Białko
w mięsie średnio 20%
Na plus
Mięso zawiera wysoką zawartość białka o wysokiej wartości odżywczej, a kotlet jest w dużej mierze z mięsa.
W skrócie Zdrowe z umiarem: kotlet mielony dostarcza białka i żelaza, ale zwykle powstaje z wieprzowiny, smaży się go w tłuszczu i solą, więc lepiej jeść go rzadziej i wybierać lżejsze wersje.
Kotlet mielony to polski klasyk obiadowy, który najczęściej robi się ze zmielonej surowej karkówki wieprzowej z jajkiem i bułką, a potem obtacza w bułce tartej i smaży na patelni. Bywa też robiony z kurczaka, indyka, wołowiny czy dziczyzny.
Wątpliwości biorą się z trzech rzeczy: rodzaju mięsa, smażenia w tłuszczu i soli w masie. O ocenie kotleta decyduje więc to, z czego jest zrobiony i jak go przygotujesz.
Spis treści
Na plus przeważa białko i dobrze przyswajalne żelazo, ale tłuszcz nasycony z wieprzowiny i smażenia oraz sól wymagają umiaru. Ocenę wyznacza więc rodzaj mięsa, sposób przyrządzenia oraz to, z czym podajesz kotlet.
w mięsie średnio 20%
Na plus
Mięso zawiera wysoką zawartość białka o wysokiej wartości odżywczej, a kotlet jest w dużej mierze z mięsa.
dobrze przyswajalne
Na plus
Żelazo z mięsa to żelazo hemowe o wysokiej przyswajalności, a mięso dostarcza też witamin z grupy B, w tym witaminy B12, którą trudno uzupełnić z innych produktów.
dużo w wieprzowinie
Na minus
Wołowina, wieprzowina i jagnięcina są zazwyczaj bogate w tłuszcze nasycone, a kotlet smaży się jeszcze na oleju lub smalcu.
limit 5 g dziennie
Z umiarem
Masę doprawia się solą, a maksymalne dzienne spożycie soli ze wszystkich produktów to 5 g, czyli płaska łyżeczka do herbaty.
przy mocnym smażeniu gorzej
Z umiarem
W trakcie obróbki cieplnej mięsa powstają heterocykliczne aminy aromatyczne, które badacze wskazują jako jeden z możliwych powodów, dla których mięso czerwone wiąże się z większym ryzykiem chorób.
do 500 g tygodniowo
Z umiarem
Polskie wytyczne rekomendują ograniczenie mięsa czerwonego i przetworzonego do 500 g tygodniowo, a kotlet z wieprzowiny lub wołowiny wlicza się do tej puli.
Kotlety mielone szkodzą przede wszystkim wtedy, gdy jemy je bardzo często, z tłustego mięsa i mocno przysmażone. Uwagę powinny zwrócić osoby z podwyższonym cholesterolem, nadciśnieniem i chorobami serca.
Zdrowe z umiarem: dają białko i żelazo, ale wieprzowina, smażenie i sól wymagają ostrożności. Najlepiej jeść je rzadko, z warzywami i w ramach tygodniowego limitu mięsa czerwonego.
Szkodzą głównie przy częstym jedzeniu tłustych, mocno przysmażonych kotletów, zwłaszcza osobom z wysokim cholesterolem i nadciśnieniem. Od czasu do czasu nie są problemem.
To zależy od wielkości i mięsa: kotlet z wieprzowiny lub wołowiny wlicza się do limitu 500 g mięsa czerwonego i przetworzonego na tydzień, a kotlet z kurczaka nie.
Najczęściej ze zmielonej surowej karkówki wieprzowej z jajkiem i bułką, doprawionej solą i pieprzem, a potem obtoczonej w bułce tartej i usmażonej.
Zwykle tak, bo drób nie należy do mięsa czerwonego, a pierś bez skóry jest chuda. Panierka i smażenie nadal dokładają jednak tłuszczu.
Tradycyjnie na oleju lub smalcu w niezbyt głębokim tłuszczu. Zalecenia częściej wskazują oleje roślinne niż tłuszcze zwierzęce.