Energia
ok. 900 kcal w 100 g
Na minus
Smalec to tłuszcz bez białka i węglowodanów, więc nawet niewielka łyżka dostarcza dużo energii.
W skrócie Okazjonalnie: smalec to niemal czysty tłuszcz zwierzęcy, bardzo kaloryczny i bogaty w kwasy nasycone, więc smaruj nim chleb od święta, a na co dzień wybieraj oleje roślinne.
Smalec to tłuszcz zwierzęcy wytapiany najczęściej ze słoniny wieprzowej, podgardla albo boczku. Jemy go na kromce chleba, a w kuchni służy też do smażenia i pieczenia. Wersje do smarowania często mają dodatek soli, cebuli, kiełbasy albo skwarek.
Wątpliwości biorą się stąd, że to prawie sam tłuszcz, w którym jest sporo kwasów nasyconych i cholesterolu. Z drugiej strony smalec nie zawiera tłuszczów trans, a gęsi ma inny skład niż wieprzowy. O wpływie na zdrowie decyduje więc porcja i to, jak wygląda cała dieta.
Spis treści
Na minus przeważa skład: smalec to niemal czysty tłuszcz, bardzo kaloryczny i z dużą ilością kwasów nasyconych. Na plus liczą się tłuszcze jednonienasycone, brak tłuszczów trans, odrobina witaminy D i odporność na wysoką temperaturę.
ok. 900 kcal w 100 g
Na minus
Smalec to tłuszcz bez białka i węglowodanów, więc nawet niewielka łyżka dostarcza dużo energii.
39-45% tłuszczu
Na minus
Wysokie spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych zwiększa stężenie cholesterolu LDL, dlatego tłuszcze zwierzęce zaleca się ograniczać.
40-45% tłuszczu
Na plus
Smalec zawiera też kwas oleinowy, który może wpływać korzystnie na profil lipidowy we krwi.
95 mg w 100 g
Z umiarem
To mniej niż w maśle, które ma 215 mg w 100 g, ale cholesterol z jedzenia nadal zaleca się ograniczać.
ok. 2,5 µg w 100 g
Na plus
Ilość zależy od diety zwierząt, z których wytopiono tłuszcz, więc to raczej drobny dodatek niż składnik, na którym można polegać.
wysoki punkt dymienia
Na plus
Smalec jest mniej podatny na rozkład w wysokiej temperaturze, ale regularne jedzenie smażonych potraw obciąża dietę niezależnie od tłuszczu.
Smalec szkodzi przede wszystkim wtedy, gdy jemy go często i w dużych porcjach, bo to bardzo kaloryczny tłuszcz bogaty w kwasy nasycone. Przy podwyższonym cholesterolu i chorobach serca zapytaj lekarza lub dietetyka o porcje.
To zależy od porcji i całej diety. Smalec jest bardzo kaloryczny i ma dużo kwasów nasyconych, więc lepiej jeść go okazjonalnie i w małych ilościach.
Smalec szkodzi głównie wtedy, gdy jemy go często i dużo, bo nasycone kwasy tłuszczowe podnoszą stężenie cholesterolu LDL. Od czasu do czasu, w małej porcji, mieści się w zbilansowanej diecie.
Smalec gęsi ma około 56% kwasów jednonienasyconych, podobnych do tych w oliwie, i mniej nasyconych niż inne tłuszcze zwierzęce. To nadal bardzo kaloryczny tłuszcz, więc obowiązuje umiar.
Wieprzowy ma dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, które mogą podnosić poziom cholesterolu LDL, ale zawiera też jednonienasycone. Wpływ na zdrowie zależy od ilości.
Smalec ze skwarkami zawiera więcej fragmentów tkanek zwierząt niż czysty tłuszcz, a wersje do smarowania bywają dosalane. Traktuj go jak dodatek na specjalne okazje.
Ma wysoki punkt dymienia, więc dobrze znosi ciepło. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej radzi jednak do smażenia używać oliwy z oliwek albo rafinowanego oleju rzepakowego.
Tłuszcz dzika jest bogaty w kwasy nasycone, ale też w witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, D i E. W umiarkowanych ilościach może być dodatkiem do diety.