Gęsta, śliska, biało-szara warstwa na wierzchu
rozbij i zasiarkuj
Ostrożnie
To zapewne kożuch winny od drożdży kożuchujących, a nie pleśń. Rozbij warstwę, zasiarkuj wino i wyklaruj je środkiem klarującym.
W skrócie Wino domowe z prawdziwą pleśnią wylej w całości, bo jej zarodniki wnikają pod powierzchnię, ale gładki, śliski kożuch drożdżowy to co innego i da się go opanować.
W balonie z młodym winem na wierzchu łatwo zobaczyć coś niepokojącego, ale nie zawsze jest to pleśń. Najczęściej mylone są dwie rzeczy: kożuch winny, czyli gęsta, śliska, biało-szara warstwa po drożdżach kożuchujących, oraz ogniska prawdziwej pleśni.
Różnica ma znaczenie, bo kożuch to choroba wina, z którą można sobie poradzić, a pleśń skazuje wino na wylanie. Pleśń tworzy nitkowate strzępki w szarym, białym lub zielonym nalocie i pojawia się w winach słabych i słodkich, które miały częsty kontakt z powietrzem.
Spis treści
Wino z pleśnią wylewasz, a wino z samym kożuchem próbujesz uratować. Zarodniki pleśni wnikają pod powierzchnię, więc zbieranie nalotu łyżką czy zlewanie znad niego nic nie da. Oto sytuacje, które widać w balonie najczęściej.
rozbij i zasiarkuj
Ostrożnie
To zapewne kożuch winny od drożdży kożuchujących, a nie pleśń. Rozbij warstwę, zasiarkuj wino i wyklaruj je środkiem klarującym.
ogranicz dostęp tlenu
Ostrożnie
Drożdże kożuchujące potrzebują tlenu i rozwijają się, gdy w balonie zostało za dużo wolnego miejsca. Pilnuj, żeby nad winem było jak najmniej powietrza.
wylej całe wino
Wyrzuć
To pleśń: jej zarodniki wnikają znacznie poniżej powierzchni, a sama pleśń jest toksyczna. Wino trzeba wylać.
Biała, śliska warstwa na winie to zwykle kożuch drożdżowy, nie pleśń. Mylące bywają też choroby wina bez nalotu, jak ocet czy zapach zgniłych jaj. Chroni mało kontaktu z powietrzem i czystość naczyń.
Jak nalot z nitkowatych strzępek w kolorze szarym, białym lub zielonym, pojawiający się ogniskami na powierzchni słabych i słodkich win. Kożuch jest za to gładki i śliski.
Wino wylej w całości, bo zarodniki wnikają znacznie poniżej powierzchniowej warstwy, a sama pleśń jest toksyczna. Balon dokładnie umyj, zanim go użyjesz ponownie.
Nie. To drożdże kożuchujące, które do rozwoju potrzebują tlenu. Warstwę trzeba rozbić, a wino zasiarkować i wyklarować.
Poradniki winiarskie mówią wprost, że takie wino skazane jest na wylanie, bo pleśń jest toksyczna.
Objawy zatrucia produktami z pleśnią pojawiają się zwykle po kilku lub kilkunastu godzinach, a przy utrzymujących się dolegliwościach trzeba skonsultować się z lekarzem.