Sód
ponad 95% to chlorek sodu
Na minus
Średnio około 97% soli morskiej to chlorek sodu, więc działa na organizm podobnie jak sól kuchenna. Nadmiar sodu jest czynnikiem ryzyka nadciśnienia tętniczego i miażdżycy.
W skrócie Zdrowa z umiarem: sól morska nie jest zdrowsza od zwykłej, bo w większości to ten sam chlorek sodu, więc liczy się łączna ilość soli w diecie, a nie jej pochodzenie.
Sól morska powstaje przez odparowanie wody z mórz, oceanów lub jezior, a jej smak, kolor i drobne różnice w składzie zależą od miejsca, z którego pochodzi. Wygląda szlachetniej niż biała sól z solniczki i chętnie lądują w niej młynki na stołach, więc łatwo uznać ją za coś bardziej naturalnego i zdrowszego.
Stąd pytanie, czy to naprawdę lepszy wybór dla całej rodziny. Odpowiedź jest mniej romantyczna: sól morska to w przeważającej części ten sam chlorek sodu co w soli kuchennej, więc przy solniczce obowiązują te same zasady.
Spis treści
Pod względem zdrowia przeważają minusy: to wciąż głównie sód i zwykle brak jodu. Na plus zostaje smak. Poniżej cechy soli morskiej, które naprawdę mają znaczenie dla twojego talerza.
ponad 95% to chlorek sodu
Na minus
Średnio około 97% soli morskiej to chlorek sodu, więc działa na organizm podobnie jak sól kuchenna. Nadmiar sodu jest czynnikiem ryzyka nadciśnienia tętniczego i miażdżycy.
śladowe ilości
Z umiarem
Sól morska zawiera dodatkowe pierwiastki, ale w typowych odmianach żaden nie występuje w ilości przekraczającej 15% dziennego zapotrzebowania. Nie traktuj jej więc jako źródła magnezu czy wapnia.
zwykle niewiele
Na minus
Sól morska zawiera jedynie niewielkie ilości jodu. W Polsce sól sprzedawana w opakowaniach do 1 kg powinna być w jod wzbogacona, ale wiele soli morskich tego nie spełnia.
śladowe, ale możliwe
Z umiarem
W solach morskich, które nie są poddawane rafinacji, wykrywano drobne ilości mikroplastiku. Badacze podkreślają, że są to dawki nieszkodliwe dla zdrowia.
inny smak, nie inny skład
Na plus
Rzeczywiste różnice między solami dotyczą smaku, konsystencji, metody pozyskiwania i ceny. Grubsze kryształy dają wyraźny słony akcent, więc dobrze sprawdzają się do posypania gotowego dania.
Sól morska szkodzi tak samo jak zwykła, gdy jej za dużo, a w Polsce zjadamy jej średnio około 10 g dziennie. Najostrożniej powinny obchodzić się z nią osoby z nadciśnieniem, chorobami serca i nerek.
Nie wykazano tego. Obie składają się głównie z chlorku sodu, a o wpływie na zdrowie decyduje jego ilość, nie rodzaj soli.
Szkodzi dokładnie wtedy, gdy zjadasz jej za dużo, tak jak każda sól. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca ograniczenie soli ze wszystkich źródeł do 5 g na dobę.
Jodowana sól morska to lepszy wybór ze względu na jod, ale nadal jest solą, więc obowiązuje ten sam limit. Zwykła sól morska zawiera go tylko niewielkie ilości.
Nie ma dowodów, że jest łagodniejsza dla ciśnienia, bo liczy się sód. Limit soli ustal z lekarzem.
Wykrywano go głównie w solach nieoczyszczanych, w niewielkich ilościach uznanych za nieszkodliwe dla zdrowia.