Przekąska w całości
Kilka umytych kumkwatów w miseczce to orzeźwiający dodatek do kawy lub herbaty, po który goście sięgają palcami.
Kumkwat, nazywany złotą pomarańczą, to najmniejszy z popularnych cytrusów: owalny lub okrągły owoc wielkości dużej oliwki. Pochodzi z Chin, a dziś uprawia się go także w Japonii, w obu Amerykach i w krajach śródziemnomorskich, szczególnie w Grecji. Rośnie na niewielkich, wiecznie zielonych krzewach z drobnymi kolcami i pachnącymi kwiatami.
W Polsce kumkwatów się nie uprawia, ale od kilku lat kupisz je w hipermarketach i większych sklepach, zwłaszcza jesienią i zimą, podczas tygodni z cytrusami. Trafiają do nas między innymi z Brazylii, Włoch, Maroka i RPA.
Kumkwat najczęściej je się na surowo jako przekąskę, ale jego słodko-kwaśny charakter dobrze znosi też gotowanie z cukrem. W kuchni sprawdza się zarówno w deserach, jak i w wytrawnych daniach, gdzie zastępuje cytrynę lub pomarańczę. Ponieważ nie ma czego wyrzucać, z każdego owocu wykorzystujesz wszystko poza pestkami.
Kilka umytych kumkwatów w miseczce to orzeźwiający dodatek do kawy lub herbaty, po który goście sięgają palcami.
Pokrój owoce w cienkie plasterki i dodaj do sałatki z rukolą, awokado, kozim serem albo sardelami. Plasterki ładnie wyglądają i przełamują tłustość dodatków.
Kawałki kumkwatu włóż do nadzienia kurczaka lub indyka albo zrób z nich chutney do mięs. Owoc dobrze współgra z imbirem, gałką muszkatołową i miętą.
Pokrojony w kostkę kumkwat dodaj do lodów, budyniu, musu albo galaretki w pucharkach. Jego kwaskowatość sprawia, że słodki deser nie jest mdły.
Ugotowane z cukrem i sokiem z cytryny kumkwaty dają aromatyczną marmoladę do rogalików, chałki i ciast. Możesz dodać do niej skórkę limonki lub trawę cytrynową.
Kumkwaty możesz zblendować w całości, razem ze skórką, na przykład z ananasem, brzoskwinią lub szpinakiem. Koktajl nabiera wyraźnie cytrusowego charakteru.
Pierwszy kęs kumkwatu zaskakuje, bo smak zmienia się w ustach. Najpierw czujesz słodką, aromatyczną skórkę, a chwilę później ostry, kwaśny środek. Razem dają intensywne, orzeźwiające połączenie słodyczy, kwasowości i delikatnej goryczki, dużo mocniejsze niż w pomarańczy czy mandarynce. Zapach przypomina świeżo startą skórkę pomarańczy, bo to właśnie w skórce kryją się olejki eteryczne.
Siedzi głównie w skórce, a nie w miąższu. Im ciemniejszy, bardziej pomarańczowy owoc, tym jest jej więcej.
Wyraźna i ostra, typowa dla cytrusów. Najmocniej czuć ją w niedojrzałych, jasnych owocach.
Delikatna, pochodzi ze skórki i pestek. Nadaje owocowi charakteru podobnego do marmolady.
Skórka jest cienka i miękka, a miąższ podzielony na drobne cząstki, mniej soczysty niż w mandarynce.
Miniaturową pomarańczę zjedzoną razem ze skórką, z kwasowością bliższą cytrynie.
Tak, i właśnie tak powinno się go jeść. Skórka ściśle przylega do miąższu, więc obieranie jest żmudne, a bez niej owoc traci słodycz i staje się po prostu kwaśny.
Pestki są jadalne, ale twarde i gorzkawe, dlatego wiele osób je wypluwa. Do sałatek i deserów przekrój owoc wzdłuż i wyjmij je czubkiem noża.
Mniej dojrzałe owoce gotuj około 30 minut w syropie cukrowym, aż zmiękną. Takie kumkwaty podaj z lodami, dodaj do sałatki owocowej albo zostaw do wyschnięcia i zrób z nich kandyzowane cukierki.
Kumkwat jest kilka razy mniejszy, często owalny i należy do osobnej grupy cytrusów, dawniej wyodrębnianej jako rodzaj Fortunella. Mandarynkę obierasz i jesz słodki miąższ, a kumkwat jesz w całości, bo słodka jest w nim skórka.