Ochrona przed bakteriami
hamuje groźne bakterie
Na plus
Mieszanki soli peklujących ograniczają rozwój chorobotwórczych bakterii, między innymi Clostridium botulinum i Staphylococcus aureus.
W skrócie Okazjonalnie: sól peklowa hamuje groźne bakterie w mięsie, ale zawiera azotyny, a wędliny nią peklowane to mięso przetworzone, którego nadmiar wiąże się z chorobami, więc lepiej traktować je jako wyjątek.
Sól peklowa, nazywana też peklosolą, to mieszanka soli zawierająca azotany i azotyny, którą stosuje się do peklowania mięsa. Dzięki niej wędliny i kiełbasy mają różowoczerwoną barwę, wyrazisty aromat i smak, a mięso jest zabezpieczone przed groźnymi bakteriami.
Wątpliwości budzą azotyny i sama sól. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zwraca uwagę, że przetworzone produkty mięsne są głównym źródłem azotynów w diecie Polaków, a duże spożycie mięsa przetworzonego wiąże się w badaniach z wyższym ryzykiem chorób. Dlatego ważniejsze niż sam dodatek jest to, jak często jesz peklowane wyroby.
Spis treści
Na plus przemawia ochrona przed bakteriami, na minus azotyny, sól i to, że produkty peklowane należą do mięsa przetworzonego. Przeważają minusy związane z częstym jedzeniem, więc sól peklowa to dodatek, który lepiej ograniczać.
hamuje groźne bakterie
Na plus
Mieszanki soli peklujących ograniczają rozwój chorobotwórczych bakterii, między innymi Clostridium botulinum i Staphylococcus aureus.
średnio 62,8% dopuszczalnego pobrania
Z umiarem
Tyle wynosi średnie pobranie u polskiej młodzieży, ale u osób jedzących najwięcej wędlin sięga 195% dopuszczalnej dawki.
limit 5 g dziennie
Na minus
Wędliny są jednym z ważnych źródeł soli, a jej nadmiar sprzyja nadciśnieniu, udarowi i chorobom serca.
różowa barwa, wyrazisty smak
Z umiarem
Różowy kolor to skutek peklowania, a nie dowód jakości. Wędliny tradycyjne są zwykle ciemniejsze i zawierają mniej soli peklujących.
do 500 g tygodniowo
Na minus
Tyle w sumie mięsa czerwonego i przetworzonego zalecają polskie wytyczne, a Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem zaliczyła mięso przetworzone do grupy 1 czynników rakotwórczych.
Sól peklowa szkodzi nie sama w sobie, tylko wtedy, gdy peklowanych wyrobów jest w jadłospisie za dużo, a także osobom, które muszą pilnować soli i azotynów.
Nie jest produktem prozdrowotnym, bo zawiera azotyny, a wyroby nią peklowane to mięso przetworzone. Rozsądnie jest jeść je rzadko i w niewielkich porcjach.
Szkodzi przy nadmiernym spożyciu wyrobów peklowanych: według Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej wysokie spożycie mięsa przetworzonego może zwiększać ryzyko chorób serca, udaru i cukrzycy typu 2.
Peklosól to inna nazwa soli peklowej. Hamuje groźne bakterie w mięsie, ale podnosi pobranie azotynów i soli, więc nie jest ani zdrowa, ani groźna w małej ilości.
Hamuje rozwój bakterii, między innymi Clostridium botulinum, kształtuje aromat i smak oraz utrwala różowoczerwoną barwę mięsa.
U młodzieży średnie pobranie azotynu z dietą nie przekracza dopuszczalnego, ale ryzyko pojawia się u tych, którzy jedzą znacznie więcej wyrobów mięsnych niż przeciętnie.