W kuchni
dodatek do ciasta na kluski
Na plus
W przepisie na kluski śląskie woda z gotowania ziemniaków daje ciasto mięciutkie i pulchne, wtedy nie trzeba dodawać jajka. To rozsądny sposób, by jej nie wylewać.
W skrócie Okazjonalnie: brakuje wiarygodnych danych o jej składzie i korzyściach z picia, więc traktuj ją jako dodatek kulinarny, nie napój, i nigdy nie używaj wody z zielonych czy porośniętych bulw.
Woda z gotowanych ziemniaków to płyn, który zostaje po odcedzeniu bulw. Wiele osób jej nie wylewa, bo słyszy, że jest pełna minerałów, a w kuchni dodaje się ją do ciasta na kluski. Pojawiają się też pomysły, żeby ją pić.
Nie ma jednak wiarygodnych tabel, które opisywałyby jej skład, ani badań potwierdzających korzyści z picia. Wiadomo za to, że ziemniaki mają swoje słabe strony: zielone i porośnięte bulwy zawierają solaninę. Dlatego warto traktować tę wodę jako dodatek do potraw.
Spis treści
Na plus przeważa zwykłe, kuchenne zastosowanie, a nie picie. Na minus idą brak danych o składzie, sól dodana do gotowania i solanina w gorszych bulwach. Oto cechy, które warto znać.
dodatek do ciasta na kluski
Na plus
W przepisie na kluski śląskie woda z gotowania ziemniaków daje ciasto mięciutkie i pulchne, wtedy nie trzeba dodawać jajka. To rozsądny sposób, by jej nie wylewać.
brak wiarygodnych tabel
Z umiarem
Ugotowane ziemniaki są źródłem potasu, ale ile go przechodzi do wody, zależy od sposobu gotowania i nie ma na to rzetelnych danych. Nie traktuj tej wody jako zamiennika warzyw ani wody do picia.
zależy, czy solisz
Na minus
Jeśli ziemniaki gotujesz w osolonej wodzie, płyn jest słony. Maksymalne dzienne spożycie to 5 g soli ze wszystkich potraw i produktów razem.
gotowanie jej nie rozkłada
Na minus
Zielone i porośnięte bulwy mają więcej glikoalkaloidów, a obróbka cieplna ich nie rozkłada, bo następuje to dopiero w temperaturze 260 °C. Z takich ziemniaków wodę lepiej wylać.
Woda z gotowanych ziemniaków nie jest napojem leczniczym i może być szkodliwa, gdy pochodzi z zielonych albo porośniętych bulw, jest mocno solona albo pijesz ją w dużych ilościach przy chorobach nerek.
Nie ma wiarygodnych danych, że jest zdrowa. Jako dodatek do ciasta na kluski może się przydać, ale nie jest ani napojem leczniczym, ani zamiennikiem warzyw.
Z dobrych, obranych bulw zwykle nie, ale z zielonych i porośniętych szkodzi, bo gotowanie nie rozkłada solaniny. Szkodzi też, gdy jest mocno solona.
Nie polecamy. Brakuje danych o jej składzie i bezpiecznej ilości, a w sklepie jest dużo lepszych napojów, zaczynając od zwykłej wody.
Tak, w przepisie na kluski śląskie dodaje się odlaną wodę z gotowania ziemniaków, a ciasto wychodzi mięciutkie i pulchne.
Jeśli ziemniaki były gotowane w osolonej wodzie, to tak. Wtedy nie dosalaj potrawy, do której ją dodajesz.
Tak, zielone i porośnięte bulwy zawierają więcej glikoalkaloidów, a gotowanie ich nie rozkłada. Taką wodę i takie bulwy lepiej wyrzucić.