Przeciwutleniacze
bogate
Na plus
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zalicza goździki do przypraw bogatych w przeciwutleniacze. W porcjach używanych do potraw to jednak dodatek do smaku, a nie terapia.
W skrócie Zdrowe z umiarem: goździki to aromatyczna przyprawa bogata w przeciwutleniacze, ale zawierają mocny eugenol, więc używaj ich oszczędnie i ostrożnie przy chorobach wątroby czy zaburzeniach krzepnięcia.
Goździki to wysuszone, częściowo rozwinięte pączki kwiatowe czapetki pachnącej, drzewa uprawianego w krajach o klimacie równikowym. Ciemnobrunatny kolor zawdzięczają suszeniu, a piekący smak olejkowi zgromadzonemu w pąkach. Dodaje się je do kompotów, kawy, herbaty, konfitur i marynat oraz do wielu mieszanek przyprawowych.
Wątpliwości biorą się stąd, że goździki od wieków służyły też jako domowy środek na ból zęba czy gardła. Wiele osób pyta więc, czy ssanie albo żucie goździków jest zdrowe i czy można je jeść codziennie. Warto rozdzielić dwie sprawy: przyprawa w potrawie to coś innego niż skoncentrowany olejek albo regularne żucie.
Spis treści
Na plus przeważa to, że goździki są przyprawą bogatą w przeciwutleniacze, a na minus mocno skoncentrowany eugenol, który w nadmiarze lub przy niektórych chorobach bywa kłopotliwy.
bogate
Na plus
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zalicza goździki do przypraw bogatych w przeciwutleniacze. W porcjach używanych do potraw to jednak dodatek do smaku, a nie terapia.
72-90% olejku
Z umiarem
To on daje goździkom charakterystyczny zapach i właściwości antyseptyczne oraz znieczulające. Jest bardzo skoncentrowany, więc w jedzeniu liczy się umiar.
15-20% olejku w pąkach
Z umiarem
To on odpowiada za piekący smak, dlatego do potraw wystarczy niewiele goździków.
tradycja, dowody ograniczone
Z umiarem
Goździki żuje się tradycyjnie przy bólach zębów i stanach zapalnych gardła, a olejek z eugenolem w badaniach łagodził ból zęba. Amerykańska agencja FDA nie zatwierdziła jednak goździków do celów leczniczych.
ostrożnie przy chorobach
Na minus
Przy doustnym stosowaniu w celach leczniczych możliwe są działania niepożądane u osób z chorobami wątroby, zaburzeniami krzepnięcia krwi i odporności oraz z alergią pokarmową.
Goździki w kuchni zwykle nie szkodzą, ale kłopoty zaczynają się przy nadmiarze, skoncentrowanym olejku i niektórych chorobach. Oto sytuacje, w których warto uważać.
Jako przyprawa tak, z umiarem: są bogate w przeciwutleniacze i dodają smaku bez soli. Nie traktuj ich jednak jak leku ani suplementu.
Goździki żuje się tradycyjnie przy bólu zęba czy gardła, ale nie ma potwierdzonej porcji ani dowodu na korzyści z codziennego ssania. Przy chorobach wątroby czy zaburzeniach krzepnięcia nie rób tego bez rozmowy z lekarzem.
Dodane do potraw w niewielkiej ilości tak. Całych pączków zwykle się nie zjada, bo są twarde i bardzo piekące, więc wyjmij je z potrawy przed podaniem.
W tradycji uważa się je za środek wiatropędny i poprawiający perystaltykę, ale to opis zastosowań, a nie dowód. Opisuje się też, że zwiększają wydzielanie kwasu solnego w żołądku, więc przy wrażliwym żołądku zachowaj ostrożność.
W kuchennych ilościach zwykle nie, ale w nadmiarze i w formie olejku mogą szkodzić osobom z chorobami wątroby, zaburzeniami krzepnięcia czy alergią pokarmową. W razie wątpliwości zapytaj lekarza.
To związek zapachowy, który nadaje goździkom aromat i stanowi większość ich olejku. Ma właściwości antyseptyczne i znieczulające, dlatego używa się go w stomatologii.