Sód z sody
dokłada sodu
Z umiarem
Podstawą proszku jest wodorowęglan sodu, więc każdy wypiek dostaje trochę sodu. Dzienny limit soli wynosi 5 g, więc sód z proszku warto wliczać do całego jadłospisu.
W skrócie Zdrowy z umiarem: w ilościach z przepisu to zwykły dodatek spulchniający z sody, kwasu i skrobi, ale dokłada sodu, a część proszków zawiera związki glinu, więc warto czytać skład.
Proszek do pieczenia to sypka mieszanina, która pod wpływem wilgoci i ciepła wydziela dwutlenek węgla i dzięki temu spulchnia ciasto. Podstawą jest wodorowęglan sodu, czyli soda, połączony ze słabym kwasem albo kwaśną solą.
Do mieszanki dodaje się też skrobię, która chroni ją przed zbrylaniem. Wątpliwości budzą głównie sód oraz glin, bo niektóre kwaśne składniki mają go w nazwie. To dodatek technologiczny, którego używasz w małych ilościach, więc ocena zależy od składu i od tego, ile sodu jesz w całej diecie.
Spis treści
Na plus przeważa prosty, dobrze poznany skład bez kalorii wartych liczenia, a na minus wypadają sód i obecność glinu w części produktów. Dlatego proszek oceniamy ostrożnie, jako dodatek do świadomego wyboru.
dokłada sodu
Z umiarem
Podstawą proszku jest wodorowęglan sodu, więc każdy wypiek dostaje trochę sodu. Dzienny limit soli wynosi 5 g, więc sód z proszku warto wliczać do całego jadłospisu.
tylko w części proszków
Z umiarem
Niektóre proszki używają jako kwasu soli sodowo-glinowych, na przykład siarczanu albo fosforanu. Po badaniu opublikowanym w 2011 roku EFSA uznała, że nie ma powodu zmieniać wcześniejszej oceny bezpieczeństwa dodatków z glinem dopuszczonych w Unii Europejskiej.
wypełniacz sypki
Na plus
Skrobia kukurydziana, ziemniaczana albo mąka pochłania wilgoć i chroni składniki przed zbrylaniem. Pełni rolę techniczną i dzięki niej proszek zostaje sypki oraz łatwiej miesza się z ciastem.
różny w różnych proszkach
Na plus
Zamiast soli glinu producenci mogą użyć wodorowinianu potasu, kwaśnego pirofosforanu sodu albo fosforanu wapnia. Skład znajdziesz na etykiecie, więc możesz wybrać wersję, która ci odpowiada.
tylko spulchnianie
Na plus
Proszek jedynie rozluźnia strukturę wypieku. To, czy ciasto jest zdrowe, zależy od mąki, cukru i tłuszczu, a nie od samego środka spulchniającego.
W ilościach z przepisu proszek rzadko sprawia kłopot, ale kilka grup powinno przyjrzeć się sodowi, glinowi i składowi skrobi. Szkodzi też nadmiar, który psuje smak wypieku.
Proszek to dodatek techniczny do spulchniania, więc nie jest ani zdrowy, ani niezdrowy w sensie odżywczym. W małej ilości z przepisu nie wnosi kalorii wartych liczenia, a o ocenie decyduje sód i skład kwasu.
Używany zgodnie z przepisem raczej nie sprawia kłopotu, ale dokłada sodu, a nadmiar soli w diecie prowadzi do nadciśnienia tętniczego. Osoby z nadciśnieniem lub chorobami nerek powinny zapytać lekarza.
Część proszków tak, bo jako kwasu używają siarczanu albo fosforanu sodowo-glinowego. W przykładowej recepturze wodorowęglan sodu to około 30% masy, a siarczan sodowo-glinowy 21-26%. Inne proszki zamiast tego mają fosforan wapnia albo kwaśny pirofosforan sodu.
Soda to sam wodorowęglan sodu, który potrzebuje kwaśnego składnika, żeby się uaktywnić. Proszek ma już kwas i skrobię w mieszance, dlatego działa bez dodawania kwaśnego mleka czy maślanki.
Często opiera się na skrobi kukurydzianej albo ziemniaczanej, ale jako wypełniacz stosuje się też mąkę. Przy celiakii sprawdź oznaczenie na opakowaniu.
Mieszanka jest trwała w temperaturze pokojowej i bez wilgoci, a pod wpływem wody zaczyna reagować i wydzielać gaz. Dlatego przechowuj go w suchym i szczelnym opakowaniu.