Gotowana na parze lub w wodzie
Tak
Miękka, niesolona marchew jest najbezpieczniejszą formą, łatwo ją rozgnieść i dodać do karmy.
Z umiarem Tak, ale najlepiej ugotowaną do miękkości, bez przypraw i w kilku drobnych kawałkach, bo twarda surowa marchew grozi zadławieniem.
Kot może zjeść marchewkę, bo nie jest dla niego trująca, ale powinna to być rzadka, mała przekąska. Weterynarze uważają zwykłą, ugotowaną marchewkę za jedno z niewielu warzyw, po których nie trzeba się o kota martwić.
Marchew słynie z beta-karotenu, tyle że kot prawie nie potrafi przerobić go na witaminę A i musi dostawać ją w gotowej postaci, z mięsa i karmy. Dlatego marchewka nie poprawi kotu wzroku. Dostarcza trochę witaminy B6, K1 i potasu, ale jako mięsożerca kot korzysta z nich w niewielkim stopniu.
Ryzyko dotyczy głównie błonnika i cukru. Większa porcja może wywołać wzdęcia i biegunkę, a koty z cukrzycą nie powinny dostawać marchewki wcale.
Spis treści
Z marchewką w kuchni spotykasz się w wielu wersjach: surową do chrupania, ugotowaną w zupie, w sałatce albo w cieście. Dla kota najważniejsze jest, czy kawałek jest miękki i czy nie ma w nim przypraw. Poniżej zestawienie form, o które najczęściej pytają opiekunowie.
Tak
Miękka, niesolona marchew jest najbezpieczniejszą formą, łatwo ją rozgnieść i dodać do karmy.
Z umiarem
Nie jest szkodliwa, ale jest twarda, więc jeśli już, to drobno starta, a nie w słupkach czy plastrach.
Z umiarem
Nadaje się tylko wtedy, gdy wywar nie był solony i doprawiany cebulą ani czosnkiem.
Z umiarem
Oba warzywa są nietoksyczne, ale razem słabo się trawią, więc to najwyżej kilka ziarenek i kawałeczków.
Nie
Cukier, tłuszcz i przyprawy korzenne sprawiają, że to przekąska wyłącznie dla ludzi.
Źródła weterynaryjne nie podają dokładnej porcji marchewki dla kota, zgodnie radzą tylko, by była to odrobina podawana rzadko. Dla orientacji: wszystkie przysmaki razem mają dawać najwyżej 10% dziennych kalorii kota.
Marchewka nie zatruwa kota, ale zbyt duża porcja błonnika potrafi rozstroić mu brzuch. Jeśli kot połknął duży, twardy kawałek surowej marchwi i kaszle, krztusi się lub ma trudności z przełykaniem, reaguj od razu.
Gdy kot zjadł coś, co mu szkodzi, albo ma niepokojące objawy, od razu zadzwoń do lekarza weterynarii. Nie wywołuj wymiotów na własną rękę.
Surowa marchew nie jest trująca, ale jest twarda i kot może się nią zadławić. Jeśli już ją podajesz, zetrzyj ją na drobnych oczkach i daj szczyptę.
Tak, to najlepsza forma. Ugotowana bez soli i przypraw marchew jest miękka i łatwiejsza do strawienia.
Nie. Kot bardzo słabo zamienia beta-karoten na witaminę A, więc potrzebną do widzenia witaminę musi dostać z produktów zwierzęcych.
Kocię potrzebuje przede wszystkim karmy dla kociąt. Okruszek miękkiej, gotowanej marchewki nie zaszkodzi, ale nie ma powodu, by go celowo podawać.