Białko
57% suchego proszku
Na plus
Suszona spirulina to w większości białko, ale to udział w suchej masie, a nie w porcji, więc znaczenie w diecie zależy od tego, ile jej dodasz.
W skrócie Zdrowe z umiarem: spirulina jest skoncentrowanym źródłem białka i witamin z grupy B, ale dowody na jej korzyści zdrowotne są niewystarczające, a produkty bywają zanieczyszczone.
Spirulina to sproszkowana lub sprasowana w tabletki biomasa sinic z rodzaju Arthrospira, uprawianych w słonawych, zasadowych wodach. Sprzedaje się ją jako suplement diety i dodatek do koktajli, a jej intensywnie zielony kolor przyciąga wzrok w sklepach ze zdrową żywnością.
Wątpliwości dotyczą tego, czy rzeczywiście działa tak, jak obiecują opakowania, oraz czy jest bezpieczna. Skoro to naturalny produkt bogaty w składniki odżywcze, skąd ostrzeżenia przed toksynami i metalami ciężkimi? Poniżej oddzielamy to, co wiadomo, od marketingu.
Spis treści
Na plus spirulina ma dużo białka i składników mineralnych w suchej masie, na minus brakuje dowodów na korzyści, a zanieczyszczone partie bywają ryzykowne. Dlatego to dodatek, nie podstawa diety.
57% suchego proszku
Na plus
Suszona spirulina to w większości białko, ale to udział w suchej masie, a nie w porcji, więc znaczenie w diecie zależy od tego, ile jej dodasz.
290 kcal w 100 g
Z umiarem
Proszek jest skoncentrowany, więc ocenia się go w małych ilościach dodawanych do potraw.
bogate w B, żelazo, mangan
Na plus
Suszona spirulina jest bogatym źródłem tiaminy, ryboflawiny, niacyny oraz minerałów, takich jak żelazo i mangan.
forma nieaktywna
Na minus
Spirulina zawiera głównie pseudowitaminę B12, nieaktywną u ludzi, więc nie nadaje się na jej źródło, także dla wegan i wegetarian.
możliwe skażenie partii
Na minus
Sama spirulina ich nie wytwarza, ale partie zanieczyszczone innymi sinicami mogą zawierać mikrocystyny, groźne zwłaszcza dla dzieci i kobiet w ciąży.
niewystarczające
Z umiarem
Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia uznają, że dowody są niewystarczające, by zalecać spirulinę w jakimkolwiek schorzeniu, a Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności odrzucił twierdzenia o wpływie na poziom glukozy.
Spirulina szkodzi przede wszystkim wtedy, gdy partia jest zanieczyszczona, oraz osobom z niektórymi chorobami lub przyjmującym leki. Oto kto powinien jej unikać albo zapytać lekarza.
Z umiarem. Jest bogata w białko i witaminy z grupy B, ale dowody na korzyści zdrowotne są niewystarczające, a jakość produktów bywa różna.
Czysta spirulina w rozsądnych ilościach zwykle nie szkodzi, ale zanieczyszczone partie mogą szkodzić, zwłaszcza dzieciom i kobietom w ciąży. Uważaj też przy fenyloketonurii i lekach wpływających na odporność lub krzepliwość.
Nie. Zawiera głównie formę nieaktywną u ludzi, więc nie zastąpi tej witaminy w diecie wegańskiej.
Takich twierdzeń nie potwierdzono: Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności je odrzucił. Przy cukrzycy nie traktuj spiruliny jako leku.
Nie ma pewności co do jakości każdej partii, a mikrocystyny są szczególnie groźne dla dzieci. Przed podaniem zapytaj pediatrę.