Skład grzybów
mało energii, błonnik
Na plus
Grzyby są niskoenergetyczne i zawierają błonnik, witaminy z grupy B, potas i selen. Ilości zależą od gatunku, a marynowanie może je zmienić.
W skrócie Zdrowe z umiarem: marynowane grzyby zachowują część wartości grzybów, ale dochodzi marynata i sól, więc lepiej jeść je jako dodatek, a domowe słoiki robić z głową.
Grzyby marynowane to klasyka polskiego stołu: słoik z borowikami, maślakami czy opieńkami wyjmowany na święta, do kanapek i do zakąsek. Marynowanie to konserwowanie w kwaśnej mieszaninie zwanej marynatą, dzięki czemu grzyby mogą czekać na półce wiele miesięcy.
Wątpliwości są dwie. Po pierwsze, marynata kojarzy się z solą i kwasem, więc pytanie brzmi, ile zostaje z zalet grzybów. Po drugie, domowe przetwory bywają źródłem zatrucia, jeśli zrobi się je niedbale. Poniżej sprawdzamy, co jest dobre, a co trzeba kontrolować.
Spis treści
Na plus przeważają same grzyby, bo są niskoenergetyczne i dostarczają błonnika, a na minus sól z zalewy oraz kwestie bezpieczeństwa domowych przetworów.
mało energii, błonnik
Na plus
Grzyby są niskoenergetyczne i zawierają błonnik, witaminy z grupy B, potas i selen. Ilości zależą od gatunku, a marynowanie może je zmienić.
ergotioneina i glutation
Na plus
Grzyby jadalne zawierają związki o działaniu przeciwutleniającym: ergotioneinę i glutation. Nie wiemy, ile ich zostaje w słoiku po obróbce.
sprawdź na etykiecie
Z umiarem
Marynowane przetwory bywają solone, a populacje na całym świecie jedzą za dużo sodu. WHO zaleca dorosłym mniej niż 5 g soli dziennie.
ciężkostrawne dla niektórych
Z umiarem
Chityna w grzybach nie jest trawiona przez człowieka, więc u dzieci, seniorów i osób z dolegliwościami żołądkowymi grzyby mogą być zbyt ciężkostrawne.
ryzyko przy domowych słoikach
Na minus
Najczęściej źródłem zatrucia jadem kiełbasianym są konserwy, także jarzynowe, często domowe. Wybrzuszone wieczko to sygnał, by nie otwierać.
Marynowane grzyby szkodzą przede wszystkim wtedy, gdy przetwór jest źle przygotowany lub przechowywany, a także osobom ograniczającym sól albo z wrażliwym żołądkiem i dzieciom.
Z umiarem. Grzyby mają błonnik i witaminy, ale marynata dodaje soli i zmienia ich wartość, więc to dodatek do posiłku, nie podstawa.
Same w sobie nie, jednak szkodliwy bywa źle zrobiony domowy przetwór, w którym może rozwinąć się bakteria wywołująca botulizm. Szkodzą też nadmiarem soli.
Lepiej nie. Jednej obowiązującej porcji nie ma, a sól z zalewy zjada część dziennego limitu 5 g, więc jedz je okazjonalnie.
Grzyby leśne nie są rekomendowane dzieciom do 12. roku życia. Grzyby hodowlane można wprowadzać wcześniej, ale w małej ilości.
Jeśli wieczko jest wybrzuszone, konserwa na pewno nie nadaje się do jedzenia. Wyrzuć słoik, nawet jeśli grzyby wyglądają normalnie.
Grzyby mogą zawierać witaminę D, zwłaszcza gdy rosły na słońcu lub były naświetlane UV, ale w zwykłych grzybach hodowlanych jest jej mało, więc nie licz na nie w diecie.