Ugotowany makaron bez dodatków
Tak
Nitka lub kilka świderków prosto z garnka, przed dodaniem soli i sosu, nie zaszkodzą zdrowemu kotu.
Z umiarem Tak, ale tylko jedną czy dwie nitki ugotowanego makaronu bez sosu, soli i tłuszczu, bo kotu nic nie daje, a w nadmiarze tuczy.
Kot może zjeść odrobinę ugotowanego makaronu, bo nie jest on dla niego toksyczny. Nie ma jednak dla kota wartości odżywczej: to głównie skrobia, a kot jako mięsożerca obligatoryjny czerpie energię przede wszystkim z białka i tłuszczu zwierzęcego.
Węglowodany z makaronu podawane regularnie zamieniają się w tkankę tłuszczową, a nadwaga u kotów sprzyja cukrzycy i chorobom stawów. Rzadko zdarza się też uczulenie na zboża, objawiające się świądem skóry albo rozstrojem żołądka.
Groźniejszy od samego makaronu bywa to, co na nim leży. Sosy pomidorowe, śmietanowe i pesto zawierają często cebulę, czosnek, sól i ser.
Spis treści
Makaron makaronowi nierówny, jeśli chodzi o kota. Liczy się, czy jest ugotowany i czym go polano. Suchy lub surowy makaron trudno strawić, gotowy z puszki czy zupki ma dużo soli, a danie z sosem może zawierać składniki trujące dla kota, takie jak cebula i czosnek.
Tak
Nitka lub kilka świderków prosto z garnka, przed dodaniem soli i sosu, nie zaszkodzą zdrowemu kotu.
Nie
Kot nie trawi surowego makaronu, a świeże ciasto na makaron może zawierać surowe jajko.
Nie
Spaghetti bolognese, carbonara czy makaron z pesto to cebula, czosnek, sól i tłuszcz w jednym talerzu.
Nie
Mają bardzo dużo soli i przypraw. Większa porcja takiego jedzenia to powód do telefonu do weterynarza.
Catster podaje, że kot może zjeść nitkę lub dwie zwykłego ugotowanego makaronu. Większe ilości nie są zalecane, a wszystkie przysmaki razem powinny stanowić najwyżej 10% dziennych kalorii kota.
| Kot | Ile najwyżej |
|---|---|
| Dorosły zdrowy kot | 1-2 nitki ugotowanego makaronu, okazjonalnie |
Po zbyt dużej porcji makaronu kot może mieć zaburzenia trawienia. Jeśli zjadł makaron z sosem z cebulą lub czosnkiem albo dużo słonej zupki, zwróć uwagę na objawy zatrucia solą opisane przez ASPCA i skontaktuj się z weterynarzem, zapisując, co i ile zjadł.
Gdy kot zjadł coś, co mu szkodzi, albo ma niepokojące objawy, od razu zadzwoń do lekarza weterynarii. Nie wywołuj wymiotów na własną rękę.
Może zjeść niewielką ilość zwykłego ugotowanego makaronu. To pusty dodatek, który nie zastępuje mięsa ani karmy.
Nie jest to wskazane. Regularne porcje węglowodanów sprzyjają tyciu i wypierają z miski pokarm, którego kot naprawdę potrzebuje.
Kilka nitek z niesolonego rosołu bez przypraw nie zaszkodzi. Rosół doprawiony solą, lubczykiem i gotowany z cebulą się nie nadaje.
Sprawdź, czy sos zawierał cebulę albo czosnek, oszacuj zjedzoną ilość i zadzwoń do weterynarza. Według ASPCA koty są na te warzywa szczególnie wrażliwe, bo uszkadzają one ich krwinki czerwone.