Zupa krem
Ugotowaną z cebulą, imbirem i bulionem dynię miksujesz na gładko. Hokkaido i piżmowa dają najgęstszy, aksamitny krem, który dobrze smakuje z grzankami i pestkami.
Dynia to warzywo z rodziny dyniowatych, spokrewnione z cukinią, ogórkiem i melonem. W Polsce najczęściej uprawia się dynię zwyczajną o jasnożółtym miąższu, której okazy potrafią ważyć nawet 45 kg. Coraz popularniejsze są też mniejsze odmiany: japońska hokkaido o pomarańczowoczerwonej skórce i gruszkowata dynia piżmowa, znana jako butternut.
Sezon na świeżą dynię przypada jesienią, ale dobrze wysuszona na słońcu i przeniesiona do chłodnej piwnicy wytrzyma nawet do końca zimy. Jadalne są miąższ i pestki, a z pestek dyni styryjskiej tłoczy się ciemnozielony olej. Dynie ozdobne formalnie można zjeść, tylko że bywają gorzkie i mają mało miąższu.
Dynię najczęściej jesz po obróbce cieplnej, bo pieczenie i gotowanie wydobywają z niej słodycz i intensywny aromat. Miąższ jest świetną bazą do zup, sosów, gulaszy i zapiekanek, pasuje do makaronu, kaszy i drobiu. Dynia lubi korzenne przyprawy: imbir, cynamon, kardamon, gałkę muszkatołową. Niektóre odmiany, na przykład włoską dynię Napoli, jada się też na surowo w sałatkach.
Ugotowaną z cebulą, imbirem i bulionem dynię miksujesz na gładko. Hokkaido i piżmowa dają najgęstszy, aksamitny krem, który dobrze smakuje z grzankami i pestkami.
Łódki skropione oliwą piecz w 180°C przez 40-60 minut, aż brzegi się skarmelizują. Podaj jako dodatek do mięsa albo do sałatki z fetą.
Puree z pieczonej dyni z parmezanem albo mascarpone tworzy kremowy sos do makaronu. Tak samo zagęścisz nim risotto.
Z puree upieczesz ciasto dyniowe, muffinki albo sernik. Dynia dobrze łączy się z jabłkami, żurawiną, czekoladą i orzechami.
Z miąższu zrobisz dżem z pomarańczą, konfiturę, pikle, a nawet ketchup dyniowy. Na przetwory najlepiej nadaje się łagodna dynia zwyczajna.
Pestki uprażone na suchej patelni albo w piekarniku stają się chrupiące i bardziej aromatyczne. Posyp nimi zupę, sałatkę lub owsiankę.
Dynia ma łagodny, lekko słodkawy smak, który sam w sobie nie dominuje, za to świetnie chłonie przyprawy, zarówno korzenne, jak i ostre. Po upieczeniu robi się wyraźnie słodsza i bardziej aromatyczna niż po ugotowaniu w wodzie. Dzięki tej neutralności równie dobrze odnajduje się w pikantnym curry z mlekiem kokosowym, jak i w cieście z cynamonem, a o szczegółach smaku decyduje przede wszystkim odmiana.
Najsłodsze są piżmowa i hokkaido. Polska dynia zwyczajna ma słodycz subtelną, dlatego tak dobrze pasuje do dań wytrawnych i marynat.
Miąższ piżmowej jest kremowy i bez włókien, hokkaido po ugotowaniu przypomina ziemniaka, a dynia makaronowa rozpada się na nitki podobne do spaghetti.
Hokkaido i butternut mają lekko orzechowy posmak, który wyraźnie wzmacnia się w piekarniku.
Japońska nazwa hokkaido, kuri, oznacza kasztan. Upieczona naprawdę przypomina w smaku jadalne kasztany.
Krem z dyni jest gęsty, aksamitny i słodkawy. Charakteru nadają mu imbir, chili albo kwaskowe jabłko ugotowane razem z dynią.
Sposób obierania zależy od odmiany. Dynię o cienkiej skórze, na przykład piżmową, obierzesz zwykłą obieraczką, a twardą dynię zwyczajną łatwiej obrać po krótkim podpieczeniu. Hokkaido nie trzeba obierać wcale, bo jej skórka mięknie podczas gotowania i pieczenia i jest jadalna. Do każdej dyni przyda się duży, ostry nóż i stabilna deska.
Hokkaido nie musisz obierać. Jej skórka podczas gotowania i pieczenia mięknie tak bardzo, że rozgotowuje się w zupie, więc wystarczy umyć dynię i usunąć pestki.
Najłatwiej namoczyć pestki w ciepłej wodzie, bo rozmiękła łupina schodzi szybciej. Możesz je też najpierw wysuszyć w piekarniku albo na blacie przez kilka dni, a potem rozgnieść łupinę palcami. Łuskanie świeżych pestek ręcznie jest najbardziej żmudne.
Tak, całe pestki w łupinach są jadalne. Najlepiej smakują uprażone w piekarniku z odrobiną soli, bo łupina staje się wtedy chrupiąca, a w porcji jest ponad dwa razy więcej błonnika niż w pestkach łuskanych.
Świeże pestki oddziel od włókien, opłucz i osusz. Potem uprażyj je na suchej patelni albo w piekarniku, bo surowe są miękkie i mało aromatyczne.
Dynia piżmowa ma cienką, kremową skórę, więc wystarczy obieraczka do warzyw. Po obraniu przekrój ją wzdłuż i wydrąż niewielkie gniazdo nasienne.
Do zupy dynię możesz upiec w kawałkach ze skórą i dopiero potem wydrążyć miąższ łyżką. Oszczędzasz czas, a upieczony miąższ doda zupie głębszego smaku.