Na surowo w plasterkach
Zjedz gwiazdki od razu po pokrojeniu, schłodzone w lodówce są najbardziej orzeźwiające. To najprostszy sposób, żeby poznać smak owocu.
Karambola, nazywana też gwiaździstym owocem albo oskomianem pospolitym, rośnie na niewysokim drzewie z tropikalnej Azji Południowo-Wschodniej, głównie z Malezji i Indonezji. Owoc ma 6-15 cm długości i zwykle pięć wyraźnych, podłużnych żeber, dlatego pokrojony w poprzek przypomina gwiazdę. Skórka jest cienka, woskowa i błyszcząca, a w środku kryje się kilka do kilkunastu płaskich, brązowych nasion.
Uprawia się dwa typy karamboli: mniejszy i kwaśny oraz większy, wyraźnie słodszy. W Polsce owoc kupisz przez cały rok w większych supermarketach i sklepach z owocami egzotycznymi, zwykle na sztuki. Najczęściej trafia do nas z Malezji, Brazylii i Izraela.
Karambola nie wymaga obierania: cienka skórka jest jadalna i nie przeszkadza w gryzieniu. Owoc wystarczy umyć, pokroić w plasterki grubości kilku milimetrów i wyjąć z nich pestki czubkiem noża. Gwiazdki świetnie wyglądają na talerzu, dlatego karambola często pełni rolę dekoracji, ale ma też dość smaku, by grać główną rolę w sałatce owocowej, deserze czy sosie do mięsa.
Zjedz gwiazdki od razu po pokrojeniu, schłodzone w lodówce są najbardziej orzeźwiające. To najprostszy sposób, żeby poznać smak owocu.
Połącz plasterki z bananem, kiwi i brzoskwinią, a całość skrop miodem. Kwaskowata karambola równoważy słodsze owoce.
Gwiazdkę nasuń na brzeg szklanki z lemoniadą albo ułóż na serniku na zimno i zalej przezroczystą galaretką.
Zmiksuj karambolę z sokiem ananasowym i bananem. Owoc jest tak soczysty, że koktajl rzadko wymaga dolewania wody.
Plasterki upiecz razem z drobiem albo schabem, tak jak ananasa czy jabłko, albo zmiksuj je na owocowy sos do ryby.
Z pokrojonych owoców ugotujesz dżem, a plasterki gotowane w syropie cukrowym i podsuszone posłużą jako kandyzowana ozdoba tortu.
Miąższ karamboli jest jasnożółty, prawie przezroczysty i tak soczysty, że przy gryzieniu tryska sokiem. Chrupie podobnie jak winogrono albo jędrne jabłko. Smak zależy od odmiany i dojrzałości: słodkie odmiany przypominają połączenie ananasa, gruszki i jabłka z cytrynową nutą, kwaśne mają ostrzejszy, lekko cierpki finisz. Zielonkawe, niedojrzałe owoce są wyraźnie kwaśne i mało aromatyczne.
Umiarkowana, wyraźna tylko w dojrzałych, całkiem żółtych owocach słodkich odmian.
Cytrynowa i orzeźwiająca, w odmianach kwaśnych dominuje nad słodyczą.
Chrupka i wodnista, z cienką skórką, która lekko pęka pod zębami.
Mieszankę ananasa, jabłka i winogron, a niektórzy wyczuwają w niej też nutę ogórka.
Całej skórki z karamboli się nie zdejmuje, bo jest cienka i jadalna. Obieranie sprowadza się do oczyszczenia brzegów żeber, które na grzbiecie często brązowieją i twardnieją. Po takim zabiegu gwiazdki mają równe, jasne krawędzie.
Tak, skórka karamboli jest cienka i jadalna, więc wystarczy owoc umyć. Obiera się ją tylko wtedy, gdy ktoś woli delikatniejszy kęs.
Płaskie, brązowe nasiona w środku zwykle się usuwa, bo są twarde i gorzkawe. W jednym owocu jest ich zazwyczaj kilka do kilkunastu.
Dojrzały owoc jest złocistożółty, pachnie kwiatowo i lekko ugina się pod palcem. Całkiem miękki, z ciemnymi żebrami, jest już przejrzały.
Najczęściej trafiłeś na niedojrzały owoc albo na odmianę kwaśną, która nawet po dojrzeniu ma mało cukru. Słodkie odmiany są większe i mają grubsze żebra.
Pokrój go w gwiazdki i podaj z lodami waniliowymi, jogurtem greckim albo na bitej śmietanie. Kwaskowaty owoc dobrze przełamuje słodycz kremów.