Na surowo jako przekąska
Zjedz jeden lub dwa orzechy do śniadania albo między posiłkami, powoli, bo są bardzo sycące.
Orzechy brazylijskie to nasiona orzesznicy wyniosłej, jednego z największych i najdłużej żyjących drzew Amazonii. Rosną głównie dziko w Boliwii, Brazylii i Peru, a owocem jest zdrewniała torebka wielkości kokosa, ważąca do 2 kg, w której ciasno upakowanych jest 8-24 klinowatych nasion. Owoce dojrzewają aż 14 miesięcy.
Większość orzechów na rynku pochodzi z puszczy, nie z plantacji, bo uprawa tego drzewa się nie udaje. W Polsce kupisz je przez cały rok łuskane, w torebkach i na wagę, a w łupinach zwykle przed świętami, w mieszankach orzechów.
Spis treści
Orzechy brazylijskie są gotowe do jedzenia prosto z opakowania, nie trzeba ich moczyć ani prażyć. Ze względu na bardzo dużą zawartość selenu je się je w małych ilościach: najczęściej poleca się jeden lub dwa orzechy dziennie. Duże jądra warto posiekać, wtedy nawet niewielka ilość rozłoży się na całą miskę owsianki czy sałatki.
Zjedz jeden lub dwa orzechy do śniadania albo między posiłkami, powoli, bo są bardzo sycące.
Posiekany orzech wymieszaj z płatkami, jogurtem i owocami, doda chrupkości i maślanego posmaku.
Podpraż grubo posiekane orzechy kilka minut na suchej patelni, aż zapachną, i posyp nimi sałatkę z pieczoną dynią.
Zastąp orzechami brazylijskimi orzeszki piniowe w pesto bazyliowym albo zmiksuj je na gęstą pastę do pieczywa.
Całe orzechy oblane gorzką czekoladą to klasyczny słodycz, a posiekane pasują do ciasteczek, brownie i granoli.
Orzech brazylijski ma łagodny, maślany smak z wyczuwalną nutą kokosa i lekko ziemistym posmakiem skórki. Jest bardzo tłusty, więc w ustach robi się kremowy, bardziej miękki niż migdał czy laskowy. Prażenie wzmacnia jego orzechowy aromat i dodaje chrupkości. Stary albo źle przechowywany orzech szybko jełczeje i staje się gorzki, a jego smak przypomina wtedy olej.
Bardzo wysoka, orzechy zawierają około 65-67% tłuszczu, stąd ich maślany charakter.
Zwarta, lekko woskowa i kremowa, mniej chrupka niż u orzechów laskowych.
Delikatny, z kokosową nutą, wyraźniejszy po uprażeniu.
Smakiem przypomina skrzyżowanie orzecha makadamia z miąższem kokosa.
Orzechy w łupinie mają twardą, trójkątną skorupę, która mocno przylega do jądra. Łatwiej ją rozłupać po schłodzeniu albo krótkim obgotowaniu, a zamiast zwykłego dziadka do orzechów przyda się mocny dziadek z dźwignią. Cienkiej, brązowej skórki na samym jądrze się nie zdejmuje.
Najczęściej mówi się o jednym, dwóch orzechach dziennie ze względu na bardzo wysoką zawartość selenu. W jednym orzechu bywa go więcej, niż organizm potrzebuje przez cały dzień.
Rodzynek brazylijski to suszona miechunka peruwiańska, czyli physalis. Je się go jak zwykłe rodzynki: prosto z torebki, w musli, sałatkach i wypiekach, a świeże owoce na surowo po zdjęciu papierowej osłonki.
Miechunka jest słodko-kwaśna, jej smak przypomina skrzyżowanie ananasa i pomidora z cytrynową nutą. Po wysuszeniu staje się bardziej ciągnąca i słodka.
Nie trzeba, można je jeść od razu. Moczenie przez kilka godzin zmiękcza je jedynie przed miksowaniem na napój lub pastę.
Gorycz to znak, że tłuszcz w orzechu zjełczał. Takich orzechów nie jedz i kupuj mniejsze opakowania.