Restauracja znajdująca się w centrum handlowym Palladium w Pradze niedaleko astralnego zegara na staromiejskim rynku. Jak przystało na prawdziwe centrum handlowe – część gastronomiczna znajduje się na najwyższym poziomie galerii, tam też poszliśmy, żeby sprawdzić Vytopnę – knajpę w której pociąg przywozi Twoje napoje.

Po wejściu na najwyższe piętro w Palladium, zobaczyliśmy długi pociąg, przez który domyślaliśmy się, że właśnie tam jest Vytopna. Po podejściu bliżej zobaczyliśmy długą kolejkę i przejeżdżający pociąg z napojami. Wszystkie miejsca siedzące były połączone jednym torem po którym przemieszczał się pociąg towarowy.

Kelner obsługujący był bardzo przyjazny, bez problemu posługiwał się językiem angielskim. Widać było, że podoba mu się praca z ludźmi.

Zamówiliśmy burgery z wieprzowiną, bekonem sałatą i glazurowaną cebulą. Do tego nie mogło zabraknąć frytek, które były wliczone w cenę burgera. Jak przystało na restaurację w centrach handlowych, cena za szklankę wody spowodowała wyrzut oczu na orbitę – za 0.3l zwykłej wody musielibyśmy zapłacić 49 czeskich koron (około 8zł). 

Burger był idealnie skomponowany, najlepszą częścią okazała się być cebulka, która dopełniła smak całości. Frytki były z rodzaju tych grubszych, które możemy spotkać w KFC, przez co nie zostałem ich fanem. 

restauracja vytopna praga

Za jednego burgera z frytkami przyszło nam zapłacić 239 koron czeskich (około 40zł). Burger oczywiście był smaczny, wydaje się jednak, że 80zł (+ napoje) za obiad, który nie nasycił do wieczora to za dużo jak na dwie osoby. Najprawdopodobniej w cenę wliczona jest “atrakcja” w postaci nadjeżdżającego pociągu. 

Ze względu na zależność ceny do jakości i okazałości całego posiłku, nie powróciłbym do tego lokalu. W cenie 40zł za osobę definitywnie można znaleźć lepszą restaurację, która zachwyci swoimi daniami.

Restauracja otrzymuje 2,5 serduszka na 5 za starania i chęci!

2.5 out of 5 stars

Gdzie znajdziesz restaurację Vytopna?


Zainteresowany większą dawką informacji? Sprawdź wszystkie restauracje w Pradze, w których byliśmy: