeżający. Sushi z tempurą, serkiem czy majonezem smakuje pełniej i tłuściej.
Kleisty, delikatnie słodki i kwaskowaty. Ma temperaturę pokojową, więc nie jest ani gorący, ani lodowato zimny.
Miękka i maślana, o czystym, łagodnym smaku. Świeża nie pachnie intensywnie rybą.
Cienki arkusz wodorostów o smaku morza, lekko słony i chrupiący, dopóki nie zmięknie od ryżu.
Wasabi szczypie w nos podobnie jak chrzan i szybko znika. W większości lokali poza Japonią to imitacja z chrzanu i musztardy.
Słoność sosu sojowego i słodko-kwaśny imbir równoważą łagodny ryż i rybę.
Sushi je się na zimno albo w temperaturze pokojowej i nie podgrzewa się go. Ryż do sushi studzi się przed formowaniem, a ryba powinna być schłodzona. Na ciepło podaje się tylko wersje z tempurą lub zapiekane rolki.
Najpierw wytrzyj dłonie podanym ręcznikiem, potem jedz kolejne kawałki w całości, maczając je w małej ilości sosu. Pałeczek nie wbijaj w ryż i nie odkładaj ich na stół, tylko na podstawkę albo brzeg talerza.
Tak. W restauracjach sushi nigiri je się palcami i nikt tego nie uzna za błąd. Rękami je się też temaki, natomiast sashimi zawsze pałeczkami.
Wasabi nakłada się odrobinę bezpośrednio na kawałek sushi, zamiast mieszać je z sosem sojowym. W nigiri kucharz często umieszcza już wasabi między ryżem a rybą.
Zestaw ze sklepu jesz tak jak w restauracji: z sosem sojowym, wasabi i imbirem z dołączonych saszetek. Wyjmij go z lodówki tuż przed jedzeniem.
Wybierz rolki z pieczonym łososiem, krewetką w tempurze, omletem tamago albo warzywami, np. ogórkiem i awokado. Smakują łagodnie, a ryż i nori dają ten sam charakter co klasyczne sushi.