Przetworzenie
grupa 1 wg WHO
Na minus
Światowa Organizacja Zdrowia zalicza mięso przetworzone, w tym szynkę, do grupy 1, czyli czynników rakotwórczych dla ludzi. Klasyfikacja mówi o sile dowodów, a nie o tym, jak duże jest ryzyko przy danej porcji.
W skrócie Okazjonalnie: szynka dojrzewająca to mięso przetworzone z dużą ilością soli, więc lepiej jeść ją w cienkich plastrach i rzadko, mieszcząc się w limicie 500 g tygodniowo mięsa czerwonego i przetworzonego.
Szynka dojrzewająca to surowa wędlina z udźca wieprzowego, solona i suszona przez długi czas, jak włoska parmeńska czy hiszpańskie jamón. Kroi się ją cienko i podaje bez gotowania, na kanapkach, z melonem albo w sałatkach.
Wątpliwości biorą się stąd, że według Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej wędliny dojrzewające zalicza się do mięsa przetworzonego. Sprawdzamy, co to znaczy dla twojego talerza, a co zmienia sposób dojrzewania.
Spis treści
Na minus przeważa przetworzenie i sól, a plusem jest białko i to, że badania nie pokazały pogorszenia wskaźników zdrowia serca przy umiarkowanych porcjach. Całość wypada więc najlepiej jako dodatek od święta, a nie codzienna kanapka.
grupa 1 wg WHO
Na minus
Światowa Organizacja Zdrowia zalicza mięso przetworzone, w tym szynkę, do grupy 1, czyli czynników rakotwórczych dla ludzi. Klasyfikacja mówi o sile dowodów, a nie o tym, jak duże jest ryzyko przy danej porcji.
często dużo sodu
Na minus
Przetworzone mięso często zawiera duże ilości sodu, a wędliny są istotnym źródłem soli w diecie. Szynka parmeńska ma jej mniej niż inne szynki tego typu, ale zawartość zależy od wyrobu.
wartościowe
Na plus
Mięso dostarcza białka o wysokiej wartości odżywczej oraz żelaza hemowego, które dobrze się przyswaja. Konkretne wartości dla twojej szynki odczytaj z etykiety.
bez pogorszenia wskaźników
Z umiarem
Przegląd badań interwencyjnych nie wykazał niekorzystnego wpływu na wskaźniki ryzyka sercowo-naczyniowego przy porcjach od 40 do 120 g dziennie. Badań było mało i były krótkie, więc wnioski są ostrożne.
sól, czasem saletra
Z umiarem
Szynkę konserwuje się na sucho mieszaniną soli i innych substancji, na przykład saletry lub nitrytu. Niektóre szynki dojrzewające, jak parmeńska, powstają tylko z soli i tłuszczu, bez innych dodatków.
Dla większości zdrowych osób okazjonalny plasterek nie jest problemem. Szkodliwa bywa częsta, duża porcja albo szynka u osób, które muszą pilnować soli i ciśnienia.
Z umiarem. Dostarcza białka, ale jest mięsem przetworzonym z dużą ilością soli, więc nie powinna być codziennym składnikiem diety.
Szkodzić może częste jedzenie dużych porcji, zwłaszcza przy nadciśnieniu, bo wędliny są istotnym źródłem soli. Okazjonalnie cienkie plastry zwykle nie są problemem.
Światowa Organizacja Zdrowia zalicza mięso przetworzone do grupy 1. Oznacza to wystarczające dowody na związek z rakiem, ale klasyfikacja nie mierzy prawdopodobieństwa zachorowania przy danej porcji.
Polskie wytyczne zalecają ograniczenie mięsa czerwonego i przetworzonego łącznie do 500 g tygodniowo. Szynka zalicza się do tej puli.
Przetworzone mięso często zawiera duże ilości sodu, a zawartość zależy od wyrobu. Szynka parmeńska ma jej mniej niż inne szynki tego typu, ale i tak sprawdź etykietę.
Samo dojrzewanie nie czyni jej zdrowszą, bo obie wędliny to mięso przetworzone. Różnią się solą i dodatkami, dlatego porównuj etykiety.