W zielonym smoothie
Zmiksuj łyżeczkę spiruliny z bananem, ananasem lub mango, szpinakiem i mlekiem roślinnym. Słodkie owoce najlepiej przykrywają jej smak.
Spirulina to wysuszona biomasa sinic, czyli mikroskopijnych organizmów nazywanych potocznie algami, żyjących w ciepłych, zasadowych jeziorach. Jadali ją już Aztekowie, którzy zbierali ją z jeziora Texcoco i sprzedawali w formie placków, a lud Kanembu nad jeziorem Czad do dziś robi z niej suszone placki dihe, dodawane do bulionów.
Spirulina ma intensywny, ciemny, niebieskozielony kolor, który zawdzięcza barwnikowi fikocyjaninie. Kupisz ją w sklepach ze zdrową żywnością, w niektórych aptekach i w internecie, najczęściej jako proszek, tabletki albo płatki.
Spiruliny nie je się łyżkami, tylko używa jak mocnej przyprawy barwiącej. Wystarczy 1-2 łyżeczki proszku na porcję, bo w większej ilości smak i zapach szybko dominują danie. Najlepiej maskują ją owoce w koktajlach, a w wytrawnej kuchni sprawdza się w sosach, pastach i dressingach. Tabletki połykasz z wodą, więc ich smak jest prawie niewyczuwalny.
Zmiksuj łyżeczkę spiruliny z bananem, ananasem lub mango, szpinakiem i mlekiem roślinnym. Słodkie owoce najlepiej przykrywają jej smak.
Pół łyżeczki proszku wymieszaj z sokiem pomarańczowym lub jabłkowym. Kwaśny sok łagodzi morską nutę.
Szczyptę spiruliny wmieszaj do jogurtu, owsianki lub smoothie bowl. Da im intensywnie zielony kolor.
Dodaj proszek do pesto, hummusu, guacamole albo dressingu do sałatki, gdzie zieleń i przyprawy dobrze z nią współgrają.
Łyżeczka spiruliny w cieście na naleśniki, kopytka lub serniczki zabarwi je na zielono bez sztucznych barwników.
Spirulina ma charakterystyczny smak, który jedni opisują jako łagodny i lekko morski, a inni jako wyraźny i trudny do zamaskowania. Najczęściej porównuje się ją do szpinaku z dodatkiem wodorostów: jest roślinna, zielona w smaku, z morską nutą. Aromat jest wyraźny i czuć go już przy otwieraniu opakowania. Proszek jest bardzo drobny i lekko pylisty, więc w wodzie może zostawiać osad, a w gęstym koktajlu przestaje być wyczuwalny. Po podgrzaniu przypomina smakiem, kolorem i konsystencją duszony szpinak.
Roślinny i zielony, bez słodyczy i kwasowości.
Już 1-2 łyżeczki wyraźnie zmieniają smak i kolor porcji koktajlu.
Drobny, pylisty proszek, który w płynie trzeba dokładnie rozmieszać lub zmiksować.
Szpinak połączony z wodorostami, takimi jak nori.
Najskuteczniej w koktajlu z bardzo słodkimi i aromatycznymi owocami, jak ananas czy mango. Możesz też wybrać tabletki, które połyka się bez gryzienia.
Można, ale zwykle dodaje się ją do dań zimnych lub pod koniec gotowania, żeby nie straciła intensywnego koloru. W zupie krem wmieszaj ją tuż przed podaniem.
Obie sprzedaje się jako zielony proszek lub tabletki i używa podobnie, ale to różne organizmy: spirulina jest sinicą, czyli bakterią, a chlorella zieloną algą.
Prawie nie, jeśli połkniesz tabletkę od razu z wodą. Rozgryziona ma taki sam morski smak jak proszek.