Tłuszcze nasycone
ok. 50% kwasów tłuszczowych
Na minus
Olej palmowy ma ok. 50% kwasów nasyconych, kokosowy ok. 90%, a rzepakowy tylko ok. 7%; to wartość zbliżona do smalcu i tłuszczów zwierzęcych.
W skrócie Okazjonalnie: olej palmowy ma około połowy kwasów nasyconych, czyli tyle co tłuszcze zwierzęce, więc Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej radzi ograniczać go w diecie i wybierać oleje rzepakowy lub słonecznikowy.
Olej palmowy to stały olej roślinny z miąższu lub nasion olejowca gwinejskiego. Producenci cenią jego kremową konsystencję, neutralny smak, trwałość i niską cenę, dlatego trafia do margaryn, czekolad, ciastek i lodów.
Wątpliwości budzi wysoka zawartość tłuszczów nasyconych oraz związki powstające podczas rafinacji. Z drugiej strony pomaga omijać szkodliwe tłuszcze trans, więc ocena nie jest czarno-biała. Sprawdzamy, co mówią zalecenia żywieniowe i jak czytać etykiety.
Spis treści
Na minus przeważa wysoka zawartość kwasów nasyconych i brak korzystnych kwasów wielonienasyconych, ale olej palmowy ma też plusy: zastępuje utwardzone tłuszcze z izomerami trans, a w surowej postaci zawiera karotenoidy i witaminę E.
ok. 50% kwasów tłuszczowych
Na minus
Olej palmowy ma ok. 50% kwasów nasyconych, kokosowy ok. 90%, a rzepakowy tylko ok. 7%; to wartość zbliżona do smalcu i tłuszczów zwierzęcych.
pomaga ich unikać
Na plus
W margarynach i wyrobach cukierniczych olej palmowy zastępuje częściowo utwardzone oleje, dzięki czemu ogranicza ilość niekorzystnych izomerów trans.
estry 3-MCPD i glicydolu
Na minus
Podczas rafinacji powstają związki o działaniu genotoksycznym i prawdopodobnie rakotwórczym, a według EFSA z 2016 roku olej palmowy jest głównym dostawcą tych estrów w diecie.
brak omega-3, mało omega-6
Na minus
Korzystne kwasy omega-3 są w oleju palmowym praktycznie nieobecne, a omega-6 stanowią zaledwie kilka procent.
dużo w surowym oleju
Na plus
Surowy olej ma pomarańczowo-czerwony kolor, bo zawiera dużo karotenoidów, witaminy E i steroli, ale po rafinacji staje się białawy i traci część tych składników.
nawet w połowie produktów
Z umiarem
Ocenia się, że nawet ok. 50% produktów na rynku może zawierać tłuszcz palmowy, więc łatwo zjeść go więcej, niż się wydaje.
Olej palmowy szkodzi głównie przy częstym jedzeniu: nadmiar nasyconych kwasów tłuszczowych może przyczyniać się do wzrostu cholesterolu i chorób serca, a dzieci są najbardziej narażone na związki powstające podczas rafinacji.
Nie jest polecany: Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej pisze, że jest zdecydowanie mniej korzystny niż inne oleje roślinne, a jego ilość w diecie powinna być ograniczana.
Nadmierne spożycie może szkodzić podobnie jak tłuszcze zwierzęce. Niewielkie ilości w margarynach dobrej jakości pozwalają natomiast uniknąć utwardzonych olejów z izomerami trans.
Dotyczy go ta sama ocena, ale wersje różnią się właściwościami. Stearyna palmowa jest stała w temperaturze pokojowej i ma dużo nasyconego kwasu stearynowego (ok. 60%), a oleina jest płynna i bogatsza w kwas oleinowy.
Kwas palmitynowy stanowi w nim do 44% kwasów tłuszczowych, a WHO zaleca ograniczać spożycie tego kwasu i produktów bogatych w tłuszcze nasycone.
Jego stosowanie w produktach dla niemowląt i małych dzieci nie jest zakazane, lecz skład takiej żywności ściśle reguluje prawo. Mimo to w diecie dzieci produkty z olejem palmowym lepiej ograniczać.