Surówka z pomarańczą
Cieniutkie plasterki fenkułu wymieszaj z cząstkami pomarańczy, czarnymi oliwkami i oliwą. To klasyczna sycylijska sałatka.
Koper włoski, zwany też fenkułem, to roślina z rodziny selerowatych pochodząca z basenu Morza Śródziemnego. Jako warzywo jemy odmianę florencką, po włosku finocchio, która tworzy przy ziemi grubą, białozieloną bulwę z nachodzących na siebie liści. Nad bulwą wyrastają zielone łodygi i pierzaste listki podobne do naszego koperku.
Najwięcej fenkułu je się we Włoszech i we Francji, a w Polsce wciąż uchodzi za warzywo mało znane, choć coraz łatwiej go kupić. Sezon na bulwy z europejskich upraw trwa krótko, od sierpnia do końca października, ale importowany koper włoski znajdziesz w większych marketach przez cały rok.
Spis treści
Koper włoski możesz jeść na surowo i po obróbce cieplnej. Do sałatek kroisz bulwę w bardzo cienkie plasterki, a do dań na ciepło w grubsze plastry lub ćwiartki, które dusisz, pieczesz, gotujesz na parze albo grillujesz. Najlepiej pasuje do ryb, owoców morza, wieprzowiny i dań z pomidorami. Pierzaste liście wykorzystasz jak świeże zioło, a nasiona jako przyprawę do pieczywa i ciast.
Cieniutkie plasterki fenkułu wymieszaj z cząstkami pomarańczy, czarnymi oliwkami i oliwą. To klasyczna sycylijska sałatka.
Ćwiartki bulwy skrop oliwą, posyp parmezanem i piecz, aż brzegi się zrumienią. Świetny dodatek do mięsa.
Plastry fenkułu uduś z masłem, cebulą i odrobiną białego wina. Podaj pod pieczonym dorszem, pstrągiem albo łososiem.
Grube plastry grilluj po kilka minut z każdej strony, a na koniec skrop cytryną. Zyskują przyjemną, dymną słodycz.
Posiekany fenkuł podsmaż z cebulą i czosnkiem, a potem duś w pomidorach. Taki sos pasuje do makaronu i zapiekanek.
Pierzaste listki posiekaj i posyp nimi zupę rybną, sałatkę ziemniaczaną albo dodaj do majonezu do ryb.
Koper włoski ma świeży, lekko słodki smak z wyraźną, ale delikatną nutą anyżu. Bulwa odmiany florenckiej jest łagodniejsza i słodsza niż nasiona czy liście dzikiego kopru, więc nie ma w niej nic z ostrości przyprawy. Smak mocno zależy od sposobu przygotowania: surowy fenkuł orzeźwia i pachnie intensywniej, a pieczony czy duszony uspokaja się, słodnieje i dobrze wtapia w resztę dania.
Przypomina aromat lukrecji i anyżkowych cukierków. W surowej bulwie jest wyraźna, w upieczonej ledwie wyczuwalna.
Delikatna na surowo, mocniejsza po upieczeniu i zgrillowaniu, gdy brzegi się karmelizują.
Surowy fenkuł jest jędrny, soczysty i chrupie jak seler naciowy, a po uduszeniu robi się miękki i niemal kremowy.
Fenkułu nie obiera się jak ziemniaka, tylko oczyszcza: odcinasz łodygi, zdejmujesz zewnętrzne, zniszczone liście bulwy i wycinasz twardy rdzeń. Resztę bulwy kroisz w plastry, łódki albo cieniutkie wiórki. Zielonych listków nie wyrzucaj, bo przydadzą się do dekoracji i doprawiania.
Tak, surowy fenkuł to jeden z ulubionych składników włoskich sałatek. Średnia bulwa dostarcza przy tym mniej więcej tyle witaminy C, ile potrzebujesz na cały dzień.
Nie, mimo podobnie wyglądających liści fenkuł nie smakuje jak polski koperek. To rośliny z tej samej rodziny, ale koperek jest trawiasty i świeży, a fenkuł anyżowy.
Jadalne są wszystkie: bulwa, łodygi, pierzaste liście i nasiona, które suszy się i używa jako przyprawy.
Nie, to dwie różne rośliny, choć łączy je ten sam związek aromatyczny, anetol. W bulwie fenkułu jest go mniej, dlatego smakuje łagodniej niż anyż.