Marynowany w occie
Małe patisony zalewa się octową zalewą z czosnkiem, koprem, gorczycą i liściem laurowym. Wiele osób woli je od ogórków konserwowych.
Patison to odmiana dyni zwyczajnej o spłaszczonym, talerzowatym kształcie z falistym brzegiem. Pochodzi z Ameryki Północnej, gdzie uprawiali go już Aztekowie i Indianie z Jukatanu, a do Europy przywieźli go Hiszpanie. Długo sadzono go tylko jako roślinę ozdobną.
Najczęściej spotkasz patisony białe i zielonkawe, rzadziej żółte, fioletowe lub niemal czarne. Sezon trwa od lata do pierwszych przymrozków. Kupisz je na targach i w warzywniakach, a przez cały rok w słoikach jako marynowane.
Patison je się podobnie jak cukinię czy kabaczek, ale zanim trafi do garnka, zwykle trzeba go obrać i wydrążyć gniazdo nasienne. Najmłodsze, kilkucentymetrowe owoce jesz w całości, ze skórką. Większe kroisz w kostkę lub plastry i dusisz, smażysz albo pieczesz. Całe patisony, dzięki kształtowi miseczki, idealnie nadają się do faszerowania, a małe do marynowania w słoikach.
Małe patisony zalewa się octową zalewą z czosnkiem, koprem, gorczycą i liściem laurowym. Wiele osób woli je od ogórków konserwowych.
Odetnij wierzch, wydrąż środek, obgotuj 3 minuty i nadziej mięsem mielonym, kaszą, grzybami lub serem, a potem zapiecz.
Plastry grubości centymetra posól, odczekaj pół godziny, osusz, obtocz w mące, jajku i bułce tartej i usmaż jak kotlet.
Kawałki gotuj około 10 minut w osolonej wodzie lub na parze i polej masłem z rumianą bułką tartą, jak kalafior.
Kostki patisona duś z cebulą, papryką i pomidorami. Warzywo chłonie przyprawy i nie rozpada się.
Młode patisony długości 4-6 cm pokrój w cienkie plasterki i skrop sokiem z cytryny, oliwą i czosnkiem.
Patison ma bardzo delikatny, łagodny smak, typowy dla letnich dyń: przypomina cukinię i kabaczek, z którymi należy do tego samego gatunku. Miąższ jest jędrny, soczysty i lekko chrupiący, po ugotowaniu robi się miękki, ale długo trzyma kształt. Sam w sobie jest dość neutralny, więc łatwo przejmuje smak czosnku, ziół, pomidorów czy octowej zalewy. Najsmaczniejsze są małe owoce, ważące do 20-30 dag, bo większe bywają mdłe i łykowate.
Łagodny, bez goryczki i ostrości. Nie dominuje dania.
Na surowo jędrna i chrupka, po obróbce miękka, ale nie papkowata.
Wysoka, dlatego surowy młody patison jest lekki i orzeźwiający w sałatkach.
Cukinię i kabaczek, a marynowany ma w sobie coś z chrupiącego ogórka konserwowego.
Małych, młodych patisonów nie trzeba obierać, bo ich skórka jest cienka i miękka. Starsze i większe owoce mają twardą skórę, którą najlepiej usunąć po pokrojeniu warzywa na części. Przy okazji wycinasz gniazdo nasienne z pestkami.
Tak, ale tylko młode, małe patisony o delikatnej skórce. Starsze są twarde i mniej smaczne na surowo, więc lepiej je ugotować, udusić lub upiec.
Skórka młodego patisona jest jadalna i nie trzeba jej usuwać. Z wiekiem twardnieje, dlatego większe owoce się obiera.
Małe patisony marynuje się w całości, ze skórką, odcinając tylko stwardniałe końcówki. Większe przekrój na pół lub ćwiartki.
W przepisach możesz stosować je zamiennie, bo mają podobny smak i czas gotowania. Różnią się głównie kształtem: płaskiego patisona łatwo nafaszerować w całości, a podłużną cukinię wygodniej kroić w plastry.
Pokrój obranego patisona w słupki, posól i odstaw na 15 minut na sicie, a potem osusz i usmaż na mocno rozgrzanym oleju. Podawaj z keczupem lub sosem czosnkowym.