Cukry
57,2 g w 100 g
Na minus
Po ususzeniu owoce zmniejszają objętość, ale nie zawartość cukrów, dlatego są ich skoncentrowanym źródłem i łatwo zjeść za dużo.
W skrócie Zdrowe z umiarem: suszone jabłka mają dużo błonnika i potasu, ale to skoncentrowane źródło cukrów i kalorii, więc sięgaj po nie w niewielkich ilościach i najlepiej niesiarkowane.
Suszone jabłka to plasterki lub kawałki owocu pozbawione większości wody, dzięki czemu długo się przechowują i świetnie nadają się do plecaka, owsianki czy kolacji we dwoje z kubkiem herbaty. Smakują słodko, więc często traktuje się je jak zdrowszy zamiennik słodyczy.
Wątpliwość jest prosta: czy owoc po ususzeniu pozostaje tak samo dobry jak świeży? Suszenie zmniejsza objętość, ale nie ilość cukrów, a niektóre produkty bywają dodatkowo konserwowane siarką lub słodzone. O zdrowotności decyduje więc głównie wielkość porcji i to, co dokładnie jest w składzie.
Spis treści
Przeważają plusy związane z błonnikiem i potasem, ale kafle na minus dotyczą cukrów i kalorii, które po ususzeniu są mocno skoncentrowane. Dlatego suszone jabłka zasługują na ocenę z umiarem, a nie na status owocu, który można jeść bez ograniczeń.
57,2 g w 100 g
Na minus
Po ususzeniu owoce zmniejszają objętość, ale nie zawartość cukrów, dlatego są ich skoncentrowanym źródłem i łatwo zjeść za dużo.
243 kcal w 100 g
Z umiarem
Świeże jabłko ma 52 kcal w 100 g, więc w tej samej wadze suszone dostarcza wielokrotnie więcej energii.
8,7 g w 100 g
Na plus
To dużo w porównaniu z zalecanymi około 25 g błonnika dziennie, a świeże jabłko ma go 2,4 g w 100 g.
450 mg w 100 g
Na plus
Po ususzeniu składniki mineralne są skupione w małej objętości, więc potasu jest tu sporo.
u wrażliwych mogą szkodzić
Z umiarem
Niektóre suszone owoce są konserwowane siarką, a w badaniu z udziałem osób z astmą wrażliwych na siarczyny część z nich zareagowała na suszone morele, dlatego warto szukać wersji niesiarkowanych.
Suszone jabłka szkodzą głównie wtedy, gdy zjadasz ich za dużo, bo cukier i kalorie łatwo przekroczyć. Szczególną uwagę zachowaj, jeśli masz astmę z wrażliwością na siarczyny, cukrzycę albo pilnujesz masy ciała.
Tak, z umiarem. Mają błonnik i potas, ale po ususzeniu są skoncentrowanym źródłem cukrów, więc jedz je w niewielkich ilościach.
Nie, jeśli to czyste, niesiarkowane jabłka w małej porcji. Szkodzić mogą osobom wrażliwym na siarczyny i przy podjadaniu dużych ilości.
Mogą je zastępować, bo mają błonnik i nie muszą zawierać cukru dodanego. Nadal pozostają jednak skoncentrowanym źródłem cukrów.
Raczej uważaj. Suszenie zmniejsza objętość, a nie cukry, więc łatwo zjeść za dużo, a świeże owoce w całości dłużej sycą dzięki błonnikowi.
Oficjalny limit dla suszonych jabłek nie jest podany, ale zalecenie jest ogólne: niewielkie ilości. W praktyce wystarczy kilka plasterków.