Zwykły sos sojowy (koikuchi)
około 16% soli
Ostrożnie
To podstawowy sos japoński i światowy, wytwarzany z mniej więcej równych ilości soi i pszenicy. Dodawaj go w ciąży po kropli, tak jak sól.
W skrócie Można, ale ostrożnie: sos sojowy jest w ciąży dozwolony, ale bardzo słony, więc używaj go oszczędnie i licz sól z całego dnia, a przy alergii na soję lub pszenicę omiń go.
Sos sojowy to fermentowany sos z soi, pszenicy, wody i soli, który nadaje smak sushi, daniom z woka, marynatom i zupom. Wystarczy go niewiele, by zmienić smak całej potrawy.
W ciąży o sosie sojowym decyduje przede wszystkim sól, bo sos jest jej bogatym nośnikiem. Dochodzi alergia na soję lub pszenicę oraz to, że sos często towarzyszy surowemu sushi, którego w ciąży lepiej unikać.
Spis treści
Przeważa ostrożność ze względu na sól: sos sojowy nie jest w ciąży zakazany, ale łatwo nim przekroczyć dzienną dawkę soli. Kafle pokazują zawartość soli, limit, odmiany z mniejszą ilością pszenicy i sytuacje, w których sos trzeba pominąć.
około 16% soli
Ostrożnie
To podstawowy sos japoński i światowy, wytwarzany z mniej więcej równych ilości soi i pszenicy. Dodawaj go w ciąży po kropli, tak jak sól.
18-19% soli
Ostrożnie
Ten lekki sos jest bardziej słony niż zwykły. Jasny kolor nie oznacza, że sos jest łagodniejszy.
do 5 g soli dziennie
Ostrożnie
Taką maksymalną ilość soli zaleca Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, a Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że to około jedna łyżeczka. Sos sojowy wlicza się do tej puli razem z chlebem, wędliną i serem.
dla alergików na pszenicę
Ostrożnie
Tamari ma bardzo mało pszenicy lub wcale jej nie zawiera i bywa używany jako zamiennik bezglutenowy. Sprawdź skład na etykiecie, a o soli pamiętaj tak samo jak przy zwykłym sosie.
wtedy unikaj
Unikaj
Soja i pszenica należą do produktów, które najczęściej wywołują alergie pokarmowe. Przy takiej alergii albo zaleceniu lekarza rezygnujesz z sosu sojowego także w ciąży.
sos nie ratuje sushi
Unikaj
Brytyjska służba zdrowia odradza w ciąży sushi z surową rybą, nawet wcześniej mrożoną. Sos sojowy na talerzu tego nie zmienia.
Sos sojowy bywa niewinnym dodatkiem, ale nadmiar soli, alergia i towarzystwo surowego sushi to sytuacje, w których warto zachować czujność.
Tak, ale oszczędnie, bo jest bardzo słony. Licz sól z całego dnia i omiń go przy alergii na soję lub pszenicę.
Nie ma osobnego limitu dla sosu. Pilnuj ogólnej granicy 5 g soli na dobę z całego jedzenia.
Tak, zwykły sos zawiera około 16% soli, a jasny nawet 18-19%.
Tak, ale tylko sushi z ugotowaną rybą lub warzywami. Sushi z surową rybą brytyjska służba zdrowia odradza, nawet jeśli ryba była wcześniej mrożona.
Zwykle tak, bo robi się go z soi i pszenicy. Tamari ma bardzo mało pszenicy lub wcale jej nie zawiera, ale sprawdź etykietę.
Szkodzi nadmiar soli, a nie sam sos. Przy alergii na soję lub pszenicę trzeba go unikać.