Kwasy nasycone
ok. 7% tłuszczu
Na plus
Spośród olejów rzepakowy ma najmniej niekorzystnych dla zdrowia kwasów nasyconych, w oliwie jest ich dwukrotnie więcej.
W skrócie Zdrowy: olej rzepakowy to jeden z tłuszczów polecanych do codziennej kuchni, bo ma mało kwasów nasyconych i sporo nienasyconych, ale jest bardzo kaloryczny, więc odmierzaj go łyżką.
Olej rzepakowy to podstawowy olej roślinny w Polsce, tłoczony z nasion rzepaku. Dzisiejszy olej pochodzi z odmian o bardzo małej ilości kwasu erukowego, a od 1995 roku w Unii Europejskiej uprawia się wyłącznie takie odmiany.
Wątpliwości biorą się ze starych opowieści o toksycznym kwasie erukowym, z rafinacji oraz z pytania, czy wolno na nim smażyć. Poniżej sprawdzasz, co przemawia za tym olejem, a na co trzeba uważać.
Spis treści
Na plus przeważa skład tłuszczu: mało kwasów nasyconych, dużo jednonienasyconych i kwasy z rodziny omega-3. Na minus liczy się kaloryczność oleju oraz to, że wersja tłoczona na zimno nie nadaje się do smażenia, dlatego rodzaj oleju ma znaczenie.
ok. 7% tłuszczu
Na plus
Spośród olejów rzepakowy ma najmniej niekorzystnych dla zdrowia kwasów nasyconych, w oliwie jest ich dwukrotnie więcej.
8,07% kwasów omega-3
Na plus
Olej zawiera więcej kwasów omega niż oliwa z oliwek, a Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zalicza go do źródeł kwasu alfa-linolenowego.
29 mg w 100 g
Na plus
Na tle innych olejów roślinnych wyróżnia się wysoką zawartością witaminy E, a także witaminy K.
725-893 mg w 100 g
Na plus
Olej z podwójnie ulepszonego rzepaku jest bogaty w sterole roślinne, które sprzyjają zdrowiu.
9 kcal w 1 g tłuszczu
Z umiarem
Olej to czysty tłuszcz, czyli skoncentrowana porcja energii, dlatego liczy się odmierzona porcja, a nie dolewanie na oko.
rafinowany tak, tłoczony nie
Z umiarem
Rafinowany olej nadaje się do smażenia, pieczenia i duszenia, a tłoczony na zimno lepiej zostawić do surówek i sałatek.
Olej rzepakowy szkodzi głównie wtedy, gdy używasz go w nadmiarze albo w niewłaściwy sposób. Przy chorobach, w których ważna jest kontrola tłuszczu lub kalorii, porcję ustal z lekarzem albo dietetykiem.
Tak, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej wymienia go wśród tłuszczów roślinnych, które warto dodawać do posiłków. Dobrze zastępuje masło i smalec, o ile pilnujesz wielkości porcji.
Rafinowany tak, bo Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej radzi do smażenia oliwę z oliwek lub rafinowany olej rzepakowy. Wersja tłoczona na zimno słabiej znosi wysoką temperaturę, więc zostaw ją do sałatek.
Rafinacja usuwa zanieczyszczenia, olej staje się neutralny w smaku i ma długi termin przydatności. To rozsądny wybór do gorącej kuchni.
Tak, w kuchni na zimno. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej opisuje go jako olej o najkorzystniejszym stosunku omega-6 do omega-3 (2,3:1).
Sama nazwa handlowa nie przesądza o zdrowotności. Sprawdź na etykiecie, czy to olej rafinowany, czy tłoczony na zimno, i według tego dobierz zastosowanie.
Nie, jeśli używasz go z umiarem i zgodnie z przeznaczeniem. Szkodzi nadmiar kalorii z tłuszczu oraz smażenie na wersji tłoczonej na zimno, która gorzej znosi ciepło.
Dawne odmiany rzepaku zawierały go dużo, ale olej w sprzedaży pochodzi z odmian niskoerukowych, w których kwasu jest poniżej 2%.
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zaleca oba, więc nie musisz wybierać jednego z nich. Oliwa ma więcej kwasu oleinowego (69% wobec 55% w oleju rzepakowym bezerukowym).