Energia
902 kcal w 100 g
Na minus
To produkt bez wody, białka i węglowodanów, czyli sam tłuszcz, dlatego nawet łyżka dokłada bardzo dużo energii.
W skrócie Okazjonalnie: łój wołowy to w całości tłuszcz, w którym połowa to tłuszcze nasycone, więc lepiej traktować go jako wyjątek niż zdrowszą alternatywę dla olejów roślinnych.
Łój wołowy to twardy tłuszcz zwierzęcy uzyskiwany z bydła przez wytapianie tkanki tłuszczowej. Jest biały, nie ma swoistego zapachu, a w jego skład wchodzą głównie glicerydy kwasów palmitynowego, stearynowego i oleinowego. Stosuje się go do wyrobu niektórych margaryn, legumin i czasem ciast francuskich.
Tradycyjnie służył też do smażenia w głębokim tłuszczu. W ostatnich latach pojawiły się w internecie opinie o zaletach łoju w porównaniu z olejami roślinnymi, ale opisuje się je jako niepotwierdzone naukowo. Sprawdzamy, co faktycznie wiadomo o jego składzie i co radzą instytucje żywieniowe.
Spis treści
Na minus przeważa skład: łój to czysty tłuszcz, w którym połowa to tłuszcze nasycone, a energii ma bardzo dużo. Jedyny plus techniczny to wysoka temperatura dymienia, dzięki której dawniej używano go do smażenia w głębokim tłuszczu.
902 kcal w 100 g
Na minus
To produkt bez wody, białka i węglowodanów, czyli sam tłuszcz, dlatego nawet łyżka dokłada bardzo dużo energii.
50% tłuszczu
Na minus
Główne nasycone kwasy tłuszczowe w łoju to palmitynowy i stearynowy. Stężenie cholesterolu LDL we krwi rośnie razem z ilością nasyconych kwasów tłuszczowych w diecie.
109 mg w 100 g
Z umiarem
Jak wszystkie tłuszcze zwierzęce, łój zawiera cholesterol, ale ważniejszy dla poziomu cholesterolu we krwi jest udział tłuszczów nasyconych.
42% i 4% tłuszczu
Z umiarem
Tłuszcze jednonienasycone to 42% łoju, a wielonienasycone tylko 4%, więc korzystnych kwasów tłuszczowych jest w nim niewiele.
dymi od 249 °C
Z umiarem
Wysoka temperatura dymienia sprawia, że łój tradycyjnie używano do smażenia w głębokim tłuszczu, dopóki nie spopularyzowano olejów roślinnych.
Łój wołowy szkodzi głównie przy nadmiarze, bo tłuszcze nasycone podnoszą stężenie cholesterolu LDL we krwi. Najbardziej uważać powinny osoby z wysokim cholesterolem, rodzinną hipercholesterolemią, chorobami serca i nadwagą.
Raczej nie. To sam tłuszcz, w którym połowa to tłuszcze nasycone, a zalecenia żywieniowe każą ograniczać tłuszcze zwierzęce i zastępować je olejami roślinnymi.
W dużych ilościach i na co dzień może szkodzić, bo nasycone kwasy tłuszczowe podnoszą poziom cholesterolu LDL. Osobom z wysokim cholesterolem i chorobami serca nie jest zalecany.
Sto gramów łoju dostarcza 902 kcal i zawiera 109 mg cholesterolu.
Nie ma na to dowodów. Opinie o zaletach łoju w porównaniu z olejami roślinnymi opisuje się jako niepotwierdzone naukowo, a instytucje żywieniowe zalecają oleje roślinne zamiast tłuszczów zwierzęcych.
Głównie z glicerydów kwasów palmitynowego, stearynowego i oleinowego.
Do wyrobu legumin, niektórych margaryn i czasem ciast francuskich. Dawniej robiono z niego także świece i smarowano nim maszyny.